Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.
Chociaż rozgrywki La Liga znajdują się dopiero na półmetku, a historia futbolu widziała już większe cuda, wydaje się, że Barcelona na krajowym podwórku jest w bieżącym sezonie po prostu nie do ruszenia. Z grona zespołów, które powalczą o to co pozostało, czyli wicemistrzostwo Hiszpanii, największym zaskoczeniem jest mimo wszystko postawa Valencii. Ekipa Nietoperzy przyczaiła się w czołówce niczym Batman i systematycznie punktuje, wykorzystując potknięcia rywali. Jest szansa na najlepszy wynik od sezonu 2003/2004, kiedy to drużyna po raz ostatni sięgnęła po mistrzostwo kraju.

Blisko dna

Poprzedni sezon Valencia zakończyła na 12 miejscu w lidze. Tak nisko w krajowych rozgrywkach drużyna z nadmorskiej miejscowości nie uplasowała się od zmagań w sezonie…1987/88, kiedy to zajęła jeszcze niższą, 13. lokatę. Zresztą przed rokiem wcale nie było dużo lepiej, do Nietoperze zakończyły rozgrywki na 11 pozycji. Ogólnie w klubie od trzech sezonów nie dzieje się najlepiej, a w zespole nie było mowy o stabilizacji, ponieważ prowadziło go w tym czasie aż siedmiu szkoleniowców. Ostatnim trenerem, który pracował tu przez dłuższy czas był Unai Emery, który w ciągu czterech lat trzykrotnie sięgał po brąz rozgrywek ligi hiszpańskiej. Po zakończeniu poprzedniego sezonu La Liga jasnym się stało, że pierwszej drużyny nie będzie prowadził dalej związany z klubem od lat Voro, wskakujący w buty pierwszego szkoleniowca w roli strażaka, czyli w sytuacjach kryzysowych. Wybór padł na Marcelino, który po 3,5 rocznej przygodzie z Villarealem przez 10 miesięcy odpoczywał od futbolu. Najwidoczniej ten czas był mu potrzebny, bo 52-latek z zapałem zabrał się do pracy i jak na razie notuje najlepszy okres w swojej trenerskiej karierze. I ma szansę przywrócić Biało-czarnym dawną świetność.

Marcelino przejął drużynę Valencii na początku bieżącego sezonu / fot. PressFocus

Mała rewolucja

Hiszpański szkoleniowiec musiał dokonać gruntownej przebudowy zawodzącego oczekiwania zespołu, więc ruch w interesie był duży. Odeszli między innymi tacy piłkarze jak Alvaro Negredo, Nani, czy australijski bramkarz Mathew Ryan. W jego miejsce między słupki ściągnięto z Juventusu Brazylijczyka Neto, który w Turynie musiał ustąpić miejsca Wojciechowi Szczęsnemu, z ekipy Starej Damy wykupiono też wcześniej jedynie wypożyczonego Simone Zazę. Świetnym posunięciem okazało się sięgnięcie po stopera Arsenalu, Gabriela Paulistę, przed kontuzją dobrze spisywał się wypożyczony z Interu Kolumbijczyk Jeison Murillo. W środku pomocy bryluje inny z wypożyczonych mediolańczyków, Francuz Geoffrey Kondogbia. W ataku świetnie spisują się – a jakże , wypożyczeni – Portugalczyk Goncalo Guedes z PSG oraz Brazylijczyk z belgijskim paszportem z Manchesteru United, Andreas Perreira. W ten sposób, stosunkowo niewielkim kosztem, udało się w Walencji zbudować zespół, który na powrót bije się o podium rozgrywek Primera Division. Jeśli do tego dodać graczy, którzy już byli w klubie, czyli boczni obrońcy Jose Gaya i Martin Montoya, doświadczony stoper Ezequiel Garay, pomocnik Dani Parejo czy najskuteczniejszy w tym sezonie napastnik Nietoperzy Rodrigo, otrzymaliśmy mieszankę, która skutecznie stawia opór wielkim La Liga: Barcelonie, Realowi oraz Atletico.

Kilka dni temu do ekipy dołączył Francis Coquelin z Arsenalu, a 14 milionów euro nieco zwiększa bilans transferowych wydatków klubu, ale sam fakt dalszego inwestowania w drużynę potwierdza tylko medalowe ambicje zespołu w tym sezonie.

Goncalo Guedes , skrzydłowy wypożyczony z PSG, robi w tym sezonie La Liga prawdziwą furorę / fot. PressFocus

Futbol na tak

Nietoperze w tym sezonie przede wszystkim grają ofensywną, otwartą, przyjemną dla oka, widowiskową piłkę. Pod względem zdobytych bramek ustępują jedynie liderowi z Barcelony i zdają się wyznawać zasadę, że lepiej jest po prostu strzelić więcej goli niż przeciwnik, niż zadowalać się skromnym 1:0 i murować dostęp do własnej bramki. Na tę chwilę Valencia zajmuje trzecie miejsce w tabeli, tracąc 11 oczek do Barcelony i zaledwie dwa do Atletico. W porównaniu z ekipą Diego Simeone w meczach Czarni-białych padło aż o 23 trafienia więcej! To chyba najlepiej przedstawia różnicę w stylu gry obydwu zespołów w bieżącym sezonie.

Co ważne, Nietoperze mają już 8 punktów przewagi nad Królewskimi z Madrytu i chętniej spoglądają w górę niż w dół tabeli. Ze wszystkimi głównymi rywalami do miejsca na podium Primera Division ekipa Marcelino w tym sezonie jak na razie podzieliła się punktami. W 2 kolejce na wyjeździe poszła na wymianę ciosów i zremisowała z Realem 2:2, natomiast w następnym meczu przyjęła warunki Atletico i na Mestalla zanotowała jedyny jak dotychczas w tym sezonie bezbramkowy remis. Między 5 a 12 kolejką Valencia wygrała osiem spotkań z rzędu, a wśród wyników były takie perełki jak chociażby 5:0 z Malaga, 4:0 z Sewillą czy 6:3 z Betisem.

Simone Zaza w bieżącym sezonie zdobył już dla Nietoperzy 10 goli w La Liga  / fot. PressFocus

Triumfalny marsz Nietoperzy powstrzymała dopiero Barcelona, która w meczu na szczycie musiałą się zadowolić rezultatem 1:1. W kolejnych czterech kolejkach sześciokrotni mistrzowie kraju zdobyli tylko 3 punkty i to jak na razie jedyny w tym sezonie kryzys, z jakim przyszło im się zmierzyć. Ostatnie dwa spotkania to komplet sześciu punktów, w dodatku jedną nogą są już w półfinale Pucharu Króla. Dziś w starciu z czerwoną latarnią La Ligi, UD Las Palmas, zwycięstwo jest obowiązkiem podopiecznych Marcelino. Tym bardziej, że w przyszłym tygodniu na Mestalla zagości Real Madryt, a w następnej kolejce Czarno-biali sami udadzą się do stolicy, żeby zmierzyć się z Atletico. Te dwa mecze powinny być najlepszą weryfikacją ambicji Valencii w tym sezonie. Czy to już ekipa na miarę tej z Gaizką Mendietą, Rubenem Barają, Kili Gonzalezem i Salvą z przełomu wieków?

*

Stawki LV BET na mecze 20 kolejki La Liga:

Typuj wyniki
na
LV BET zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.