Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.

„Moja walka może nie potrwać minuty” Relacja z media treningu przed KSW

Za nami trening medialny przed galą KSW 41, która już w najbliższą sobotę odbędzie się w Katowicach. W Warszawie zawodnicy mieli okazję pokazać się przed kibicami i dziennikarzami i zademonstrować próbkę swoich umiejętności. My tam byliśmy, mogliśmy przyjrzeć się każdemu z zawodnikami, porozmawiać z nimi i wybadać, w jakich są nastrojach. Oto krótka relacja z tego, z czym mieliśmy przyjemność się spotkać.

Za nami trening medialny przed galą KSW 41, która już w najbliższą sobotę odbędzie się w Katowicach. W Warszawie zawodnicy mieli okazję pokazać się przed kibicami oraz dziennikarzami i zademonstrować próbkę swoich umiejętności. My tam byliśmy, mogliśmy przyjrzeć się każdemu z fighterów, porozmawiać z nimi i wybadać, w jakich są nastrojach. Oto krótka relacja z tego, z czym mieliśmy przyjemność się spotkać.

W Spodku zobaczymy aż dziewięć pojedynków, ale my skupimy się na ostatnich sześciu, bo to właśnie bohaterowie tych konfrontacji generowali podczas poniedziałkowego treningu największe emocje. Najpierw w akcji mieliśmy okazję zobaczyć Damian Janikowskiego, dla którego występ na KSW 41 będzie dopiero drugą okazją do zademonstrowania swoich umiejętności w oktagonie. Janikowski mówił o swoim rywalu z szacunkiem, choć był przekonany o swojej dominacji. Zdaniem brązowego medalisty olimpijskiego z Londynu doświadczenie Antoniego Chmielewskiego nie będzie miało żadnego znaczenia.

Zapasy kontra judo – tak powinien ten pojedynek wyglądać zdaniem Antoniego Chmielewskiego. Weteran polskiej sceny MMA przyznaje, że w tak znakomitej formie jeszcze nie był i na pewno nie jest to czas na to, aby zawieszać rękawice na kołku i kończyć z profesjonalnym uprawianiem sportu. Chmielewski zna atuty swojego rywala, domyśla się, co ten będzie w stanie mu zaoferować, ale mimo wszystko jest pewny siebie i wierzy, że to jego ręka będzie w górze 23 grudnia.

Bardzo ciekawie zapowiada się pojedynek Michała Andryszaka z Fernando Rodriquesem JR. Polak przebojem wkradł się na KSW 39, kiedy to zastąpił Karola Bedorfa w walce z Michałem Kitą. Wygrał efektownie, w pierwszej rundzie i jest bardzo blisko walki o pas mistrzowski.

„Maciej Kawulski obiecał mi, że jeżeli wygram, to stanę do walki o pas. Nic mnie nie powstrzyma. Zrobię wszystko, by niedlugo niepodzielnie rządzić w federacji w królewskiej dywizji. Moja walka może nie potrwać minuty”

Andryszak w swojej karierze wygrał 19 pojedynków i tylko jeden z nich trwał powyżej jednej rundy (!!!). Łącznie pochodzący z Poznania zawodnik spędził w klatce niespełna godzinę.

Rodriques pas czempiona na Stadionie Narodowym stracił, a jego pogromcą okazał się Marcin Różalski. Serdecznie przywitany przez Polaków Brazylijczyk podziękował włodarzom KSW za to, że dostał po raz kolejny kredyt zaufania, ale jest przekonany, że to on będzie oficjalnym pretendentem w walce o tytuł w 2018 roku.

Czy Michał Andryszak to przyszły mistrz KSW w kategorii ciężkiej? / PressFocus

Spory ładunek emocjonalny jest przed starciem Romana Szymańskiego z Marcinem Wrzoskiem. Pojedynek ten jest anonsowany jako jeden z najciekawszych w 2017 roku w polskim MMA.

„Nie chodzi o to, żeby wygrać ładnie, ale żeby w ogóle wygrać. Do tanga trzeba dwojga. Jestem gotowy na wszystko. Mam nadzieję, że Marcin też.”

Powiedział pewny siebie Szymański. Wrzosek został natomiast zapytany o to, czemu coraz mniej jest polemiki pomiędzy zawodnikami, której nie brakowało jeszcze kilka tygodni temu. Trenujący w Łodzi zawodnik odpowiedział krótko: Szymański? Nie znam go. Wychodzę i wygram pojedynek. Zrobię show i wywalczę sobie szansę walki o pas – grzmiał Wrzosek.

