Oto przedmioty, które poleciały na murawę stadionu w Tiranie. Szokujące!

Dziennikarz TVP Sport Szymon Borczuch pokazał przedmioty, jakie służby porządkowe zebrały z murawy po meczu Albania - Polska. Wśród rzeczy, którymi kibice celowali w kierunku polskich piłkarzy, znalazł się nawet... telefon komórkowy.

W 77. minucie meczu w Tiranie sędzia główny przerwał grę i zaprosił oba zespoły do szatni. Albańczykom groził nawet walkower. Ustalono, że piłkarze wrócą na plac, kiedy sytuacja na trybunach się uspoko. A jeśli w końcówce ponownie dojdzie do incydentów, mecz może zostać zakończony na dobre i zweryfikowany jako walkower 3:0 dla Polski. Jednocześnie, jak przyznał w TVP Sport rzecznik kadry Jakub Kwiatkowski, w żadnym momencie reprezentanci Polski nie naciskali na organizatorów, by przedwcześnie zakończyć spotkanie.

To sędzia zdecydował. W żadnym momencie nie było z naszej strony presji, zawodnicy twierdzili, że chcą grać. Nawet w tunelu mówili do arbitra: panie sędzio, zostajemy i gramy – powiedział Kwiatkowski.

W kierunku polskich piłkarzy z trybun poleciały głównie plastikowe butelki z napojami. Nieopodal Wojciecha Szczęsnego upadła również zapalniczka, a nawet telefon komórkowy.

Przedmioty zebrane przez porządkowych udokumentował reporter TVP Sport Szymon Borczuch. „Finał tego wieczoru mógł być mniej przyjemny” – skomentował.

„Wojtek, szef”. Wymowna reakcja Szczęsnego na zachowanie kiboli w Tiranie

Bonus do 3333PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem