Nietypowy pomysł w Bundeslidze. Zakręcą kołem fortuny…

Sport to rywalizacja, w której by wygrać, musisz okazać się od rywala lepszy, silniejszy, sprytniejszy… W piłce nożnej nie tylko proste kopnięcie piłki decyduje o końcowych losach meczu. To gra zespołowa, a jak w każdym zespole chcącym osiągać sukcesy – panować musi dobra atmosfera i dyscyplina. Na dość nietypowy pomysł, jak za jednym zamachem poprawić oba te czynniki, wpadli w RB Lipsk.

Ostatnio sporo dzieje się wokół drużyny budowanej przez koncern Red Bull. 6 września w niezwykle prestiżowym z punktu widzenia polskiego kibica meczu towarzyskim „Byki” zmierzyły się z Zagłębiem Lubin, zaś równe dwa tygodnie po tym sparingowym spotkaniu czekają ich ważne derby z imiennikiem z Salsburga. Głośno o klubie zrobiło się jednak między tymi wydarzeniami za pomocą Ralfa Rangnicka, który zaostrzył zasady panujące w klubie.

Piłkarza np. mają jeść posiłki o stałych godzinach i nikomu nie wolno się spóźnić, a także nie wolno korzystać z telefonów. Jeśli ktoś złamie zasady, swoją karę wylosuje w… kole fortuny.

I nie będą to kary finansowe – tyleż popularne w prawie wszystkich klubach świata, co niezbyt efektywne. Jeśli ktoś zarabia 300 tysięcy euro miesięcznie, kara w wysokości nawet 20 tysięcy nie zrobi na nim wrażenia. Z drugiej strony: jest dość niesprawiedliwa, bo piłkarzowi zabiera się jednak wypracowane przez niego pieniądze.

Jak pogodzić tę sytuację, zamieniając dodatkowo nakładanie kar na lepszą atmosferę w drużynie? Ral Rangnick wymyślił, że zasługujący na karę piłkarze będą kręcić kołem i losować sobie sposób, w jaki zostaną „ukarani”. Finansowych kar nie ma, ale każdy z piłkarzy odcierpi swój wybryk, tracąc czas – kto wie, czy nie cenniejszy dla nich od niewielkiej kwoty finansowej. Na kole fortuny znalazły się takie pozycje, jak:

1. Pomocnik od piłek (pompowanie, ustawienie na boisku, czyszczenie) – 30 minut dziennie przez tydzień
2. Asystent trenera akademii – 4 godziny
3. Przewodnik po stadionie – jedna godzina
4. Greenkeeper (koszenie boisk treningowych) – od 4 do 6 godzin w tygodniu
5. Księżniczka (założenie różowej koszulki czy balerinek na trening) – 90 minut
6. Barman (mieszanie napojów treningowych z wodą) – 20 minut dziennie przez tydzień

7. Praca w sklepie klubowym – 3 godziny
8. Usługa kuchenna (serwowanie sałatek na stołówce, mycie stołów) – 30 minut dziennie przez tydzień
9. KitMan (czyszczenie butów, pranie stojów) – 30 minut dziennie przez tydzień
10. TeamBus (pakowanie autobusu w torby, skrzynie i sprzęt) – 1,5 godziny w dniu meczu wyjazdowego
11. Prezenty dla 60 pracowników klubu
12. Masz szczęście – pusty los, żadnej kary!

Wiemy, jak żartować potrafi szatnia i jaką „bekę” będą kręcić piłkarze z tego, kto akurat wykonuje daną czynność. Strach nie tylko przed myciem stołów czy czyszczeniem butów, ale też przed śmiechem i spojrzeniami kumpli może być dobrym motywatorem do tego, by jednak zachować odpowiednią dyscyplinę.

Takie zasady mogą zjednoczyć grupę i poprawić atmosferę w drużynie, jednocześnie zachowując większą odpowiedzialność, sumienność czy punktualność. Dwa, niezwykle ważne czynniki spajające zespół zrobione za jednym zamachem. Panie Rangnick, czapki z głów i czekamy na następnych, którzy na pewno pochwycą genialny pomysł.