Mundial bez Argentyny? Finisz eliminacji Mistrzostw Świata na innych kontynentach

Uff! Nareszcie! Możemy odetchnąć, rozsiąść się wygodnie w fotelu i z tego miejsca przyglądać się innym drużynom, walczącym o pozostałe z 32 miejsc na Mistrzostwach Świata w Rosji. Podczas gdy trwał wyścig o pierwszą lokatę w naszej grupie, kiedy brakowało nam jeszcze stuprocentowej pewności, raczej skupialiśmy się na naszej, europejskiej strefie eliminacyjnej. Zajrzyjmy więc poza nasz kontynent i zobaczmy, co tam się dzieje. A dzieje się naprawdę dużo!

 

Fatalna Argentyna – Mundial bez Messiego?

W całej historii turniejów finałowych Mistrzostw Świata tylko Brazylia wzięła udział we wszystkich 20, po 18 startów mają na koncie Niemcy i Włosi, a kolejna Argentyna – 16. Co cztery lata Albicelestes są wymieniani jako faworyci do zdobycia głównego trofeum, dlatego jeszcze do niedawna brak Messiego i spółki w imprezie w Rosji trudno było sobie nawet wyobrazić. Tymczasem przed ostatnią kolejką spotkań eliminacyjnych w Ameryce Południowej Argentyna zajmuje szóste, nie premiowane nawet udziałem w barażach miejsce! Trzy dni temu piłkarze w biało-błękitnych strojach nie potrafili pokonać bezpośredniego rywala w walce o awans na Mundial, reprezentacji Peru. W nocy z wtorku na środę, w meczu ostatniej szansy, Argentyna zmierzy się na wyjeździe z Ekwadorem. Ta drużyna już straciła szanse na awans do Mistrzostw, ale wciąż równie zainteresowane co niepewne promocji na turniej w Rosji są drużyny Chile, Kolumbii, Peru, Paragwaju oraz Argentyny właśnie. Pięciu chętnych, do rozdysponowania dwa miejsca dające awans oraz jedno oznaczające baraż. Rozpisanie wszelkich możliwych scenariuszów ostatniej kolejki to materiał na zupełnie odrębny artykuł, warto jednak zaznaczyć, że Argentyna tylko w przypadku wyjazdowego zwycięstwa może być pewna swego. W przeciwnym wypadku może dojść do jednej z największych sensacji futbolu XXI wieku!!! Dodajmy jeszcze tylko, że w pierwszym meczu tych eliminacji, 2 lata temu w Buenos Aires zwyciężył Ekwador, 2:0…

Na razie w tej strefie pewni awansu na Mundial są jedynie piłkarze z Brazylii i Urugwaju.

Mundial bez Argentyny i Messiego? To prawdopodobny scenariusz…

Soccer w odwrocie?

W strefie CONCACAF awansu pewne są już reprezentacje Kostaryki i Meksyku, z tą drugą zresztą zmierzymy się w meczu towarzyskim jeszcze w listopadzie tego roku. Biletów do Rosji nie mogą bukować jeszcze Amerykanie, którzy promocję przypieczętują prawdopodobnie w ostatniej kolejce eliminacyjnych zmagań. Rywalem będzie ostatnia w szcześciozospołowej grupie kwalifikacyjnej reprezentacja Trynidadu i Tobago. Na mało prawdopodobne potknięcie Stanów Zjednoczonych będą liczyć drużyny Panamy i Hondurasu, które w takim przypadku do pełni szczęścia potrzebowałyby jeszcze swoich zwycięstw z wymienionymi już zespołami, które uczestnictwa w Mundialu są już pewne. W dodatku trzeba by liczyć bramki i robić małe tabelki – w skrócie rzecz ujmując, warunków do wypełnienia jest wiele, a szanse matematyczne i iluzoryczne. Przypomina to trochę wyliczenia kibiców naszej kadry z czasów końcówki XX wieku…

Skandal na Czarnym Lądzie

Na Mistrzostwa Świata po raz pierwszy od lat nie pojedzie drużyna Czarnych Gwiazd, jak popularnie mówi się o reprezentacji Ghany, innym wielkim nieobecnym będzie Kamerun. Po raz pierwszy od 28 lat zobaczymy tam natomiast Egipt, który awans zapewnił sobie już na kolejkę przed końcem eliminacji. Pewni swego przed ostatnimi meczami, które odbędą się w listopadzie są też Nigeryjczycy. Wszystkie sportowe sprawy w tej strefie eliminacyjnej pozostają jednak w cieniu skandalu, związanego z meczem RPA – Senegal. Sędzia tego spotkania podyktował „rzut karny z kapelusza”, na skutek którego Senegal przegrał i postanowił odwołać się do FIFA. Światowa organizacja nie tylko uznała apelację Senegalu, ale też dożywotnio zdyskwalifikowała arbitra w związku z korupcją. Sytuacja w grupie, w której występują ponadto Burkina Faso oraz Wyspy Zielonego Przylądka wygląda bardzo interesująco i wciąż wszystkie zespoły mają przynajmniej teoretyczne szanse. W przyszłym miesiącu awans powinna przypieczętować  natomiast Tunezja, a w bezpośrednim meczu o awans Wybrzeże Kości Słoniowej zmierzy się z Maroko.

Sędzia meczu RPA – Senegal “wydrukował” wynik spotkania, za co FIFA dożywotnio go zdyskwalifikowała…

Asian Express i australijski paradoks

Jedyną niewiadomą jeśli chodzi o eliminacje w strefie azjatyckiej jest piąty uczestnik Mundialu, którego wyłoni barażowy dwumecz Australii z Syrią. W pierwszym spotkaniu tych drużyn padł remis, 1:1. Pozostałe rozstrzygnięcia znamy już od pewnego czasu, eliminacje w tej strefie odbyły się błyskawicznie. W Rosji zagrają Iran, Korea Południowa, Japonia oraz Arabia Saudyjska.

Co ciekawe, w strefie eliminacyjnej „Australia i Oceania” brakuje…Australii. Ta, jak już wspominaliśmy, o promocję na najważniejszą imprezę czterolecia bije się w Azji. Droga na Mistrzostwa Świata z Oceanii nie jest prosta, a najlepszą drużyną okazała się tam Nowa Zelandia. All Whites muszą teraz czekać na rywala, który zajmie 5 miejsce w Ameryce Południowej, żeby rozegrać z nią barażowy dwumecz. I w ten oto sposób wracamy do punktu wyjścia. Czy drużyną tą będzie Argentyna? A może Albicelestes pożegnają się z marzeniami o Mundialu już pojutrze? Jak widzicie – ciekawych pytań na finiszu eliminacji nie brakuje. Czasami warto zajrzeć co dzieje się poza Starym Kontynentem…

 

W ofercie LV BET są spotkania eliminacji Mistrzostw Świata we wszystkich strefach eliminacyjnych. Można to sprawdzić TUTAJ!

Komentarze