"The Special One" lubi zaskakiwać nie tylko na ławce trenerskiej czy podczas konferencji prasowych, ale też poza boiskiem. Właśnie zaprezentował nową fryzurę. Kibice wykorzystali ją do utworzenia nowego pseudonimu szkoleniowca Tottenhamu: "The Shaven One".

Pierwsza przerwa zimowa w angielskiej piłce nie tylko ładuje akumulatory piłkarzy, ale też zbiera swoje żniwo. Jedną z ofiar są włosy Jose Mourinho, które zostały ścięte przez portugalskiego szkoleniowca. Skojarzenie wszystkich kibiców jest jedno: teraz menedżer Tottenhamu Hotspur wygląda jak trener, z którym najczęściej przegrywał w swojej karierze, czyli Pep Guardiola.

https://twitter.com/Football_LDN/status/1225837565934174211

Z hiszpańskim szkoleniowcem, odwiecznym niemal rywalem Mourinho na ławce trenerskiej, wiąże się ciekawa historia. Kilka lat temu, dokładnie w 2014 roku, portugalski szkoleniowiec skomentował fryzurę obecnego trenera Manchesteru City:

„Jeśli podoba ci się to co robisz, nie tracisz włosów. Guardiola jest łysy. Guardiola nie cieszy się futbolem”.

Czyżby piłka nożna przestała cieszyć Mourinho? Na jednej z konferencji prasowych w sezonie 2014/15 zaprzeczał, że uboższa liczba włosów na jego głowie jest związana ze stresem w futbolu. Angielskie media już przywołują niecodzienne statystyki: gdy Moruinho obcinał się na bardzo krótko w sezonie 2006/2007, jego Chelsea wygrała 9 z 11 ligowych meczów po strzyżeniu. Gdy pożyczył maszynkę od Fernando Torresa i obciął nią włosy, The Blues wygrali 8 z 10 następnych spotkań. Może to sposób na regularne punktowanie „Kogutów”?

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem