Najlepsza decyzja Wojtka Szczęsnego w życiu?

Transfer Wojciecha Szczęsnego do Juventusu z tygodnia na tydzień wygląda na coraz bardziej sensowny. Nasz reprezentacyjny bramkarz nie tylko ma szansę trenować u boku jednego z najlepszych specjalistów w swoim fachu w całej historii futbolu, który zresztą zdążył już namaścić go na swojego następcę, ale i samemu częściej niż się spodziewał zajmuje miejsce miedzy słupkami ekipy Starej Damy.

Ryzykowne posunięcie?

Gdy Szczęsny otrzymał propozycję z zespołu Juventusu, miał za sobą rewelacyjny sezon w Romie, skąd był wypożyczony z Arsenalu Londyn. Szans na powrót do stolicy Anglii z nieznanych, ale prawdopodobnie wychowawczych powodów nie było, więc gdy pojawiła się oferta przyjścia do jednego z absolutnie czołowych klubów Europy, nie wahał się ani chwilę. Pytania, czy podjął słuszną decyzję, zadawali natomiast wszyscy poza 27-letnim piłkarzem. Wątpliwości głównie dotyczyły gry w reprezentacji kraju w kontekście zbliżających się Mistrzostw Świata w 2018 roku. Pytań było mnóstwo.

– Czy siedząc na ławce w klubie Szczęsny przygotuje się należycie na Mundial ?

– Czy nie grając regularnie wygra rywalizację z podstawowym bramkarzem Swansea, Łukaszem Fabiańskim?

– Czy sezon bez gry nie zahamuje jego rozwoju?

– Czy jest jakakolwiek szansa na podjęcie rywalizacji z Gianluigi Buffonem?

Adam Nawałka widzi Wojciecha Szczęsnego w roli pierwszego bramkarza reprezentacji na Mundialu / fot. PressFocus

Przezorny zawsze ubezpieczony

Sam golkiper podkreślał, że Juventus wybiera głównie z myślą o swojej dalszej karierze, a kadra narodowa miała w tamtym momencie drugorzędne znaczenie. Należy jednak pamiętać, że Szczęsny Mundialu wcale nie odpuścił, wręcz przeciwnie, zabezpieczył się należycie, żeby w zaistniałych okolicznościach do najważniejszej imprezy czterolecia odpowiednio się przygotować i nie przekreślać swoich szans na bluzę z numerem 1 na plecach.

– W kontrakcie znalazł się zapis, że Szczęsny musi rozegrać pewną, minimalną liczbę spotkań w Serie A w sezonie 2017/2018.

– Juventus przygotowuje go do roli pierwszego bramkarza na lata, nie może więc pozwolić mu zapomnieć jak się broni i kompletnie pozbawić go szans na występy w meczach o stawkę

– Mógł liczyć na pomoc Adama Nawałki, który zdaje sobie sprawę, że lepiej postawić na bramkarza najlepszego klubu ligi włoskiej, niż golkipera klubu walczącego o utrzymanie w Premiership

– Nominalny, pierwszy bramkarz Juventusu Gianluigi Buffon to co prawda fenomen na skalę światową, który w dodatku bardzo profesjonalnie się prowadzi, ale z biologią nie da się wygrać, a „Gigi” w przyszłym miesiącu kończy 40 lat!

Szczęsny czekał więc na swoją szansę, podpatrywał mistrza na treningach, no i dostawał swoje minuty w Serie A w meczach, które miał zagwarantowane w kontrakcie, a podczas których leciwy Buffon łapał oddech. Na początku grudnia Wojtek miał na koncie 360 minut, czyli pełne cztery mecze spędzone na boisku, w których wpuścił cztery gole i zachował dwa czyste konta. W międzyczasie zagrał też w trzech meczach reprezentacji: dwóch o punkty oraz jednym towarzyskim.

Szansa?

I wówczas zdarzyło się to, na co zapewne liczył, a czego na pewno nie życzył starszemu koledze Wojtek, czyli kontuzja. Szczęsny zajął miejsce między słupkami Juventusu w wygranym 2:0 meczu z Olympiakosem Pireus, następnie wystąpił w meczu na szczycie Serie A przeciwko Interowi. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, a Polak zdaniem ekspertów po raz pierwszy wybronił w barwach nowego klubu coś więcej niż to, co wybronić musiał, ratując Starą Damę od porażki.

Wojciech Szczesny gra w Juventusie coraz częściej! / fot. PressFocus

Trzecie czyste konto z rzędu zaliczył przeciwko Bolonii na wyjeździe (3:0), a wszystko wskazuje na to, że to nie koniec. Buffon nie zdąży się wyleczyć na środowy mecz w Pucharze Włoch, gdzie rywalem będzie Genoa, oraz na sobotnią kolejkę ligową, kiedy to do Turynu przyjedzie były klub Szczęsnego, Roma. Całkiem dużo grania jak na bramkarza „rezerwowego”, a nikt nie powiedział, że od momentu powrotu do zdrowia aż do maja doświadczony Włoch będzie cały czas w szczytowej formie, grając od deski do deski. Wprost przeciwnie – reprezentacja Buffona nie jedzie przecież na Mundial i chociaż Gigi to stuprocentowy profesjonalista, wszyscy pamiętamy, jak emocjonalnie przeżył brak awansu Squadra Azzura na turniej w Rosji. Czy nie zabraknie mu motywacji, żeby w ostatnim sezonie swojej długiej kariery po raz kolejny dawać z siebie wszystko na boisku treningowym? A może zapowiadana już od jakiegoś czasu zmiana warty w bramce Starej Damy nastąpi nieco wcześniej, niż wszyscy zakładali?

*

Stawki LV BET na środowe mecze Pucharu Włoch (pełna oferta TUTAJ):

Juventus – Genoa

Wygra Juventus – 1.25

Remis – 5.1

Wygra Genoa – 10

 

Atalanta – Sassuolo

Wygra Atalanta – 1.55

Remis – 3.85

Wygra Sassuolo 5.4

 

Roma – Torino

Wygra Roma – 1.5

Remis – 4.2

Wygra Torino – 5.3

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem