Odpadła z turnieju i utknęła w Nowym Jorku. Kuriozum na US Open

Belgijska tenisistka Kirsten Flipkens może mówić o sporym pechu. Nie dość, że odpadła już z rywalizacji w wielkoszlemowym US Open, to na domiar złego utknęła w Nowym Jorku! Wszystko przez dodatkowe, bardziej restrykcyjne ograniczenia, które dotknęły kilkoro tenisistów, m.in. właśnie 34-latkę.

Kirsten Flipkens zajmująca 72. miejsce w rankingu WTA ze zmagań singlowych na US Open odpadła już w 2. rundzie , co – umówmy się – nie było specjalną sensacją. Belgijka przedwcześnie pożegnała się także z turniejem deblowym i gdyby rywalizacja na twardych kortach Flushing Meadows odbywała się w normalnych warunkach, zapewne zabukowałaby bilet lotniczy do domu i już w Europie przygotowywałaby się do zbliżającego się French Open.

34-latka może jednak mówić o sporym pechu, bowiem przed turniejem miała kontakt z Benoitem Paire’em.

Po przeprowadzeniu badań na obecność koronawirusa okazało się, że francuski tenisista jest nim zakażony. Sam oczywiście musiał się wycofać z turnieju, ale dodatkowe obostrzenia objęły także kilku innych uczestników imprezy, którzy wcześniej zetknęli się z 31-latkiem.

Wzmożony reżim sanitarny był warunkiem ich udziału w imprezie. Chcąc wystartować w US Open wszyscy wyrazili zgodę na specjalne zasady, ale z perspektywy czasu okazuje się, że są one mocno kłopotliwe. Chociażby właśnie dla Flipkens, która na jakiś czas utknęła w Nowym Jorku i z powodu wspomnianych obostrzeń nałożonych na nią chwilowo nie może opuścić miasta.

Normalnie powinnam wrócić do domu, odpocząć, zacząć przygotowania do sezonu na mączce i wylecieć do Rzymu. Zanosi się jednak na to, że siedem/jedenaście osób musi zostać tu przez pewien czas, biorąc pod uwagę dwa tygodnie od ostatniego kontaktu z Benoitem Paire’em – napisała na swoim koncie w mediach społecznościowych.

US Open w cieniu wirusa i protestów

Turniej WTA w Rzymie miał być dla niej przetarciem przed startującym 21 września French Open. Przedłużenie pobytu w Nowym Jorku może jednak spowodować, że nie zdąży przylecieć do stolicy Włoch, by wziąć udział w kwalifikacjach do turnieju.

To ostatnia impreza przed Rolandem Garrosem. Dla mnie oznacza to, że w ogóle nie będę miała przygotowań przed French Open. Zaznaczę tylko, że dotychczasowe moje testy miały wynik negatywny. Mam nadzieję, że po tym wszystkim będę mogła wrócić zdrowa do domu i moich najbliższych – powiedziała Flipkens.

Belgijka nie jest jedyną tenisistką, która ostro wypowiedziała się o dodatkowych obostrzeniach. Podobnego zdania co 34-letnia koleżanka z kortu była Kristina Mladenović, która też pożegnała się z US Open w 2. rundzie – Obrzydliwe jest to, czego my tu doświadczamy. Chcę odzyskać wolność. Mam wrażenie, że jesteśmy tu więźniami – stwierdziła.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem