Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.
Obie Wisły: zarówno ta z Płocka jak i z Krakowa zrobią dziś wszystko, żeby wrócić na falę, która niosła je jeszcze kilkanaście dni temu. Obie będą dziś miały ku temu okazje, ponieważ wystąpią w roli gospodarzy. Nafciarze podejmą Jagiellonię Białystok, natomiast Biała Gwiazda zmierzy się z beniaminkiem z Nowego Sącza.

Jako pierwsi na boisko wybiegną dziś piłkarze w Płocku, a gospodarze postarają się sięgnąć po czwarte domowe zwycięstwo z rzędu. Ostatnio ze Stadionu Kazimierza Górskiego z kwitkiem odprawili kolejno Pogoń, Termalikę oraz Śląsk Wrocław. Własna murawa powinna pomóc wygrać i zapomnieć o ostatnim, nieudanym wyjeździe do Gliwic.

– W naszej grze przeciwko Piastowi zabrakło odpowiedniej dozy agresywności, co pozwoliło przeciwnikowi wygrać bój o środek pola, przede wszystkim w pierwszej połowie. To nie może się powtórzyć. W każdej strefie boiska musimy nastawić się na boksowanie się z przeciwnikiem. Uważam, że ostatnio w naszej grze jest naprawdę sporo jakości, co przekłada się na stwarzanie sytuacji podbramkowych. Jeśli dołożymy waleczność, nieustępliwość, o wynik jestem spokojny – stwierdził Mateusz Piątkowski, w przeszłości przez dwa sezony piłkarz…Jagiellonii.

Wisła Płock ma szansę na czwarte zwycięstwo przed własną publicznością z rzędu

W przeciwnym kierunku już w trakcie trwających rozgrywek przeniósł się pomocnik Piotr Wlazło, dziś zawodnik Jagiellonii.

– Z niecierpliwością czekam na mecz z Wisłą. Bez cienia przesady mogę stwierdzić, że w Płocku spędziłem cztery wspaniałe lata i moje serce raduje się na starcie z byłymi kolegami. Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że kibice będą wspierać swoją drużynę, ale, choćby dlatego, że zawsze dla Wisły grałem na 100%, wierzę w ciepłe przyjęcie na trybunach – mówi 28-letni piłkarz.

Wlazło z pewnością zostanie mile przyjęty przez kibiców Nafciarzy, na boisku jednak nie powinien liczyć na taryfę ulgową ze strony swoich byłych kolegów. Na pewno ciekawie powinny wyglądać jego pojedynki w środku pola z Dominikiem Furmanem. Jagiellonia to najlepiej grająca na wyjazdach drużyna Ekstraklasy i nie zmienia tego fakt, że w ostatnim meczu wyjazdowym w Gdyni brutalnie, przegraną aż 1:4 zakończyła się passa spotkań bez porażki poza własnym stadionem. Jaga szybko podniosła się z kolan, pokonując w Białymstoku Zagłębie Lubin 3:1 i do Płocka na pewno wybierze się po zdobycz punktową. Zapowiada się więc ciekawe widowisko!

Drużyna Ireneusza Mamrota szybko podniosłą się po porażce 1:$ w Gdyni i do Płocka wybiera się po punkty.

Chwilę po zakończeniu tego spotkania, na murawę stadionu przy Reymonta 22 wybiegną jedenastki Wisły Kraków i Sandecji Nowy Sącz. Biała Gwiazda również ma coś do udowodnienia przede wszystkim sobie, bo podopiecznych Kiko Ramireza bardzo bolała utrata zwycięstwa i dwóch punktów w doliczonym czasie gry podczas meczu w Poznaniu, a także porażka z Legią przed własną publicznością. „Sączersi” w odróżnieniu od ostatniego rywala kompletu publiczności raczej nie przyciągną i mimo, że prezentują bardzo niewygodny, wyrachowany styl gry, z pewnością Wiślacy mają szansę powrócić na zwycięską ścieżkę. Szkoleniowiec krakowskiej ekipy docenia jednak klasę rywala.

-Sandecja jest w pewnym sensie zaskoczeniem, nasz rywal do tej pory prezentował się bardzo dobrze. Każdy zawodnik solidarnie walczy dla dobra drużyny i widać, że są głodni zwycięstw. Czeka nas trudna rywalizacja z wymagającym przeciwnikiem, ale jesteśmy gotowi na ten mecz – uważa Kiko Ramirez.

Kibice Wisły nie muszą obawiać się o zdrowie Carlitosa – najlepszy snajper Białej Gwiazdy jest gotowy na mecz z Sandecją.

Hiszpan wciąż nie będzie mógł skorzystać z Patryka Małeckiego, Frana Veleza i Pola Lloncha. Nie jest natomiast zagrożony występ Carlitosa, który w Poznaniu najpierw otworzył wynik meczu, a w 75. minucie gry opuścił boisko. Najlepszy strzelec zespołu jest zdrowy i w stu procentach gotowy na starcie z Sandecją.

Postawa zespół z Nowego Sącza rzeczywiście jest zaskoczeniem, szczególnie jeśli wziąć pod uwagę, że absolutny beniaminek Ekstraklasy de facto całą rundę gra na wyjazdach, jako że domowe mecze jako gospodarz rozgrywa na stadionie w Niecieczy. Podopieczni Radosława Mroczkowskiego grają w kratkę, o czym sądzi bilans 4-5-5, ale potrafią także ogrywać faworytów, co pokazali już nie raz w tym sezonie. Czy w Krakowie będzie ich stać na kolejną?

*

Zestaw sobotnich spotkań Ekstraklasy wraz ze stawkami LV BET:

Wisła Płock 2.75, remis 3.2, Jagiellonia 2.5

Wisła Kraków 1.76, remis 3,5, Sandecja Nowy Sącz 4.65

Górnik Zabrze 3.15, remis, 3.3, Lech Poznań 2.2