Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.

Ogórkobranie – polscy szczypiorniści poznali rywali w el. MŚ 2019

18.07.2017
Kosowo, Cypr i Portugalia. Z tymi rywalami zmierzą się polscy szczypiorniści w fazie grupowej eliminacji do Mistrzostw Świata, które odbędą się w 2019 roku w Danii i Niemczech. Nie oszukujmy się – los potraktował nas bardzo łaskawie i nawet po rewolucji, jaką w ostatnich miesiącach, a nawet tygodniach przeprowadził w naszej kadrze Piotr Przybecki, Biało-czerwoni

Kosowo, Cypr i Portugalia. Z tymi rywalami zmierzą się polscy szczypiorniści w fazie grupowej eliminacji do Mistrzostw Świata, które odbędą się w 2019 roku w Danii i Niemczech. Nie oszukujmy się – los potraktował nas bardzo łaskawie i nawet po rewolucji, jaką w ostatnich miesiącach, a nawet tygodniach przeprowadził w naszej kadrze Piotr Przybecki, Biało-czerwoni powinni zjeść te drużyny na śniadanie.

To dla nas nowa sytuacja. Przez ponad dekadę o tej porze roku nasi szczypiorniści przygotowywali się zazwyczaj do startu nowego sezonu w swoich ligach, ewentualnie błądzili myślami w okolicach styczniowej imprezy mistrzowskiej. Niestety, tym razem jest inaczej i pozostaje mieć nadzieję, że w najbliższych latach nie stanie się to regułą. Biało-czerwoni podczas Euro 2018 na pewno nie wystąpią, a pod koniec października przystąpią do kwalifikacji Mistrzostw Świata roku 2019. Tylko wygranie grupy eliminacyjnej da im przepustkę do decydującego o awansie dwumeczu. Do niedawna Polacy miejsce na tym etapie zmagań dostawali z automatu.

Po totalnie nieudanych dla nas eliminacjach do przyszłorocznych Mistrzostw Europy nasza kadra spadła w rankingu i tym razem eliminacje do turnieju mistrzowskiego rozpocznie wyjątkowo wcześnie. Rywale jednak drżenia łydek, nawet u naszych młodych kadrowiczów, wywoływać nie powinni, tym bardziej, że o ekipach Kosowa, Cypru i Portugalii ciężko cokolwiek tak naprawdę powiedzieć. Ekipom tym brakuje klasowych zawodników oraz turniejowego doświadczenia. Co prawda Kosowo mieści się na bogatych w tradycje piłki ręcznej Bałkanach, a Portugalia to bliski sąsiad Hiszpanii, ale to absolutnie nic nie znaczy. W takim zestawieniu Polacy mają obowiązek zakończyć fazę grupową z kompletem sześciu zwycięstw. Wierzymy, że niejedno z nich odniesione zostanie różnicą kilkunastu bramek.

W udzielonym nam niedawno wywiadzie były wybitny reprezentant Polski, a obecnie trener – Marcin Lijewski chwalił pierwsze powołania nowego selekcjonera (cały wywiad z Marcinem Lijewskij TUTAJ) tymi słowami:

Człowiek patrzy na listę powołań i jest takie „uuuuuuuuuu, nie ma tego, nie ma tego, nie ma tamtego, nie ma tych…Kim on będzie grał?” Tym czasem wchodzą młodzi i walczą! Grają! Było widać przede wszystkim tą pasję, oni chcieli, oni byli strasznie nakręceni. Wiadomo, że jeśli chodzi o umiejętności, to jeszcze daleko w porównaniu do mojego brata czy Michała Jureckiego czy każdego ze starej gwardii. Ale tam była ta sama chęć, było zaangażowanie, była determinacja. Jeśli to wszystko opakuje się jeszcze umiejętnościami technicznymi, kilkuletnią pracą i dobrą atmosferą w drużynie, to powinno wystarczyć. Będziemy mieli fajny zespół.

Być może dla rozwoju tej drużyny i tych młodych chłopaków lepiej by było, żeby Polacy w eliminacjach nie wylosowali totalnych ogórków. Trudno, stało się, nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Podopieczni Piotra Przybeckiego przystąpią do rywalizacji jako zdecydowani faworyci grupy, co już samo w sobie nałoży na nich sporą presję, bo każdy wynik inny niż zdecydowane zwycięstwo w każdym ze spotkań odczytane zostanie jako katastrofa. Z drugiej strony natomiast selekcjoner będzie miał czas i komfort przetestowania różnych wariantów i dobrania takiej taktyki, która będzie w stanie wyciągnąć  z tej grupy graczy to, co najlepsze. A sprawdzać i testować zawsze lepiej w warunkach meczowej stawki niż w spotkaniu towarzyskim o pietruszkę.

Ta drużyna ma być gotowa na dwumecz decydujący o być albo nie być na Mistrzostwach Świata w 2018 roku, a w szerszej perspektywie – walczyć o udział na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio w 2020 roku. To są dwie stacje docelowe, wspomniane eliminacje to jedynie rozgrzewka. Przed Piotrem Przybeckim i jego podopiecznymi pół roku ciężkiej pracy. Pierwsze rozliczenia już w styczniu przyszłego roku.