Nawałka będzie sprawdzał: nieobecni, debiutanci i banici

Znamy grono zagranicznych piłkarzy, których na zgrupowanie i mecze towarzyskie z Nigerią i Koreą Południową, które nasza kadra rozegra za dwa tygodnie, powołał selekcjoner reprezentacji Polski, Adam Nawałka. Są powroty, nie brakuje też potencjalnych debiutantów oraz zawodników, których nie widzieliśmy w drużynie narodowej podczas ostatnich sprawdzianów. Zespół zostanie uzupełniony o piłkarzy z klubów krajowych po zakończeniu trwającej kolejki Ekstraklasy.

Czy można mówić o sensacyjnych powołaniach? Jak zwykle nie. Czy tok myślenia Adama Nawałki wydaje się być logiczny? Jak zwykle tak. Czy drzwi do kadry na wyjazd na Mundial w Rosji są jeszcze otwarte? Może nie jakoś bardzo szeroko, ale przez szczelinę ktoś w ostatnim momencie może się przecisnąć, co widać było na przykładzie 23-osobowej ekipy, którą selekcjoner zabrał na Euro 2016 przed dwoma laty.

Powroty

Na początku przyjrzyjmy się liście powołanych piłkarzy, występujących w klubach zagranicznych.

W poprzedniej kolejce rozgrywek Serie A w ostatnim kwadransie meczu z Romą na boisku pojawił się Arkadiusz Milik i był to dla niego pierwszy występ w barwach Napoli od września ubiegłego roku, kiedy to zerwał więzadło krzyżowe. 24-letni napastnik to jednak jeden z najwierniejszych żołnierzy Adama Nawałki, dlatego selekcjoner bez wahania wysłał powołanie do Neapolu. Szkoleniowiec tego akurat piłkarza zna od wielu lat i wielokrotnie pomagał mu w ważnych momentach jego kariery, najpierw w klubie – Górniku Zabrze, a następnie w reprezentacji, pomagając mu budować mocną pozycję w krajowej piłce. Czy, i w jakim wymiarze, Milik wystąpi przeciwko Nigerii i Korei przekonamy się niebawem, ale tym powołaniem trener wysyła do swojego podopiecznego jasny komunikat – trenuj, odbuduj formę, liczę na ciebie i trzymam dla ciebie miejsce.

Reaktywacja duetu Milik – Lewandowski? Czekamy…/fot. Cyfrasport

Selekcjoner dmucha jednak na zimne, bo to, czy Milik zdoła wrócić do optymalnej formy przez trzy miesiące jest wielką niewiadomą. Na zgrupowanie zaprosił więc Łukasza Teodorczyka, który ostatnio strzelił 5 bramek w dwóch meczach i tym samym zapracował na powrót do kadry narodowej. Zresztą szerszy tekst o Teo i jego karierze, pełnej wzlotów i upadków, opublikujemy jutro. W każdym razie rywalizacja o miejsce 2-3 w ataku reprezentacji trwa w najlepsze. Poza tym do zespołu narodowego powrócił Marcin Kamiński, prawdopodobnie w miejsce Jarosława Jacha.

Nieobecni

Tutaj z pewnością na pierwszy plan wybija się brak w kadrze Jakuba Błaszczykowskiego, ale to było akurat do przewidzenia, ponieważ skrzydłowy dopiero co powrócił do treningów po kontuzji i na razie musi w klubie odbudować dołną sprawność fizyczną. Dopiero wówczas będzie można myśleć o powołaniach.

Adam Nawałka rezygnuje także póki co z Pawła Wszołka, który niby coś tam kopie w Championship, niby regularnie melduje się na boisku, ale goli i asyst za bardzo z tego nie ma i selekcjoner póki co chce dać szansę innym piłkarzom występującym na tej pozycji. Ponieważ jedynym nominalnym skrzydłowym powołanym zza granicy jest w tej chwili Kamil Grosicki, domyślać się tylko możemy, że kolejną szansę dostaną boczni pomocnicy występujący w Ekstraklasie (Frankowski, Kądzior, Kurzawa?), a przeciwko Nigerii i Korei dostaną swoją szansę w nieco szerszym wymiarze czasowym niż ostatnio.

Na liście są Kamil Glik i Thiago Cionek,ale brakuje Jarosława Jacha, który po przejściu do Crystal Palace po prostu nie gra…/fot. Cyfrasport

Uznania w oczach szkoleniowca nie znalazła forma prezentowana ostatnio przez Kamila Wilczka, a wspomniany już Jarosław Jach, największy wygrany spotkań towarzyskich reprezentacji Polski z Urugwajem i Meksykiem, sam poniekąd skreślił się z listy powołanych przejściem do Crystal Palace oraz wiążącym się z tym brakiem regularnej gry. Ostatnio stoper po raz pierwszy znalazł się w meczowej osiemnastce na mecze londyńczyków w Premiership, ale to dla Adama Nawałki zbyt mało. 24-latek wciąż czeka na swój debiut w lidze angielskiej.

Szansa na debiut

Szansę na pokazanie się na treningach, a być może i na debiut w biało-czerwonych barwach otrzymała natomiast trójka piłkarzy.

Grono bramkarzy uzupełnił Bartosz Białkowski, golkiper od lat wyróżniający się na zapleczu Premiership i bardzo tam ceniony. Co prawda od dawna wiadomo, że akurat na tej pozycji problemów nie mamy, a Białkowski powalczy pewnie ze Skorupskim zaledwie o trzecie miejsce w kadrze na Mundial, ale świeża krew z pewnością przyda się nawet na najmocniej obsadzonej pozycji w kadrze.

Całkiem poważnie wyglądają natomiast szanse na wyjazd do Rosji Pawła Jaroszyńskiego, ponieważ pozycja lewego obrońcy w reprezentacji narodowej to od lat bolączka kolejnych selekcjonerów. Obrońca Chievo Verona coraz częściej dostaje szanse na grę w Serie A, na swoim koncie ma już 5 występów przez pełne 90 minut, a trener powoli przygotowuje go do zmiany warty, ponieważ Polak gra na zmianę z weteranem, 37-letnim Massimo Gobbim. Alternatywami na tej pozycji w kadrze są nominalny skrzydłowy Maciej Rybus oraz prawy obrońca, Bartosz Bereszyński, więc warto chyba sprawdzać i dawać szansę.

Dawid Kownacki strzelał już gole dla reprezentacji młodzieżowej, czas na pierwszą? / fot. Cyfrasport

Kolejnym młodym zdolnym z Serie A, który powalczy o wyjazd na Mundial jest rezerwowy napastnik Sampdorii Genua, Dawid Kownacki, który z pewnością nie pozostaje bez szans w rywalizacji o miejsce w składzie z wymienionymi już Milikiem i Teodorczykiem, czy wytransferowanym ostatnio z Ekstraklasy do mistrza Bułgarii Jakubem Świerczokiem.

Ostatnia szansa?

Do Mundialu w Rosji pozostały trzy miesiące i niewykluczone, że mecze z Nigerią i Koreą to jedna z ostatnich, jeśli nie ostatnia szansa, żeby pokazać się opiekunowi kadry narodowej. Selekcja została wznowiona, ale bardzo prawdopodobne, że furtka, która na chwilę została uchylona wkrótce znów na dobre się zamknie, a Adam Nawałka na powrót poruszać się będzie w kręgu 25-30 nazwisk najbardziej zaufanych ludzi. Jeśli podejmować próby oczarowania selekcjonera aktualną formą, to lepsza okazja może się już nie trafić. I prawdopodobnie sami piłkarze także mają tego świadomość.

Bonus do 3333PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem