Mundialowe kuriozum Pazdana. Choć Mbappe, Modrić i Kane grają od dawna…

Kiedy myślisz, że ekstraklasa już cię niczym nie zaskoczy, bo widziałeś w niej już niemal wszystko - wtedy to "niemal" wymierza siarczystego liścia w policzek każdego niedowiarka. Legia przegrała 1:4 z Wisłą Płock, ale jeszcze bardziej sensacyjne były słowa jej trenera po meczu odnośnie jednego ze swoich piłkarzy, Michała Pazdana.

Pazdan zaliczył całkiem niezłe mistrzostwa świata jak na występy w drużynie, która była na całym turnieju najsłabszą lub jedną z najsłabszych. Nie był tak fatalny, jak pozostali – to już coś. Coś, co sprawia, że nie musi przesiadywać tygodniami w ciemnym kącie, na zmianę uderzając głową w ścianę i dokonywać samobiczowania. Ricardo Sa Pinto, choć minęły od mundialu już dwa miesiące, posadził Pazdana na ławce. Jego tłumaczenia były przekomiczne:

„Wiele rozmawiam z Michałem Pazdanem. Ale po mistrzostwach świata on nadal nie jest w pełni gotowy do gry. Wiem, że dziś Pazdan siedział na ławce. To ja wybieram skład i ja odpowiadam za wyniki. Zauważmy jednak, że gdy poprzednio wygraliśmy, a Michał też siedział na ławce, nikt nie poruszał tego tematu”. 

Można tutaj przywoływać przykłady Kyliana Mbappe, Antoine’a Griezmanna, Mario Mandżukicia, Luki Modricia, Edena Hazarda, Neymara, Harry’ego Kane’a i wielu, wielu innych piłkarzy, dla których mundial zakończył się dwa tygodnie później niż Pazdanowi oraz zagrali na turnieju trzy razy więcej meczów od środkowego obrońcy biało-czerwonych, a już wrócili do gry na najwyższym poziomie.

Można, ale wystarczy przyjrzeć się choćby Pazdanowi.

Michał teraz nie jest gotowy na mecze z powodu mistrzostw świata. Był natomiast gotowy, gdy:
– 28 lipca wybiegł przeciwko Koronie Kielce?
– 31 lipca zagrał ze Spartakiem Trnawa?
– 9 września przegrał z Dudelange?
– 16 września odpadł w rewanżu z mistrzem Luksemburga?

Komuś tutaj przegrzały się styki: albo Michałowi Pazdanowi, który znalazł głupią wymówkę (przed transferem?), dzięki której może sobie pooglądać poczynania kolegów z boku boiska, albo Ricardo Sa Pinto boi się otwarcie powiedzieć o tym, dlaczego środkowego obrońcy nie oddelegował do gry i zasłania się mundialem, choć mówiąc to jest odkryty i wystawiony na strzał.

Pazdan faktycznie jest bowiem w formie fatalnej. Wygląda, jakby szykował się do transferu, ale myślami poza Legią jest już kolejny raz w trakcie okienka transferowego. Jeśli to „tylko” słaba dyspozycja, dlaczego trenera wciska kibicom tani kit, na którego żaden normalnie myślący fan się nie nabierze? Jeśli natomiast to gra przed odejściem lub jakakolwiek niechęć Pazdana do występów – wierzymy, że równie niechętnie będzie pobierał pensję za swoją pracę, której obecnie nie wykonuje.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem