Niewiarygodna przemiana w Płocku. O cichym bohaterze powinno być głośno

Zawsze z lekką rezerwą podchodzimy do zbyt wczesnych peanów pochwalnych, ale te w kierunku trenera Wisły Płock po pierwsze mają bardzo solidne fundamenty, a po drugie nie są przedwczesne - wygrał w końcu nie pierwszy, a już siódmy (na dziewięć!) meczów w roli trenera "Nafciarzy". 

Wisła Kraków mimo problemów pozaboiskowych zaskakiwała, zachwycała, porywała serca swoich kibiców i uwagę tych z całego kraju. Za jej bezkompromisowością, odwagą, brakiem zbędnej kalkulacji, radością w grze i skuteczności stał z pewnością Maciej Stolarczyk, ale teraz musimy wyróżnić jeszcze jedną postać.

Jego asystentem był bowiem Radosław Sobolewski, który zawrócił bieg Wisły: ta z Płocka powędrowała z dna w górę, a ta z Krakowa zaczęła płynąć nieco wolniej.

Chociaż do grupy mistrzowskiej w minionym sezonie nie udało się awansować, „Biała Gwiazda” była o włos, grając przy tym niejednokrotnie bardzo dobrze w piłkę. Bez Radosława Sobolewskiego idzie jednak nieco gorzej: przegrane derby, tylko jedno zwycięstwo w ostatnich siedmiu meczach (ponadto remis i pięć porażek). Być może ma to związek z odejściem asystenta, którego drużyna pożegnała tak, jak widać na poniższym obrazku, a być może nie?

Pewne jest natomiast to, że w Wiśle Płock pracował już tylko i wyłącznie na swój rachunek. Wziął odpowiedzialność, po raz pierwszy w karierze decydując się na posadę stałego, pierwszego trenera klubu Ekstraklasy. Przejmował zespół, który zremisował z Górnikiem Zabrze na inaugurację, a później przegrał dotkliwie z Lechem Poznań (0:4) oraz uległ Lechii Gdańsk (1:2). W swoim pierwszym meczu, gdzie jego wpływ nie mógł być wielki, „Nafciarze” ulegli mistrzowi Polski 0:1.

Od tego momentu miał jedną spektakularną wpadkę i same zwycięstwa. Właśnie drużyna Sobolewskiego wysoko (4:1) wygrała piąty mecz z rzędu!

Arka lekko przeważała w pierwszych minutach, ale też nie tak, jak przekonywali eksperci Canal+. Statystyki po pierwszej połowie były zdecydowanie na korzyść gospodarzy – choćby te strzałów celnych, w których było 7:1 dla Wisły (wszystkich 9:3). Druga połowa, a zwłaszcza jej końcówka należały już tylko i wyłącznie dla „Nafciarzy”, zaś gdynian stać było tylko na honorową bramkę Nalepy.

Niebywałe, jak z drużyny, która w Lubinie przegrywa 0:5 i jest to absolutnie najmniejszy wymiar kary, „Nafciarze” z miejsca stali się maszynką do wygrywania. Zaskakujące zwycięstwo z Legią Warszawa, poprawione triumfem nad Wisłą Kraków u siebie, awans w Pucharze Polski w Bydgoszczy z Chemikiem, wygrana na wyjeździe z Rakowem Częstochowa i wreszcie 4:1 z Arką Gdynia.

Odbierz 30 PLN na start na FAME MMA 5
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem

Drużyna Radosława Sobolewskiego jest już blisko podium, a jej forma może zachwycać. Siedem wygranych spotkań, nie licząc wpadki z „Miedziowymi”, to jedno z najlepszych pociągnięć „nowej miotły” w ostatnich latach. Nie zapominamy, że Sobolewski jest trenerskim debiutantem, a także tego, że niejeden kryzys w przyszłości będzie nieunikniony. Imponujące jest jednak nie tylko to, jak „Sobol” zaczął przygodę w Płocku, ale jak ekspresowo i spektakularnie z pierwszego dołku zdołał się wykaraskać.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem