Nie zagrał nawet pełnego meczu, a już wiadomo, że będzie musiał odejść? Hańbiący incydent

- Jeśli sytuacja nie ulegnie poprawie, klub rozważa sprzedanie go już w styczniu - piszą rosyjskie media w reakcji na skandaliczny incydent w czasie sobotniego spotkania pomiędzy Zenitem St. Petersburg a FK Krasnodar. Debiutującego Brazylijczyka Malcoma, będącego ex-aequo najdroższym zakupem w historii Zenitu, przywitały rasistowski transparent oraz niewybredne okrzyki.

Malcom przeszedł do Zenitu z FC Barcelony za kwotę 40 milionów euro, stając się jej czwartym najdrożej sprzedanym piłkarzem – po Paulinho, Figo oraz Neymarze. Podpisał kontrakt ważny do 2024 roku. Przed debiutem, spędził w Sankt Petersburgu zaledwie dwa dni. Zdążył ogłosić, że jest podekscytowany transferem i już za moment zabiera się za naukę rosyjskiego, bo póki co trudno mu porozumieć się w mieście i klubie, ale nowi koledzy pomagają, jak mogą.

Pytanie, czy owa nauka okaże się w ogóle potrzebna, bo już w inauguracyjnym występie przeciwko Krasnodarowi rosyjscy kibice dali znak, że otwartość rasowa nie jest ich najmocniejszą stroną, a Malcom ich wymarzonym transferem. Wywiesili banner na trybunie za bramką, na którym wyrazili swoją niezgodę wobec zatrudnienia czarnoskórego piłkarza. “Dziękujemy naszym przywódcom za ich lojalność wobec tradycji” – napisali ironicznie przedstawiciele radykalnej grupy kibiców Zenitu. Odwołując się, co dość kuriozalne, właśnie do tradycji, a nie do ich ewidentnie rasistowskich poglądów.

To nie tylko bulwersujące i niegodne, że w XXI wieku dochodzi do tego typu incydentów, ale też słabo wróży Malcomowi na przyszłość, bo trudno spodziewać się, że rosyjscy fani nagle ucichną albo tym bardziej zmienią swoje poglądy względem Brazylijczyka. Jego rodak Hulk czy mający korzenie na Martynice Axel Witsel, czyli najdrożsi dotąd piłkarze Zenitu najwyraźniej byli wystarczająco biali. To samo Kolumbijczyk Salomon Rondon albo Bruno Alves. Malcom – już nie.

Pomimo faktu, że Malcom nie rozegrał jeszcze nawet 90 minut w barwach Zenitu, klub rozważa sprzedanie go w styczniu, jeśli widownia go nie zaakceptuje – informuje dzisiaj sport.ru.

https://twitter.com/fczenit_en/status/1157283145928052736

W sieci pojawiły się informacje jakoby Malcom pierwotnie nie był zwolennikiem transferu do Sankt Petersburga, jednak transakcja kontrolowana była przez aż trzech różnych agentów, którzy zarobili na niej 6 milionów euro prowizji i przekonali wychowanka Corinthians do tego ruchu.

Teraz jedyna nadzieja w tym, że najbardziej ekstremalnie w poglądach kibice jeszcze mocniej nie utrudnią mu życia. Druga strona medalu jest taka, że zdecydowana większość z 54 tysięcy ludzi zgromadzonych na widowni, witała go niezwykle ciepło.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem