Nagy w rezerwach, czyli w końcu porządek w Legii?

Dominik Nagy nie pojawił się na środowym treningu pierwszej drużyny Legii, gdyż został przesunięty do rezerw. Węgier, który był wyróżniającą się postacią w ekipie mistrza Polski, został ukarany przez klub za wywiad, którego udzielił dziennikarzom ze swojego kraju.

Pełny komunikat ze strony Legia.net brzmi następująco:

“Dominik Nagy nie pojawił się na środowym treningu Legii Warszawa. Powodem jest przesunięcie węgierskiego skrzydłowego do zespołu rezerw. Informację potwierdziliśmy przy Łazienkowskiej. Zawodnika zabrakło wcześniej w kadrze meczowej na spotkanie z Lechią Gdańsk, co miało być dla niego swego rodzaju bodźcem.
– Nie ukrywam, że po tym sezonie chciałbym przejść do jeszcze lepszej drużyny. Taki był również cel Legii, gdyż w momencie podpisywania umowy powiedzieli mi, że chcą zarobić na mnie jak najwięcej. Oczywiście staram się grać tak, aby wszyscy byli zadowoleni – mówił Nagy w wywiadze z węgierską telewizją M4, przytaczanym przez portal “polsatsport.pl”. – Uważam, że wolno mi o tym mówić otwarcie. Możemy się tego wstydzić lub nie, ale niestety taka sytuacja miała miejsce. Kibice byli niezadowoleni, nie tylko z powodu wyniku, ale również z poziomu naszej gry, co było zresztą całkowicie zrozumiałe. Natomiast tego, co wydarzyło się później nie spodziewał się żaden z nas. W obecnych czasach takie sytuacje nie zdarzają się już w wielu miejscach i mam nadzieję, że nie będę już nigdy uczestniczył w żadnej z nich – mówił reprezentant swojego kraju.”

Dominik Nagy trochę odpocznie od grania w piłkę

Burzę szczególnie wywołały słowa piłkarza, który w nie najlepszym sezonie dla mistrzów Polski wybiega myślami w przyszłość i już planuje, gdzie będzie grał po odejściu z Legii. Nie ma w tym nic dziwnego, że Nagy nie działa krótkowzrocznie i nie interesuje go tylko kolejny mecz, ale wydaje się, że w tym wywiadzie posunął się zbyt daleko. Nowy trener, brak awansu do europejskich pucharów, porażka z Lechem Poznań oraz bójka na klubowym parkingu z pewnością nie są wymarzonym scenariuszem dla obecnych mistrzów Polski. Podczas przerwy reprezentacyjnej czarne chmury nad Łazienkowską nieco się rozeszły, a pomóc w tym w wymierny sposób miało zwycięstwo odniesione nad Lechią Gdańsk w miniony weekend. Teraz Nagy, czyli jeden z najlepszych piłkarzy Legii, znowu podgrzał atmosferę i znowu o mistrzach Polski jest głośno. Póki co nie wiadomo, jak długo będzie trwała przerwa Węgra i kiedy pomoże on swojemu zespołowi, ale wątpliwie, by znalazł się w kadrze meczowej na spotkanie przeciwko Wiśle Kraków, które już w następny weekend.
Legia wychodząc z jednych problemów pakuje się w kolejne i tak wkoło. Pytanie, jak duży będzie miało to wpływ na drużynę w kolejnych spotkaniach. W niedzielę podopieczni Romeo Jozaka zmierzą się na wyjeździe z Białą Gwiazdą.
Oferta kursowa między innymi na spotkanie Wisły Kraków z Legią Warszawa przygotowana przez LV Bet znajduje się TUTAJ.
Jakub Borowicz

Komentarze