Oto dlaczego Artur Boruc nie pojawia się już w kadrze Legii! Niebywały powód!

Legendarny bramkarz Legii Warszawa wydawał się skreślony przez Aleksandara Vukovicia, który kilka tygodni temu odsunął go od składu, dając szansę Cezaremu Miszcie. Okazuje się, że kulisy nieobecności Artura Boruca są jeszcze bardziej zaskakujące niż można było sądzić.

Artur Boruc po raz ostatni zagrał w barwach Legii w połowie lutego. W spotkaniu z Wartą Poznań przedwcześnie opuścił boisko z czerwoną kartką. Od tamtego momentu, choć karę odcierpiał, próżno szukać go nawet w szerokiej kadrze zespołu. Dochodziło już do sytuacji, w których gdy drużyna jechała na mecz, Boruc podróżował na niego z kibicami lub też zajmowały go zupełnie prywatne sprawy i wyjazdy w całkiem inne kierunki. Okazuje się, że w tle rozgrywa się niecodzienny spór. Konkrety w programie „Pogadajmy o piłce” przedstawił dziennikarz serwisu meczyki.pl Tomasz Włodarczyk.

Najlepsi bukmacherzy

1
  • Duża ilość bonusów
  • Aplikacja mobilna
  • Nowoczesny wygląd serwisu
  • Stale rozwijana oferta na sporty motorowe
2
  • Szeroka oferta na bonusy
  • Funkcja Cash-Out
  • Wysokie kursy na tle konkurencji
  • Zbyt spokojny design
3
  • Nawet 600 PLN w bonusie powitalnym
  • Skromna i elegancka szata graficzna
  • Prosty, czytelny interfejs użytkownika
  • Mała oferta zakładów
  • Kursy nie zawsze są zadowalające

Mam informację, że Artur Boruc nie gra w Legii, bo nie została opłacona jego kara 25 tysięcy złotych w Komisji Ligi. I to jest konflikt de facto wewnętrzny – może nie między trenerem a piłkarzem, a piłkarzem a klubem

Kara nałożona na Artura Boruca – trzy mecze zawieszenia plus 25 tysięcy złotych grzywny – wynikała z interpretacji Komisji Ligi, która orzekła, że bramkarz naruszył nietykalność cielesną przeciwnika. – Tego typu zachowania muszą być piętnowane w adekwatny sposób, bowiem są sprzeczne z Regulaminem Dyscyplinarnym i Kodeksem Etycznym PZPN. Komisja Ligi w wymiarze kary uwzględniła także zachowanie zawodnika, którego dopuścił się wobec operatora kamery. Przypadkowo zaszedł on drogę Borucowi, a odepchnięcie pracownika produkcji TV było nieadekwatne do zaistniałej sytuacji – argumentowano wówczas.

Okazuje się, że w Legii powstał spór o to, kto powyższą karę powinien zapłacić. Vuković, obecny w studiu Meczyki.pl, zasugerował, że Komisja Ligi może nie doczekać się zapłaty kary. A w związku z tym Boruc nie pożegna się z kibicami w ostatnim ligowym meczu tego sezonu.

Bonus do 3333PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem