Nerwy Artura Boruca. Usunął swój komentarz do meczu Legii

Artur Boruc nie po raz pierwszy nerwowo reaguje na niepowodzenia Legii Warszawa. Najbardziej doświadczony z zawodników mistrza Polski skomentował na Instagramie wpis zamieszczony przez oficjalny profil klubowy. Szybko postanowił jednak usunąć swoją aktywność.

Legia przegrała trzeci mecz ligowy w tym sezonie – 0:1 ze Śląskiem Wrocław. Spotkanie wprawdzie kończyło się w kontrowersyjnych okolicznościach, sporo mówi się dziś o decyzjach sędziowskich Marcina Bońka i Bartosza Frankowskiego, w efekcie których padł jedyny gol tego spotkania. Finalnie nie zmienia to jednak faktu, że stołeczni zawiedli, a mecz był do wygrania. Na pomeczowej konferencji prasowej mówił o tym Czesław Michniewicz, narzekając na to, że jego zespół nie strzela goli. Tym samym wynikiem, tuż przed przerwą na kadrę, kończył wyjazdowe spotkanie z Wisłą kraków.

Na oficjalnym profilu Legii na Instagramie pojawił się wpis z wizerunkiem Artura Boruca, opatrzony komentarzem „Legia zawsze gra do końca”. Relację udostępnił sam Boruc, dodając pytanie: „Byliśmy na tym samym meczu?”

Wpis bramkarza nie przetrwał długo, choć… w sieci dziś nic nie ginie. Aktualnie można zobaczyć go już tylko na screenach czujnych kibiców.

To nie pierwszy raz, kiedy Artur Boruc publicznie zwraca uwagę na postawę swojej drużyny. Tuż po pierwszym meczu z Florą Tallin w europejskich pucharach nagrał spontaniczne wideo, w którym narzekał na poziom zaangażowania legionistów, którym nie pasowali wówczas do Europy.

Kuriozalny gol zdecydował o porażce Legii! Słuszne pretensje do sędziów?

Sytuacja Legii w tabeli Ekstraklasy nie jest do pozazdroszczenia. Mistrz Polski przegrał aż trzy z pięciu dotychczasowych meczów. Dalszą rywalizację będzie musiał łączyć z występami w Lidze Europy – już w środę mecz ze Spartakiem Moskwa.

Bonus do 3333PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem