Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.

Najlepsi, najgorsi 2017 roku. Szpilka, Zimnoch, Diablo…

2017 rok lada chwila dobiegnie końca, więc okres świąteczno-noworoczny służy temu, by pewne sprawy zacząć podsumowywać. Środa, czyli cykl "Waga ciężka" będzie tym razem poświęcona właśnie temu, co działo się w ostatnich 12 miesiącach tego roku w polskim boksie. Kto pokazał się z najlepszej strony, a komu w ostatnim roku nie wiodło się najlepiej. Kto zasługuje na szampana o północy 31 grudnia, a kto z nadzieją przystąpi do kolejnego roku, że najgorsze w sportowej karierze już za nim. Zapraszam!

2017 rok lada chwila dobiegnie końca, więc okres świąteczno-noworoczny służy temu, by pewne sprawy zacząć podsumowywać. Środa, czyli cykl „Waga ciężka”, będzie tym razem poświęcona właśnie temu, co działo się w ostatnich 12 miesiącach w polskim boksie. Kto pokazał się z najlepszej strony, a komu w ostatnim roku nie wiodło się najlepiej. Kto zasługuje na szampana o północy 31 grudnia, a kto z nadzieją przystąpi do kolejnego roku, że najgorsze w sportowej karierze już za nim. Zapraszam!

Wyróżniłem aż 16 kategorii, na podstawie których będę wybierał pięściarzy, którym moim zdaniem najlepiej pasują do kolejnych podpunktów. Pochwaleni zostaną ci, którzy okazali się kozakami, bura powędruje do tych, którzy wyraźnie dali ciała. Zaczynamy!

Największy bezsens – Łukasz Janik

Tutaj wyróżnienie wędruje do Łukasza Janika, który nagle powrócił na ring, mimo że nie był przygotowany do walki. Przed pojedynkiem z Adamem Balskim na PBN VII istniało ryzyko, że Janik w ogóle nie będzie przez lekarzy dopuszczony do pojedynku. Miał problem z nogą, wyraźnie utykał. Pięściarz chwilę potrenował, przyniósł ze strychu rękawice, zaliczył kilka jednostek sparingowych i po czterech rundach odmówił kontynuowania walki. To ciekawe, bo przed galą mówiło się o tym, że tak to może się skończyć – Janik będzie chciał wykorzystać moment, w którym przerwanie walki będzie możliwe. Ciosy poniżej pasa – darujmy sobie, uderzenie było w pas – nic mu się nie stało.

Największa frustracja – Kamil Łaszczyk

Świeża sprawa, gdyż Łaszczyk na Twitterze zagrzał się na początku grudnia. Wszystko za sprawą braku kontaktu z promotorem, który przestaje się odzywać do swoich zawodników. Ambicja pięściarza jest spora, a sportowy progres nie jest możliwy. Łaszczyk na kolejne walki czeka i czeka, i czeka…

Największa niesprawiedliwość – Michał Cieślak

W grudniu 2016 roku Cieślak zażywa przed pojedynkiem niedozwolone substancje, zostaje chwilę później zdyskwalifikowany na 2 lata. Następnie kara jest skrócona do rocznej absencji, a koniec końców staje na 10 miesiącach przerwy od boksu – coś tu nie gra. Znak dla wszystkich innych zawodników – można brać, nic za to nie grozi. A tak już serio, to po co były zapewnienia, że 24 miesiące do kara ostateczna i nie ma od niej odstępstw?

Największy szok – Andrzej Wawrzyk

Wawrzyk, który miał zawalczyć o mistrzowski tytuł 25 lutego w Alabamie, a u którego zostały wykryte niedozwolone substancje. To ciekawe, że pięściarz kilka tygodni wcześniej w jednym z wywiadów zapewniał, że jest czysty. Czy to koniec kariery dla byłego pretendenta do mistrzowskiego tytułu w kategorii ciężkiej?

Najlepszy nokaut roku – Joey Abell – Krzysztof Zimnoch

Niestety – nokautującym był Amerykanin, a nie Polak. Gdy Abell rozebrał się podczas ceremonii ważenia… wszyscy nabrali szacunku do tego zawodnika. Od pierwszego gongu wiadomo było, że siła będzie jego atutem. Wiedzieli o tym wszyscy, tylko nie Krzysztof Zimnoch. Prawy cios sierpowy powalił na deski Polaka, który nie mógł przez długi czas dojść do siebie. Przykro patrzyło się na to, jak Zimnoch nie wiedział, co się stało i gdzie się znajduje.

Największe rozczarowanie – Krzysztof Włodarczyk

Dwie walki w 2017 roku i dwie bardzo przeciętne, choć jedna wygrana. Gdyby pojedynek z Noelem Gevorem rozgrywany był w Niemczech, to Diablo na pewno by go przegrał. Stało się inaczej i Polak zadebiutował podczas turnieju WBSS, ale z Muratem Gassijewem wytrzymał tylko trzy rundy. Bardzo słaby rok Włodarczyka za nami, kto wie, być może jeden z ostatnich w jego karierze.

2017 to nie był dobry rok dla Diablo/ PressFocus

Najmniejszy progres – Krzysztof Głowacki

Bardzo długo trwał powrót Główki na ring po porażce z Oleksandrem Usykiem. Gdy już Polak między liny wrócił, to najpierw dostał przeciętnego rywala na PBN, potem jako rezerwowy na WBSS Włocha, który od pierwszej rundy liczył tylko na to, że uda mu się przebrnąć przez ten pojedynek. Głowacki nie rozwinął się przez 2017 rok, a do tego przez cały czas miał kontuzje. Na pewno ostatnie 12 miesięcy nie było dla niego wymarzone.

Nasza rozmowa z Krzysztofem Głowackim znajduje się TUTAJ.

Największy progres – Maciej Sulęcki

Już nie tylko sam Sulęcki mówi, że będzie mistrzem świata, ale coraz więcej kibiców i dziennikarzy widzi w nim materiał na przyszłego czempiona. Trzy walki w 2017 roku za nim, wszystkie zwycięskie, w tym ważny pojedynek z Jackiem Culcayem. W 2018 roku Striczu celuje w Jermalla Charlo i pas WBC.

Maciej Sulęcki prawdopodobnie w 2018 roku powalczy o pas mistrzowski / PressFocus

Największy falstart – Artur Szpilka

Szpilka, który po bardzo długiej przerwie wrócił na ring, ale nie pokazał się z dobrej strony, a będąc bardziej precyzyjnym – nie pokazał nic. Opuszczone ręce, sporo arogancji, brak planu na walkę, strach – to wszystko Szpila zaserwował polskim kibicom w starciu z Adamem Kownackim. Największy niewypał 2017 roku.

Największe zaskoczenie – Adam Kownacki

Kownacki po raz pierwszy pokazał się polskiej publiczności i zrobił to w znakomitym stylu – pewnie pokonał Artura Szpilkę. Nie możemy powiedzieć, że to ścisły top na świecie, bo pokonał tylko bardzo słabego tego dnia Szpilkę, ale pokazał się z fajnej strony i zademonstrował kawał dobrego boksu. Kownacki to spora nadzieja na przyszłość w kategorii ciężkiej.

Największy powrót – Tomasz Adamek

Po ponad rocznej przerwie Adamek wrócił na ring i pewnie pokonał Salomona Haumono. Znowu kibice zaczęli żyć tym, co dzieje się u byłego dwukrotnego mistrza świata. Adamek niczym magnes przyciągał kibiców, a filmiki z jego udziałem przed galami biły rekordy oglądalności. Powrót jak najbardziej na plus, a przed nim jeszcze dwa pojedynki.

Najbardziej zadowolony – Mateusz Masternak

Trzy pojedynki w 2017 roku, wszystkie trzy zwycięskie – Master ma się z czego cieszyć. Po różnych przygodach w jego życiu, walkami za granicami naszego kraju, Masternak w końcu walczy w Polsce i ma się dobrze. W przyszłym roku ma sporą szansę na to, by zmierzyć się o pas w kategorii junior ciężkiej. Wcześniej uda się na sparingi do Oleksandra Usyka już na początku stycznia. To może być jeszcze bardziej udany dla niego rok.

Największe odkrycie – Adam Balski

Mało kto słyszał rok temu pod koniec grudnia o Adamie Balskim, a już na pewno mało kto rozpatrywał go w kategoriach przyszłego mistrza świata. Dobry rok w jego wykonaniu, cztery zwycięstwa, zero w rekordzie, Gus Curren, treningi z Tomkiem Adamkiem – tragedii nie ma. Balski ma wszystko, by namieszać w kategorii cruiser. Czy już w 2018 roku?

Walka roku: Michał Żeromiński – Łukasz Wierzbicki

Znakomity pojedynek podczas gali w Częstochowie, który wygrał Wierzbicki, a który mógł się skończyć zwycięstwem każego z pięściarzy. Czy będzie rewanż podczas kolejnej gali? Całkiem możliwe – na pewno chcieliby tego kibice.

Najsłabszy pięściarz – Artur Szpilka

Brak pokory, lekceważenie, słaby mental, brak gardy – to wszystko nie pomogło Szpilce. Kiedy wróci na ring? Ostatnio powiedział w jednym z wywiadów, że za jakieś pół roku, a coraz więcej mówi się o jego karierze w KSW. W styczniu 2016 roku walka o pas WBC z Deontayem Wilderem, w 2018 być może konfrontacja z Tomaszem Oświęcińskim. Niesamowity zjazd Szpili.

Najlepszy pięściarz – Maciej Sulęcki

Sulęcki załapał się w podpunkcie „największy progres”. Tak jak napisaliśmy – nasza obecnie największa nadzieja jeżeli chodzi o boks i mistrzowski tytuł. Pokora, ambicja, podporządkowanie, mental – wszystko na miejscu. Czekamy na kolejne walki w tym tę mistrzowską.

 

Jakub Borowicz

Typuj wyniki
na
LV BET zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.