O co chodzi z tymi „czajnikami” ?

Igrzyska Olimpijskie są świętem sportu. To także czas, kiedy raz na cztery lata o niektórych dyscyplinach mówi szersza niż normalnie rzesza kibiców. Jedną z nich jest na pewno curling, bardzo popularny w Kanadzie i krajach skandynawskich, w Polsce mający natomiast mniejszą rzeszę miłośników. O co więc chodzi w tej bardzo taktycznej grze?

Oficjalne otwarcie XXIII Zimowych Igrzysk Olimpijskich w koreańskim Pjongczang nastąpi co prawda dopiero w piątek koło południa czasu polskiego, ale turniej curlingu rozpoczął się już w czwartek rano. Nie będziemy udawać, że zasady tej gry znamy równie dobrze co najlepiej grająca w nią na świecie nacja, czyli Kanadyjczycy, więc oddajemy im głos. Wszystko w bardzo przystępnej, dwuminutowej formie.

Kanadyjczycy należą także do głównych faworytów w walce o złote medale podczas turniejów curlingu w Pjongczang.

– Na dziesięć edycji turnieju olimpijskiego, czyli pięć męskich i pięć żeńskich, pięciokrotnie stawali na najwyższym stopniu podium, zresztą na tym podium byli zawsze. To nacja numer jeden, gdzie srebrny medal traktowany jest jako porażka. Bardzo groźna jest też Szwecja, przede wszystkim męska, ale żeńska również. Jeżeli chodzi o kobiety, to tradycyjnie Szkotki będą bardzo groźne. Warto natomiast zauważyć, że bardzo szybko ten świat curlingowy europejski, amerykański i kanadyjski dogoniły zespoły z Azji: Chiny, Japonia oraz Korea. Dodatkowo na tych Igrzyskach po raz pierwszy odbędą się zawody w konkurencji dwójkowej, w mikstach i tam podczas mistrzostw świata medale zdobywali już Węgrzy czy Nowozelandczycy. To nowa konkurencja, więc także te nacje także wkrótce mogą mieć swoje zespoły na miejscach medalowych – mówi Bartosz Sitkiewicz, prezes Pomorskiego Okręgowego Związku Curlingu.

Turnieje olimpijskie rozpoczynają się wcześniej niż większość konkurencji dlatego, ponieważ zmagania trwają praktycznie przez całe Igrzyska, a formuła jest dość skomplikowana.

– Wszystkie drużyny grają ze sobą w grupie, systemem każdy z każdym. Później cztery najlepsze zespoły grają page play off, ale trochę inny niż tradycyjny. Pierwsza z drugą drużyną grają o awans do finału. Trzecia z czwartą natomiast o prawo gry z przegranym z pierwszej dwójki, a przegrany z meczu drużyn z miejsc 3-4 zajmuje czwartą lokatę. Dzięki temu systemowi najlepsze dwie drużyny fazy grupowej mają dwie szanse, żeby znaleźć się w finale.

Dla środowiska curlingu w Polsce ponad 2 tygodnie zmagań olimpijskich, które można oglądać w publicznej telewizji to prawdziwe święto.

– To duża promocja dla naszej dyscypliny, okazuje się wówczas, że tak naprawdę dużo osób ją ogląda. To niezwykle ciekawy sport nie tylko ze względu na elementy techniczne, ale także taktykę, której jest w curlingu bardzo dużo. Dzięki ciekawym rozwiązaniom można często wygrać z przeciwnikiem, który ma większe możliwości techniczne, ale słabszą taktykę. To nieskończona ilość kombinacji, bo kamienie rozbijają się pod różnym kątem. Można je wybijać, zastawiać, blokować, sklejać – zauważa Sitkiewicz

Prezes Pomorskiego Związku oraz jednego z najbardziej utytułowanych klubów w Polsce, Sopot Curling Club Wa Ku’ta dodaje.

– W Polsce powstała nowa organizacja, Polska Federacja Klubów Curlingowych, która zrzesza 14 klubów z całej Polski. W czasie trwania Igrzysk na tych lodowiskach, na których na co dzień trenują zrzeszone tam drużyny będą organizowane otwarte dni curlingu – każdy będzie mógł przyjść i zobaczyć, na czym to polega.

Na Igrzyskach nie startuje co prawda reprezentacja Polski, ale ta też czyni stałe postępy i w zeszłym roku zawodnicy z Sopotu awansowali do grona dziesięciu najlepszych drużyn w Europie. A stąd już blisko na mistrzostwa świata (7 najlepszych zespołów), na których z kolei można wywalczyć przepustki na Igrzyska. Może za 4 lata? Póki co polskim akcentem w Pjongczang jest jeden z ważniejszych sędziów tych zmagań, Wojciech Augustyniak.

W Korei rozegrano już pierwsze dwie serie turnieju mikstów. Są już nawet pierwsze niespodzianki, bo para Kanadyjska w meczu otwarcia uległa Norwegom 6 do 9.  To doprawdy niesłychane, ale po dwóch rozegranych kolejkach z ośmiu startujących drużyn tylko Szwajcaria legitymuje się bilansem dwóch zwycięstw! Chociażby z tego powodu warto śledzić losy tej rywalizacji.

*

Stawki LV BET na turniej olimpijski w curlingu (mikst):

Chiny – Kanada| piątek, 9.02 2018| 0.35

Zwycięstwo Chin: 2.6

Zwycięstwo Kanady: 1.39

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem