Snajperzy głównym problemem Widzewa? Nie do końca…

25.08.2018
Dwa punkty do lidera, zaledwie jeden do miejsca premiowanego awansem – tak wygląda sytuacja Widzewa po pierwszych sześciu kolejkach nowego sezonu. W siódmej serii gier łodzian czeka starcie z drużyną, która w tych rozgrywkach nie odniosła jeszcze zwycięstwa. Nie mogło więc być inaczej – to piłkarze Radosława Mroczkowskiego są faworytem według zakładów bukmacherskich LV BET.

Dwa zwycięstwa w pierwszych dwóch meczach zapowiadały dobrą serię, która niestety dla czerwono-biało-czerwonych została przerwana przez Znicz Pruszków (1:1). Od tamtej pory łodzianie grają w kratkę: remis, porażka, zwycięstwo i wreszcie remis w ostatniej kolejce na wyjeździe z ROW-em 1964 Rybnik.

Kibice na sobotni mecz do Serca Łodzi przyjdą z nadzieją zwycięstwa – nie tylko dlatego, że obowiązkiem Widzewa przy Piłsudskiego jest zawsze zgarnięcie kompletu punktów. Drugim powodem jest nienajlepsza dyspozycja najbliższego rywala. Resovia w tym sezonie jeszcze nie wygrała, trzykrotnie remisując i trzykrotnie schodząc z boiska na tarczy. Fani RTS-u będą liczyli na pewne zwycięstwo od pierwszej minuty. Ciekawym kursem wydaje się więc prowadzenie Widzewa do przerwy.

Widzew Łódź wygra pierwszą połowę – kurs LV BET: 2.17

Żeby to zrobić, piłkarze Radosława Mroczkowskiego muszą zagrać lepiej, niż w ostatnich kolejkach. Choć łodzianie nadal są o krok od pozycji lidera, początek sezonu kibice przyjmują z mieszanymi odczuciami. Po pierwsze, czerwono-biało-czerwoni nie stwarzają sobie klarownych, stuprocentowych sytuacji strzeleckich, przez co obrywają napastnicy: Robert Demjan, Michał Miller i Daniel Świderski. Fani z utęsknieniem czekają na transfer czwartego, który mógłby z miejsca wskoczyć do składu.

Pytanie, czy strzelecka niemoc (tylko dwie bramki w sześciu meczach całej trójki) wynika tylko z formy widzewskich snajperów?

O ile dyspozycja Roberta Demjana, który z całej trójki grał najwięcej i często tracił proste piłki, niedokładnie zagrywając do kolegów bądź nie dając im opcji do podania dość statystyczną grą, jest zawodem na Piłsudskiego, tak Daniel Świderski i Michał Miller – zwłaszcza ten drugi – obrywają nieco rykoszetem. Tydzień temu z Gryfem Wejherowo (3:1) mecz odmienił swe oblicze na korzyść łodzian, gdy ci dwaj napastnicy zagrali ze sobą razem w ataku.

Następny mecz zaczęli więc od początku, ale nie wykorzystali swojej szansy. Miller zszedł w przerwie, choć w pierwszej połowie nie stracił ani jednej piłki, a raz mógł zanotować asystę. Świderski przegrywał pojedynki powietrzne i szybkościowe, ale również sytuacji dogodnej do strzelenia bramki nie miał.

Widzew, jeśli strzela, to po stałych fragmentach gry (siedem bramek z jedenastu!) oraz strzałach z dystansu (trzy gole). Tylko raz łodzianie trafili do siatki, oddając strzał z pola karnego – po niedokładnym dośrodkowaniu Gutowskiego błąd popełnił obrońca Gryfa, a sytuację wykończył Michalski.

Pretensje do napastników są zasłużone, ale trochę przypominają sytuacje, w której obrywa się dekarzom za brak dachu, kiedy na budowie ledwo wylano fundamenty.

Widzew najpierw musi kreować okazje, a później rozliczać napastników z ich wykończenia. Prawdą jest, że snajperzy sami powinni okazji szukać, ale obecnie nie jest o to łatwo. Boki obrony przeżywają mały kryzys, brakuje prostopadłych podań z środkowej strefy boiska, a skrzydłowi częściej kończą akcję strzałem lub wycofaniem piłki niż celnym dośrodkowaniem.

Czy mimo tego w tym spotkaniu rozwiąże się worek z bramkami? W ostatnich dwóch spotkaniach z udziałem piłkarzy Radosława Mroczkowskiego oglądaliśmy po cztery gole: najpierw 3:1 z Gryfem, później 2:2 z ROW-em. Resovia w tym sezonie również dostarcza fanom sporo okazji do obejrzenia bramek: sześć strzeliła sama, zaś dziesięć dała sobie wbić. To daje średnią 2.66 gola na mecz, zaś w spotkaniach z udziałem Widzewa ta średnia jest jeszcze wyższa (równe 3 gole na mecz). Wiele wskazuje na to, że w meczu tych drużyn zobaczymy więcej, niż dwie bramki.

Powyżej 2.5 gola w meczu – kurs LV BET: 1.75

Kto zwycięży? Choć obie drużyny są beniaminkami drugiej ligi, zdecydowanym faworytem będą gospodarze, za którymi przemawiają nie tylko własne ściany zapełnione żywiołowo dopingującą, kilkunastotysięczną publicznością.

Resovia jest na dnie tabeli, Widzew walczy o powrót na fotel lidera. Do bezpiecznego miejsca rzeszowianom brakuje tyle, co łodzianom do pierwszego – dwa punkty. Stawka tego spotkania jest więc wysoka, a kursy LV BET – nie tylko na zwycięstwo po końcowym gwizdku – bardzo kuszące.

Wygra Widzew: 1.66
Remis: 3.70
Wygra Resovia: 4.65

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem