UFC Fight Night 106 - wstęp do analizy

Fortaleza, Brazylia - 12/03/2017

Już za nieco ponad cztery dni, w brazylijskim mieście Fortaleza, odbędzie się 106. gala UFC z serii Fight Night. Głównym wydarzeniem wieczoru będzie bój Vitora Belforta z Kelvinem Gastelumem. Oprócz tego ujrzymy również inną legendę sportu w osobie Mauricio “Shoguna” Ruy. Co jeszcze czeka nas fanów i na co możemy liczyć zarywając nockę dla tego UFC? Poniżej postaramy się znaleźć odpowiedzi na te pytania!

Brazylijskie gale przeważnie zawsze opierają się na kilku znanych i umiłowanych w Brazylii nazwiskach. Tym razem galę nieść będą dwie legendy: Belfort oraz “Shogun”. Obaj już są bardzo blisko emerytury sportowej. Vitor ma już prawie 40 lat, a Mauricio, choć jest nadal młody, to mocno wyeksploatowany latami krwawych bojów stoczonych w ringach PRIDE i klatkach UFC. Obok braci Nogueira i Andersona Silvy, to właśnie ta dwójka jest najbardziej czczona i otaczana szacunkiem w Brazylii.

UFC w kraju kawy jest zawsze specyficzne. Przede wszystkim jest to kraj pełny głębokiej biedy i faweli z których często wywodzą się zawodnicy. Gale przesiąknięte Brazylijczykami często są najlepsze pod kątem widowiskowo-sportowym, nawet jeśli nie ma na nich wielkich nazwisk. Dzieje się z tak z jednego powodu – dla wielu zawodników jest to właśnie jedyna droga ucieczki z biedy i wspomnianej już faweli. Spora część zawodników daje więc z siebie wszystko (a nawet więcej) by wyrwać się z tej nędzy. Przykładem jest choćby Alex Oliveira, który zawalczy na tej gali z Timem Meansem. Alex na UFC Fight Night 77 za wygraną z Piotrem Hallmannem, zgarnął bonus “występu wieczoru”, który wyniósł $50,000. Warto przytoczyć słowa Oliveiry po usłyszeniu tej nowiny:

Nigdy na żywo nie widziałem takiej ilości gotówki; jedynie w telewizji. Ten bonus jest gwarancją zmian w moim życiu. Kupię dom mojej mamie. Nie spodziewałem się, że to dostanę. Jestem bardzo szczęśliwy. Chciałem krzyczeć i skakać jak się o tym dowiedziałem na konferencji prasowej, ale nie mogłem. Kupię rower każdemu z trójki moich dzieci. One mnie o to prosiły, to będzie ich prezent na święta.

Po UFC Fight Night 106 można spodziewać się zatem naprawdę dobrego widowiska! Nie można też nie wspomnieć o jednym z najlepszych dopingów w całym MMA. Brazylia jest bardzo wokalna na arenie na której odbywają się walki i hałas, jaki czynią tamtejsi fani sportu, jest nie do opisania! Jedynie Irlandczycy potrafią im dorównać. Atmosfera brazylijskich gal jest więc fantastyczna. Od sfery sportowej do otoczki, lokalne wydarzenia w Brazylii są warte obejrzenia i przy ostatnio mdłych galach z USA, taka odmiana na pewno dobrze każdemu zrobi.

Jeśli o aspekt sportowy chodzi, to jego naturalnie nie zabraknie i powinien spełnić oczekiwania. Vitor Belfort nadal potrafi dać niezłe ‘show’, a jego rywal Kelvin Gastelum przegrywał tylko niejednogłośnie – raz z rekordzistą w ilości zwycięstw z rzędu w dywizji półśredniej Neilem Magnym, a raz z mistrzem tej samej kategorii, Tyronem Woodleyem. “Shogun” Rua to z kolei zawodnik, który przeważnie zawsze daje ekscytujące walki i teraz będzie chciał udowodnić, że jeszcze go stać na to by ponownie wejść na szczyt dywizji zwłaszcza, że ma dwa zwycięstwa z rzędu i szansę by kolejny raz zrobić bieg, choćby po TOP3!

Na gali ujrzymy również twórcę jednego z najlepszych nokautów w historii MMA, Edsona Barbozę, który zmierzy się z równie niebezpiecznym Beneilem Dariushem. W wadze muszej uplasowany na trzeciej pozycji w oficjalnym rankingu UFC Jussier Formiga, podejmować będzie Raya Borga, a kartę główną zamykać będzie cytowany wyżej Alex Oliveira; zawodnik widowiskowy oraz który zdewastował wręcz Piotra Hallmanna (który notabene po tej porażce pożegnał się z UFC!). Widowiskiem wartym obejrzenia będzie też na pewno starcie Francisco Trinaldo z Kevinem Lee czy Raniego Yahy z Joem Soto. Ponadto czas umilą nam jeszcze była pretendentka do tytułu Bethe Correia, Sergio Moraes czy Rony Jason.

Gala UFC Fight Night 106 choć nie jest wydarzeniem mocno nagłaśnianym i jedynie występować na nim będą przygasające gwiazdy sportu, to nadal wzbudza emocje oraz warto będzie przeznaczyć swój czas na obejrzenie walk współczesnych gladiatorów na brazylijskiej ziemi. Już jutro pierwsza z cyklu analiz z tej gali!

Komentarze