Ostatni dzień okienka transferowego! Oto najciekawsze ruchy polskich klubów!

Dawno przywykliśmy do tego, że w polskich warunkach dzień zamknięcia okna transferowego  niczym nie przypomina gorączki znanej nam z Premier League. Mimo to, polskie kluby Ekstraklasy i niższych lig przeprowadziły wczoraj kilka ciekawych ruchów. Przyjrzyjmy się im bliżej!

Każdy kibic futbolu wie, co oznacza „deadline day” w wydaniu klubów z europejskiego topu. Specjaliści od rynku transferowego piszą na ten temat książki, a w studiach telewizyjnych na Wyspach  do późnych godzin nocnych przesiadują eksperci i dziennikarze, relacjonując kolejne zakupy. Jeszcze kolejnego dnia w godzinach porannych spływają do nas ostatnie doniesienia. Dowiadujemy się, czy piłkarz X zdążył przed zatrzaśnięciem okienka, czy wszystkie dokumenty dotarły na czas, a może temat rozbił się na ostatniej prostej. Trudno upiększać rzeczywistość i przekonywać, że w Polsce mamy to samo. Nie mamy. Wczoraj doszło jednak do kilku uzupełnień, o których warto wspomnieć. Oto nasza subiektywna lista z krótkim komentarzem.

Uros Radaković (Wisła Kraków)

Biała Gwiazda w ostatniej chwili pozyskała stopera, odpowiadając na problemy w swoim bloku obronnym. Uros Radaković został wypożyczony do końca sezonu ze Sparty Praga. Nie zaistniał w niej, jednak mówimy o doświadczonym piłkarzu, który rozegrał ponad 80 spotkań na poziomie czeskiej ekstraklasy, a także był wypożyczany do klubów, które względem polskich niekoniecznie muszą czuć kompleksy (FK Orenburg, FK Astana). Wobec kontuzji Adiego Mehremicia, to może być dobry ruch ekipy z Krakowa.

Maik Nawrocki (Warta Poznań)

Z podobną reakcją mamy do czynienia w Poznaniu. Do Warty trafił młodzieżowy reprezentant Polski, który ma docelowo zastąpić kontuzjowanego Bartosza Kielibę. Nawrocki wychował się w Niemczech, przechodził przez kolejne szczeble juniorskiej kariery w Werderze Brema – wkrótce po raz pierwszy zagra poza swoją piłkarską ojczyzną. Jeśli zapytacie czy to wypali, odpowiemy: nie mamy pojęcia. W bieżącym sezonie Nawrocki rozegrał 7 spotkań w rezerwach Werderu, wypożyczenie do Ekstraklasy niewątpliwie jest dla niego szansą promocji i większego ogrania w seniorskim futbolu.

Zoran Arsenić (Raków Częstochowa)

Wielki powrót na polskie boiska. O znanego z Wisły Kraków i Jagiellonii Białystok Arsenicia walczyło do ostatniego dnia kilka klubów Ekstraklasy. Wydawało się, że może wrócić swojej byłej ekipy z Krakowa, a jednak wyścig o niego wygrał Raków Częstochowa. Formalnie, wypożyczenie Chorwata do HNK Rijeka zostało skrócone. Teraz w tej samej formie będzie występował do czerwca w Częstochowie. Raków, według informacji serwisu meczyki.pl, zagwarantował sobie możliwość wykupu za około 400 tysięcy euro.

Marco Tulio (Podbeskidzie Bielsko-Biała)

Egzotycznie brzmiące nazwisko w ostatnim dniu okna pojawia się w Bielsku. Robert Kasperczyk bierze do swojego bloku obronnego Brazylijczyka, który jednak większość dotychczasowej kariery spędził w Europie. Niższe ligi niemieckie, druga liga czeska, wreszcie awans sportowy do Mlady Boleslav, w której zagrał 32 mecze. Nie ma mowy o żadnym gwiazdorskim wzmocnieniu, raczej uzupełnieniu ze znakiem zapytania – co odzwierciedla zresztą forma kontraktu. Tulio podpisał umowę do końca sezonu.

Marek Hanousek (Widzew Łódź)

Ciekawym ruchem może pochwalić się też klub spoza Ekstraklasy. Widzew dosłownie w ostatnich minutach okienka pozyskał 29-letniego pomocnika z bogatą przeszłością w ekstraklasie czeskiej. Hanousek grał w Dukli Praga, Viktorii Pilzno, ostatnio w MFK Karvina. Mówimy o piłkarzu, który nie sprawdził się na poziomie topowego czeskiego klubu, ale zaliczył w nim nawet występ w europejskich pucharach. Śmiało mógłby być rozważany jako transfer któregoś z klubu najwyższej ligi polskiej. 

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem