Nie taki Urugwaj straszny. Wnioski po meczu towarzyskim

Polska zremisowała 0:0 w meczu towarzyskim z reprezentacją Urugwaju. Nie wszystko zagrało, nie wszystko poszło po naszej myśli. Mamy kilka wniosków po tym spotkaniu, którymi chcemy się z wami podzielić. Oto one:

  1. Jackowi Góralskiemu bardzo się chce. Biegał, walczył, robił wszystko, żeby w środku pola żadna piłka nie przeszła bez walki. Może w Rosji obok Krychowiaka? Kto wie, jego zaangażowanie jak najbardziej na plus.
  2. Jest życie bez Łukasza Piszczka. Nie będziemy teraz wmawiać, że jego pozycja w kadrze jest dyskusyjna, ale gdyby nie daj Boże coś mu się niedobrego przytrafiło, to Bereszyński jest w stanie tę dziurę zasypać.
  3. Dobrze bite stałe fragmenty gry. Szczególnie w pierwszej połowie. To, co było do wypracowania, nie wyglądało najgorzej. Podoba nam się to – przez lata była to nasza zmora. Teraz – może jeszcze nie atut, ale na pewno nie mankament.
  4. Jarosław Jach. Naprawdę solidny występ. Podobał nam się ten chłopak. Mocna kandydatura do gry w pierwszym składzie w kolejnym meczu towarzyskim, a – kto wie – być może i kandydat do wyjazdu na mundial?
  5. Bez Kamila Glika nie wyglądalibyśmy w obronie aż tak dobrze. Przyzwyczailiśmy się do duetu Glik-Pazdan. Gdybyśmy mieli wybierać jednego z nich, to z pewnością ważniejszy dla kadry jest stoper Monaco. Drugi kapitan, to widać.
  6. Fajnie by było, gdyby Maciej Rybus w końcu zaczął grać na miarę drzemiącego w nim potencjału. Od kilku lat bowiem buja się on na niezłej opinii, której od długich miesięcy nie potrafi potwierdzić. Z taką formą mundial w Rosji na pewno nie będzie dla niego – ani pożytku z przodu, niewiele również w defensywie. Występ na minus.
  7. Brak zmienników. Mimo że graliśmy w rezerwowym składzie i nasza ławka również wyglądała eksperymentalnie, to na boisku nie pojawił się nikt, kto odmieniłby naszą grę. Szkoda, bo jak nie z Urugwajem, to kiedy?
  8. Podobał nam się momentami Kamil Wilczek. Niby nie zagrał nic wielkiego, ale nie było tragedii. Umówmy się – tu nie miało być prawa fajerwerków, ale nie było aż tak źle, jak się wielu spodziewało. Cały czas Kamil walczy o napastnika numer trzy. Występ mimo wszystko na plus.
  9. Kamil Grosicki nie zachwycił. Niby szarpał, niby próbował, starał się i tego nie można mu odmówić, ale nie zrobił ostatecznie różnicy. Szkoda, bo to było spotkanie dla niego, czuł presję lidera zespołu, ale tym razem nie przyniosło to efektu w postaci gola lub asysty.
  10. Na koniec, sentymentalnie – dziękujemy Arturowi Borucowi za całą karierę w reprezentacji. Rzadko to mówimy, ale tym razem łza nam się w oku zakręciła. Dzięki za wszystko, Artek!

Artur Boruc – dziękujemy!

Typuj wyniki
na
LV BET zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.

Komentarze