Okiem zrzędy: Młodzi, zdolni, perspektywiczni…

Oglądając piątkowy mecz Korony Kielce z Wisłą Płock z dziennikarskiego, kronikarskiego wręcz obowiązku zmuszony byłem odnotować, że trenerzy obu zespołów dali od pierwszych minut szansę gry dwóm reprezentantom polskiej młodzieżówki. W drużynie gospodarzy na lewej obronie wystąpił 21-letni Krystian Miś, po prawym skrzydle ekipy z Płocka hasał o rok młodszy Konrad Michalak. Z racji zajmowanych na boisku  pozycji, grali przeciwko sobie i tym pojedynkom przyglądałem się z zaciekawieniem. Zaraz po zakończeniu tego spotkania naszła mnie jednak refleksja: czemu , do cholery, w naszej lidze w ogóle zwraca się uwagę na fakt obecność na boisku, bądź co bądź, dorosłych już facetów? Czy po Ekstraklasowych boiskach rzeczywiście biega ich tak niewielu?

 

Postanowiłem sprawdzić, ilu zawodników w wieku do 21 lat, czyli takich, którzy mogą występować w młodzieżowej reprezentacji Polski, wybiegło w pierwszej jedenastce swoich drużyn podczas 12. kolejki ligowej.

We wspomnianym meczu 90 minut na boisku spędził Marcin Cebula (21 lat). W spotkaniu Jagiellonii z Lechem w składzie Kolejorza wystąpił Robert Gumny (19). W konfrontacji Piasta z Sandecją od pierwszych minut wystąpił Patryk Dziczek (19), natomiast w Śląsku regularnie, a nie tylko przeciwko Wiśle Kraków, piłki łapie Jakub Wrąbel (21). W  meczu Cracovii do końcowego gwizdka nie dotrwał Mateusz Wdowiak (21).  W ligowym hicie, co cieszy, młodzieżowców wystąpiło aż czterech: Filip Jagiełło (20) w ekipie Zagłębia oraz Szymon Żurkowski (20), Mateusz Wieteska (20) oraz Tomasz Loska (21) w drużynie Górnika. Ten ostatni klub to zresztą pewnego rodzaju fenomen, nad którym za chwilę na moment się pochylę. Żadnego piłkarza U-21 w minionej kolejce ligowej od pierwszej minuty nie zobaczyliśmy w zespołach Jagiellonii, Sandecji, Termaliki, Arki, Wisły Kraków, Legii, Lechii oraz Pogoni.

Szymon Żurkowski jako jeden z niewielu polskich młodzieżowców ma pewne miejsce w wyjściowym składzie klubu z Ekstraklasy.

11 piłkarzy, w tym zaledwie 2 nastolatków… Mało, bardzo mało. Ktoś powie, że jest ich więcej, znajdują się w kadrach pierwszych zespołów, nie wystąpili być może w tej, ale w poprzednich kolejkach owszem, że wchodzą z ławki. To wszystko prawda, zresztą w roli zmienników w miniony weekend na murawie też zameldowało się pięciu czy sześciu. W Legii jest utalentowany Szymański, w Górniku Ambrosiewicz, w Zagłębiu Buksa, w Cracovii Pestka, w Śląsku Łyszczarz, w Jadze Świderski, w Wiśle Bartosz itd., itp., etc…

To wszystko jednak za mało. Za mało minut na boisku. Oni muszą grać, właśnie teraz, w tym wieku liczy się każdy mecz. Rozpostarliśmy nad młodymi piłkarzami parasol ochronny, chociaż oni go nie potrzebują. Trzeba ich częściej, odważniej rzucać na głęboką wodę. U nas 25-letni piłkarz jest wciąż „młody, zdolny i perspektywiczny”, podczas gdy na zachodzie ma już za sobą 7 lat poważnego, seniorskiego grania. Dostaje szansę w młodym wieku i albo się nadaje, albo staje się amatorem. Im szybciej nastąpi weryfikacja, tym lepiej dla samego zainteresowanego. Po co ma się oszukiwać?

Mnie zastanawia w czym Krystian Miś jest gorszy od 29letniego Estończyka Kena Kallaste? Serio! Czym Paweł Stolarski ustępuje Mato Milosowi? Gdzie jest wyższość Sergeia Zenjova nad Mateuszem Wdowiakiem? Ja jej nie dostrzegam, ale może nie znam się na piłce. Wiem natomiast, że w innych krajach obcokrajowiec musi być dużo lepszy od lokalnego chłopaka, żeby zająć jego miejsce w składzie. Wiem, że przed 21 rokiem życia czołowe role w swoich zespołach odgrywali wielcy piłkarze, a u nas tym najlepszym, najbardziej pracowitym i utalentowanym często nie daje się szansy. I na tym będzie cierpiał nasz reprezentacyjny futbol.

Czym Krystian Miś ustępuje klubowemu koledze, 29-letniemu Estończykowi Kenowi Kallaste?

W Polsce na młodzież stawia się najczęściej z…biedy. Inny model na dzień dzisiejszy funkcjonuje chyba tylko i wyłącznie w Lechu Poznań, gdzie inwestuje się w akademię, a ona te inwestycje zwraca z nawiązką. Wystarczy wspomnieć zyski Kolejorza z ostatniego okienka transferowego, dzięki któremu szkółka piłkarska zapewniła sobie godne funkcjonowanie na kolejne kilkanaście lat…W innych klubach, gdzie nie ma środków na zatrudnienie piłkarzy “z nazwiskami”, wyciąga się rękę do zawodnikaów niechcianych gdzie indziej lub promuje się własnych wychowanków. Właśnie w ten sposób przez lata funkcjonował Ruch Chorzów, który za sprawą Waldemara Fornalika wypromował mnóstwo piłkarzy, którzy zostali co najmniej solidnymi ligowcami. Dlatego światełko w tunelu zapaliło się w tej chwili dla takich graczy jak Denis Gojko, Patryk Dziczek czy Karol Angielski, ponieważ były selekcjoner na pewno da im szansę w Piaście Gliwice. Tą metodę wybrał właśnie w bieżących rozgrywkach wspomniany Górnik Zabrze, w którym średnia wieku wyjściowej jedenastki jest regularnie najniższa w całej Ekstraklasie, a beniaminek zajmuje miejsce na podium. Taką, niepopularną drogą kroczył swego czasu między innymi trener Bogusław Kaczmarek, o którym można mówić wiele różnych rzeczy, ale szans, które dał wychowankom klubu chociażby w gdańskiej Lechii, odmówić mu nie można. Niektórzy, jak Przemysław Frankowski czy Paweł Dawidowicz ją wykorzystali, inni egzamin oblali z kretesem. Dziś przynajmniej ci przegrani wiedzą, że do wielkiej piłki się po prostu nie nadawali.

Czy Robert Gumny podąży na zachód szlakiem utartym przez innych wychowanków, Jana Bednarka i Dawida Kownackiego?

Wiadomo, presja wyniku nie daje miejsca na ryzyko, bo szkoleniowiec szybko może pożegnać się z posadą. Ale dokładnie tam samo jest w Hiszpanii, Włoszech, Holandii czy Niemczech, a tam młodzi wchodzą na boisko i po miejsce w składzie sięgają, jak po swoje. Czy u nas szkolą gorzej? Być może, chociaż aktualne wyniki Górnika o tym nie świadczą, a kto chociaż trochę orientuje się w polskiej piłce młodzieżowej wie, że zabrzanie w Centralnej Lidze Juniorów nie są bynajmniej krajową potęgą. Warto o tym pamiętać, ściągając do Polski kolejnego Dmytro Chomczenowskiego…

Michał Faran

 

Za mało wychowanków w Ekstraklasie? Ofertę LV BET na rozgrywki krajowej elity można sprawdzić TUTAJ!

Komentarze