W tej samej wadze, ale właśnie o pas, będzie kolejny pojedynek, w którym Artur Sowiński skrzyżuje pięści z Kleberem Koike Erbstem. Na KSW 33 panowie stanęli już naprzeciwko siebie i wtedy górą był Polak. Teraz tytułu czempiona broni Japończyk, który na Narodowym pokonał Wrzoska.

„Już raz pokonałem Koike i teraz będzie podobnie. On nie ma na mnie nic, niczym mnie nie zaskoczy. Wchodzę jak po swoje i wygram. Na pewno nie odpuszczę ani przez sekundę.”

Wiele osób ostrzyło sobie apetyt, by w akcji zobaczyć Tomasza Oświęcimskiego, ale… wszyscy musieli obejść się smakiem. Strachu chwilę pogibał się na boki i podziękował wszystkim za przybycie. Jak sam stwierdził: jednym z moich atutów ma być nieprzewidywalność, więc nie mogę za dużo sekretów ujawniać. Wszystko, co mam w zanadrzu, a naprawdę mam sporo, pokażę w sobotę – powiedział Oświęcimski.

Popek natomiast miał w sobie wiele wigoru i widać było, że nawet w zwykły trening medialny wkłada wiele pasji. Gdy został zapytany o występ swojego rywala, nie był w stanie nic powiedzieć, bo nic też nie zobaczył. Pojedynek, który kibiców interesuje chyba najbardziej, póki co rozczarowuje. Chodzi rzecz jasną o zalążek tego, co zobaczymy w Katowicach.

Borys Mańkowski skradł show podczas treningu medialnego / PressFocus

Walka wieczoru, czyli konfrontacja Roberto Soldica z Borysem Mańkowskim cieszyła się ogromnym zainteresowaniem zgromadzonych w KSW Gym fanów. Chorwat nie powiedział nic ciekawego, wyraził swoją wdzięczność, że otrzymał taką szansę i zrobi wszystko, żeby ją wykorzystać. Bla bla bla. Borys natomiast dłużej niż na macie, wystąpił przed mikrofonem. Mówiąc w skrócie – skradł show i został nagrodzony brawami przez kibiców.

„Dlaczego mam nie szanować swojego rywala? Ja wiem, że teraz każdy chce być Conorem McGregorem. Każdy chce obrażać, prowokować, być głośnym i wyrazistym. I ja to rozumiem – gdybym był na sportowym poziomie McGregora i zarabiał na tym tyle pieniędzy, to pewnie też bym taki był. Ale taki nie jestem i tego nie robię. Czy żałuję, że zmienił mi się rywal? Oczywiście, bardzo mi go szkoda. To jest sport, to się zdarza, ja to rozumiem, choć jest mi przykro. Czy będę obrażał mojego rywala? Nie, bo go szanuję. On ma na co dzień te same problemy, co ja, trenuje tyle, co ja, wie, co to zmęczenie, ból, poświęcenie. On szanuje mnie, bo robi to samo, czym ja się zajmuje i wkłada w to tyle samo serca. Ja też go szanuję. Nie będę robił czegoś pod publikę, bo to wygeneruje większe zainteresowanie. Mam nadzieję, że lepszy z nas wygra w sobotę po uczciwej, dobrej i wyrównanej walce.”

Rzadko spotykane zachowanie, za które niewątpliwie należą się spore brawa. No Borys, jak ty mnie zaimponowałeś w tej chwili – tak chciałoby się rzec parafrazując nieco klasyk.

 

Pełna karta walk na KSW 41 Katowice oraz oferta LV Bet (po kliknięciu w banner):

Borys Mańkowski (19-6-1, 3 KO, 7 SUB) – Roberto Soldic (12-2, 10 KO, 1 SUB)

Popek Monster (3-2, 3 KO) – Tomasz Oświeciński (0-0)

Kleber Koike Erbst (22-4-1, 2 KO, 18 SUB) – Artur Sowiński (18-8-2NC, 6 KO, 7 SUB)

Marcin Wrzosek (12-4, 5 KO, 3 SUB) – Roman Szymański (10-3, 1 KO, 3 SUB)

Fernando Rodrigues Jr (11-3, 8 KO, 2 SUB) – Michał Andryszak (19-6-1NC, 12 KO, 6 SUB)

Damian Janikowski (1-0, 1 KO) – Antoni Chmielewski (32-16, 5 KO, 18 SUB)

Kamil Szymuszowski (16-4, 2 KO 4 SUB) – Grzegorz Szulakowski (8-1, 2 KO, 4 SUB)

Łukasz Rajewski (7-2-1NC, 5 KO) – Salahdine Parnasse (9-0-1, 1 KO, 4 SUB)

Maciej Kazieczko (3-0, 2 KO) – Gracjan Szadziński (6-2, 4 KO)

Typuj wyniki
na
LV BET zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.