Najintensywniejsza druga liga świata wrzuca piąty bieg

Boxing day to na Wyspach Brytyjskich tradycyjnie dzień, w którym po prostu gra się w piłkę. Zespoły Premiership ruszają z rundą rewanżową i powalczą o…wicemistrzostwo kraju, ewentualnie o europejskie puchary i utrzymanie, jako że City praktycznie tytuł ma już w kieszeni. W Championship toczy się natomiast wyniszczająca walka o dołączenie do tego elitarnego grona. Wyniszczająca to chyba wciąż  za mało powiedziane!

Ultramaraton

Ze względu na rozpoczynający się w czerwcu Mundial w Rosji sezon w Championship, rozgrywkach, których reprezentantów też tam nie zabraknie, muszą zakończyć się już w maju. Sezon potrwa więc 9 miesięcy, a spotkań do rozegrania jest całe mnóstwo.  Gdy w sierpniu rozpoczynały się zmagania w II de facto lidze angielskiej, pisaliśmy o nich tak:

– Fizycznie? Najbardziej wyczerpujące rozgrywki świata, bijące na głowę także inne, najwyższe ligi. Aż 46 kolejek do rozegrania, dodatkowo dla drużyn walczących o awans faza play off. Plus oczywiście Puchar Anglii i Puchar Ligi. Niższe niż w Premiership umiejętności techniczne zawodników, przy tej samej intensywności rozgrywania meczów oznaczają, że jest tu jeszcze więcej walki wręcz, a przygotowanie fizyczne odgrywa kluczową rolę. W Championship zawsze zasuwa się „na pełnej” od pierwszej do ostatniej sekundy!

Przez ostatnie 5 miesięcy oczywiście nic w tej materii się nie zmieniło, za sobą mamy już półmetek zmagań, a w najbliższych tygodniach w rozpędzonych maszynach jadących już na czwartym biegu trzeba będzie wrzucić piąty, a kto ma, to i szósty. Runda rewanżowa będzie bowiem jeszcze bardziej intensywna.

Skośnookie Wilki

Po 23 kolejkach tabelę Championship otwiera drużyna Wolverhampton Wanderers. Wilki chcą powrócić do najwyższej klasy rozgrywkowej, którą opuściły w sezonie 2011/12. Jak to często bywa w takich przypadkach, ekipa z Molineux Stadion „poszła za ciosem” i zaliczyła od raz kolejny spadek, do League One, czyli na trzeci szczebel rywalizacji. Banicja trwała tylko jeden sezon, a gdy w 2016 roku w klub zainwestowała chińska firma Fosun International, mocarstwowych ambicji nie starano się nawet ukrywać.

Tabelę Championship otwiera Wolverhampton Wanderers, niestety, udział Michała Żyro w wynikach Wilków jest znikomy… / fot. PressFocus

Obecnie zespół składający się w głównej mierze z Brytyjczyków oraz Portugalczyków ma przewagę 7 punktów nad drugim, oraz 10 oczek nad trzecim miejscem. Bezpośredni awans wywalczą dwie najlepsze drużyny, cztery kolejne wezmą udział w play offach. I gdyby nie, bagatela, następne 23 kolejki rundy rewanżowej do rozegrania, można by powiedzieć, że Wilki jedną nogą są już w Premiership… Szkoda, że tak niewielki wkład w dobre wyniki Wanderers ma Polak, Michał Żyro.

Aktorzy pierwszego i trzeciego planu?

Polski „Giroud” w bieżącym sezonie po boisku biegał przez zaledwie 84 minuty, więc jego wkład w ewentualny awans będzie marginalny. Wątpliwe, żeby skrzydłowy utrzymał się w składzie w przypadku ewentualnej promocji do Premiership. Jak wygląda sytuacja innych Biało-czerwonych?

Niewiele większy wkład w rezultatach innej, wielkiej firmy ostrzącej sobie zęby na awans do najwyższej klasy rozgrywkowej ma Mateusz Klich. Leeds United zajmuje na tę chwilę miejsce premiowane udziałem w play offach, ale 27-letni pomocnik w 23 kolejkach tylko 8-krotnie pojawił się na boisku i rozegrał 472 minuty. Sezon jeszcze długi, ale czy jego sytuacja się zmieni? Wątpliwe.

Tomasz Kuszczak ma pewne miejsce w bramce Birmingham, szkoda tylko, że jego zespół to czerwona latarnia Championship… / fot. Cyfrasport

Świetną renomą na wyspach cieszy się Bartosz Białkowski. To właśnie między innymi dzięki polskiemu bramkarzowi jego Ipswich wciąż liczy się w walce o awans, a do szóstego miejsca traci 3 punkty. Gorzej radzą sobie pozostali nasi golkiperzy w tej lidze. Max Stryjek zaledwie raz znalazł się w tym sezonie w kadrze meczowej Sunderlandu, a Tomasz Kuszczak jest podstawowym zawodnikiem Birmingham, tylko że jego ekipa jest czerwoną latarnią ligi…

Tylko dwa spotkania rozegrał dotychczas Ariel Borysiuk w Queens Park Ranwers, znacznie lepiej stoją w tej drużynie akcje Pawła Wszołka, ale skrzydłowy, znajdujący się w kręgu zainteresowań Adama Nawałki nie przekonuje ani statystykami, ani postawą w meczach kadry. Gwiazdą swojego zespołu jest bez wątpienia Kamil Grosicki, ale zapewne i on liczył na dużo więcej, szczególnie jeśli chodzi o postawę swoich kolegów. Hull miało walczyć o powrót do Premiership, póki co bliżej mu jednak strefy spadkowej. Prawdopodobnie Turbogrosik w zbliżającym się okienku transferowym postara się opuścić ekipę Tygrysów, ale nie wykluczone, że po raz kolejny mu się to nie uda…

Turbogrosik to gwiazda Tygrysów. Pytanie, czy zostanie w klubie na kolejną rundę?

Kto jeszcze w elicie?

Za dużo pozostało jeszcze grania, zbyt wiele będzie zależało od otwierającego się lada dzień okienka transferowego, żebyśmy typowali, kto oprócz Wolverhampton powalczył o awans. Póki co trzymamy kciuki za Polaków, żeby grali więcej i wraz ze swoimi zespołami walczyli o jak najwyższe cele. A najsilniejszą II ligę świata siłą rzeczy będziemy jednym okiem śledzić. Zbyt wiele interesujących rzeczy się tam dzieje, żebyśmy tego nie robili…

*

Oferta LV BET na wtorkowe mecze Championship.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem