Oni lubią na ostatnią chwilę…

Zawsze mnie to zastanawiało – kluby na przeprowadzenie transferów zimowym okienku mają cały miesiąc, a niektórzy do działania zabierają się dopiero na kilka-kilkanaście godzin przed upływem terminu. Jak imprezujący student, który w nieskończoność odkłada w czasie naukę do sesji egzaminacyjnej. Dlatego z roku na rok „Deadline Day” przeistacza się w coraz ciekawsze wydarzenie medialne, ponieważ prezesi i managerowie klubów, szczególnie angielskich, dostają wówczas małpiego rozumu. Przygotowaliśmy dla Was w pigułce najważniejsze wydarzenia ostatniego dnia zimowego okienka transferowego.

Wczoraj w większości znaczących się lig europejskich (w Polsce okienko dopiero się…otworzyło, a my swój „Deadline Day” będziemy mieli pod koniec lutego) zamknęło się okienko transferowe. Oznacza to mniej więcej tyle, że do północy (niekiedy krócej) do krajowych federacji można było zgłaszać nowych piłkarzy, którzy zagrają w poszczególnych klubach w drugiej części sezonu. Przedstawiamy Wam nasz subiektywny ranking wydarzeń ostatnich kilkunastu godzin.

10. PSG podpisuje kontrakt z… Polką!

Nową zawodniczką czołowego klubu Europy została Paulina Dudek, 20-letnia piłkarka, która dotychczas występowała w Medyku Konin. Reprezentantka Polski (23 mecze w kadrze) podpisała 2,5 roczny kontrakt i dołączyła tym samym do Katarzyny Kiedrzynek, bramkarki zespołu mistrzyń Francji. Złośliwi uważają, że Grzegorz Krychowiak w PSG nie ma już na co liczyć, bo nawet numer stracił na rzecz rodaczki…

9. Nowy kontrakt to też wzmocnienie?

Nowe umowy ze swoimi klubami podpisali Mesut Oezil z Arsenalu oraz Juan Mata w Manchesterze United. Co za tym idzie, wszelkie spekulacje, jakoby ofensywni pomocnicy czołowych klubów Premiership mieli po sezonie zmienić barwy zostały ucięte. W ten sposób w zespole Kanonierów powstał kwartet LMAÖ (po angielsku laughing my ass off) od początkowych liter nazwisk piłkarzy: Lacazette, Mchitarjan, Aubameyang, Oezil.

8. Lass w PSG

Paulina Dudek to nie jedyne wzmocnienie PSG. Z Paryżem najbliższą przyszłość związał Lassana Diarra, który do klubu dołączył na zasadzie wolnego transferu. Tak, ten defensywny pomocnik, który miał być „nowym” Claudem Makelele, a w swojej karierze występował już w takich drużynach jak Chelsea, Arsenal czy Real Madryt. Ostatnio 32-latek przebywał raczej na peryferiach wielkiego futbolu, ale jak widać – wrócił. Z kontraktem w wysokości 4 milionów euro za sezon.

7. Krystian Bielik i inni wypożyczeni

Jeśli chodzi o wypożyczenia,  motywacje są bardzo różne. Często po prostu jest to chęć gry, ale czasem to krok w przód (niekiedy w tył) jeśli chodzi o piłkarską karierę. Niektórzy potrzebują minut na boisku, żeby załapać się do zespołów narodowych na Mundial. I tak lewy obrońca Jonathan Silva (Sporting Lizbona) następne pół roku spędzi w Romie, Islam Slimani (Leicester) w Newcastle, Mathieu Debuchy (Arsenal) w St. Etienne, Sandro Ramirez (Everton) w Sevilli, Eliaquim Mangala (Manchester City) w Evertonie, a Krystian Bielik (Arsenal) w …3-ligowym Walsall. Już co niektórzy zdążyli nastolatkowi z tej okazji wbić gwóźdź do trumny jego piłkarskiej kariery…

6. Samuraj w Turcji

Transfer Yuto Nagatomo z Interu Mediolan do Galatasaray jest istotny z punktu widzenia Polski, jako że właśnie z Japończykami zmierzymy się w grupie podczas Mundialu w Rosji, a ten piłkarz jest w reprezentacji Kwitnącej Wiśnie podstawowym zawodnikiem. I to nie byle jakim, bo filigranowy boczny obrońca w barwach Interu rozegrał ponad 150 spotkań. A to nie jest wynik, jaki można wykręcić przypadkowo. Teraz swoją karierę 31-latek będzie kontynuował w Stambule.

5. 16 milionów za…no właśnie, kogo?

Na Ali Sami Yen, czyli stadion Galatasaray ściągnięto Nagatomo, natomiast z drużyną tego samego dnia pożegnał się Badou Ndiaye. To 27-letni ofensywny pomocnik, 14-krotny reprezentant Senegalu. W bieżącym sezonie tureckiej Super Lig rozegrał 17 spotkań, w których zdobył jednego gola i zaliczył 3 asysty. Te powalające na kolana statystyki skusiły działaczy walczącego o utrzymanie w Premiership Stoke do wyłożenia 16 milionów euro. Czy pomocnik pomoże w uniknięciu degradacji?

4. Wychodzę na chwilę i zaraz wracam

W jeszcze gorszej sytuacji znajduje się klub Łukasza Fabiańskiego, czyli Swansea, przedostatnia drużyna rozgrywek Premiership. Z odsieczą Łabędziom rusza Andre Ayew. Półtorej roku temu ghanijski skrzydłowy przeszedł do West Ham United za 24 milionów euro ze…Swansea właśnie. Teraz 28-letni obecnie piłkarz wraca z powrotem do walijskiego klubu. I to praktycznie za tę samą kwotę. Czyżby nie stracił na wartości?

3. Koguty coraz mocniejsze

Paris Saint Germain puściło do Tottenhamu Brazylijczyka Lucasa Mourę. Przy takim bogactwie i sile rażenia paryżan skrzydłowy często nie mieścił się w składzie, a grać w piłkę potrafi. Z powodu tego transferu niepocieszony był Neymar, który rodaka uważa za przyjaciela. Nie zmienia to faktu, że w ekipie Kogutów, która wczoraj na Wembley gładko pokonała Manchester United, pomocnik wcale nie musi mieć dużo łatwiej o minuty na boisku, a londyńczycy jeszcze bardziej wzmocnią rywalizację o miejsce w i tak już bardzo silnej drużynie. W przeciwnym kierunku powędrowało 25 milionów euro. Dla arabskich szejków będzie „na waciki”.

2. Jak co pół roku…Kamil Grosicki

Tak, Kamil Grosicki ostatniego dnia okienka transferowego znowu próbował zmienić klub. Ten typ po prostu tak ma. Wypożyczyć, z opcją pierwokupu, chciał naszego skrzydłowego wicelider rozgrywek Championship, Derby County. Oferta nie zainteresowała jednak ani Hull City ani samego reprezentanta Polski. To oczywiście nie jedyna transakcja, która nie doszła do skutku. Podobno na Wyspy mógł przeprowadzić się Kamil Wilczek, ale transfer się „wysypał”. Przez długi czas wydawało się też, że do Jarosława Jacha w Crystal Palace dołączy jego były kolega z Zagłębia Lubin, bramkarz Martin Polacek. z Tego jednak też nic ni wyszło. Podobnie jak z dziesiątek, a może i setek innych, szybkich „deali” w Deadline Day.

Ostatni dzień okienka transferowego? Do akcji tradycyjnie już wkroczył „Grosik”. Jak na razie jego skuteczność w tego typu akcjach wynosi 25%…

1.Trójkąt

Pierwsze miejsce po prostu musi należeć do wymiany napastników na linii Arsenal – Chelsea – Borussia Dortmund. Zresztą pisaliśmy już o tym TUTAJ. Na razie wszyscy są zadowoleni. Aubameyang przeniósł się do najsilniejszej ligi świata i będzie więcej zarabiał, Giroud ławkę na Emirates Stadium zamienił na ławkę na Stamford Bridge, natomiast Michy Batshuayi trafił na wypożyczenie do klubu, w którym raczej będzie grał, bo wielkiej konkurencji nie ma. A jeśli będzie strzelał gole, to i na Mundial nie tylko pojedzie, ale i możliwe, że powalczy jeszcze o miejsce w składzie. Ciekawe u kogo stan zadowolenia minie w pierwszej kolejności?

Trójkącik?

Nieźle jak na jeden dzień, niespełna 24 godziny, prawda? A to tylko mały, wybrany przez nas wycinek wczorajszych wydarzeń, ponieważ było tego dużo, dużo więcej. Jakby nie można było tego wszystkiego załatwić wcześniej… Przez cały miesiąc działacze, agenci, managerowie i piłkarze wodzili się za nos, blefowali, robili dobrą minę do złej gry, żeby w ostatnim dniu wziąć udział w zbiorowym szaleństwie. Może to potrzeba dodatkowej adrenaliny? Niektórzy tak lubią, na ostatnią chwilę…

*

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem