MMA: Zapowiedź gali UFC 209

02.03.2017
Już w najbliższą sobotę odbędzie się gala UFC 209. Wydarzenie to jest promowane dwiema walkami o tytuł. W pierwszej mistrz kategorii półśredniej Tyron Woodley, w rewanżu zmierzy się ze Stephenem Thompsonem, a w drugiej Khabib Nurmagomedov, podejmować będzie Tony’ego Fergusona o tymczasowy pas wagi lekkiej. Dla nas Polaków ta gala będzie wyjątkowa pod jeszcze jednym

Już w najbliższą sobotę odbędzie się gala UFC 209. Wydarzenie to jest promowane dwiema walkami o tytuł. W pierwszej mistrz kategorii półśredniej Tyron Woodley, w rewanżu zmierzy się ze Stephenem Thompsonem, a w drugiej Khabib Nurmagomedov, podejmować będzie Tony’ego Fergusona o tymczasowy pas wagi lekkiej. Dla nas Polaków ta gala będzie wyjątkowa pod jeszcze jednym względem. Do oktagonu UFC po raz trzeci wejdzie nasz rodak: Marcin Tybura.

Już w najbliższych dniach na łamach laczynaspasja.pl ukażą się szczegółowe analizy bukmacherskie tych pojedynków. Zanim to jednak nastąpi, przyjrzyjmy się bliżej co czeka nas w nocy z soboty na niedzielę.

Na gali UFC 209 obowiązkową pozycją do obejrzenia będzie bój Marcina Tybury z Brazylijczykiem Luisem Henrique.

Główną walką wieczoru będzie rewanż Tyrona Woodleya ze Stephenem Thompsonem. Obaj zawodnicy spotkali się ze sobą w listopadzie ubiegłego roku. Wówczas ich bój zakończył się rzadko spotykanym w MMA remisem. W przypadku takiego rezultatu, pas zawsze zostaje na biodrach mistrza. Woodley tytuł więc zachował, ale nikt nie był zadowolony z takiego wyniku. Rewanż był tylko kwestią czasu. Bój, którego byliśmy świadkami w listopadzie, zdobył nagrodę „występu wieczoru” i fani wręcz nie mogą się doczekać, by ponownie ujrzeć tych dwóch w akcji. Remis wtedy widziało większość obserwatorów sportu, ale dziś to pretendenta do tytułu Stephena Thompsona stawia się w roli faworyta, a nie obecnie panującego mistrza Tyrona Woodleya. Bukmacherzy wystawili już kursy faworyzujące „Wonderboya” i wahają się one od 1.56 do 1.65. Mimo wiary znacznej części społeczności MMA i bukmacherów w umiejętności pretendenta, nadal to mistrzowi jeden z sędziów dał zwycięstwo (większościowy remis), a z dwudziestu dwóch niezależnych obserwatorów, ośmiu wskazało Tyrona jako zwycięzcę, a tylko dwóch Stephena (dwunastu zgodziło się z arbitrami spotkania i przyznało remis). Już w niedzielny poranek przekonamy się do kogo powędruje pas, bo jedno jest pewne – kolejnego remisu na pewno nie będzie!

Jest to przeciwnik, z którym Marcin Tybura „musi” wygrać, by nie zostać zepchnięty na ostatnie miejsca w rankingu kategorii ciężkiej – a w konsekwencji zwolniony!

Drugą walką wieczoru jest długo wyczekiwana konfrontacja Tony’ego Fergusona z Khabibem Nurmagomedovem. Również – jak to jest w przypadku Stephena Thompsona – Khabib przez długi czas wskazywany był jako przyszły mistrz kategorii lekkiej. Jego karierę zastopowały jednak liczne kontuzje, które na prawie dwa lata wyłączyły go z zawodowych startów. Niepokonany Dagestańczyk znany jest ze świetnych zapasów. W Internecie krążą filmy jak – już jako dziecko – siłował się zapaśniczo z niedźwiedziami (dagestańskie klimaty), a na UFC 160 ustanowił rekord obaleń w jednej walce. Aż 21 z 27 prób, zakończyło się wtedy przeniesieniem boju do parteru! Co ciekawe Abel Trujillo – na którym dokonał tego wyczynu – jest równie utytułowanym zapaśnikiem i czterokrotnie zdobywał tytuł All-American dywizji NAIA. Osiągnięcie takiego rekordu na takim przeciwniku pokazuje tylko, jak mocne są zapasy mistrza Sambo.

W czasie nieobecności Nurmagomedova na pozycję pierwszego pretendenta wskoczył Tony Ferguson, który swoimi zwycięstwami nad Rafaelem dos Anjosem, Edsonem Barbozą czy innymi mocnymi nazwiskami udowodnił, że jest gotów walczyć o najwyższe trofeum. Z racji, że pas wagi lekkiej jest obecnie w posiadaniu Conora McGregora, który nie kwapi się jak na razie z jego obroną, UFC zadecydowało, że to właśnie ta dwójka zmierzy się ze sobą w walce o tymczasowy pas dywizji. Bukmacherzy w przypadku tego pojedynku rozstawiają kursy podobnie jak wyżej: faworytem jest Khabib, a Ferguson underdogiem. Widać, że niesamowite zapasy Dagestańczyka stawiane są wyżej niż mordercza stójka Amerykanina.

Na gali UFC 209 obowiązkową pozycją do obejrzenia będzie bój naszego rodaka Marcina Tybury z Brazylijczykiem Luisem Henrique. Marcin już dwukrotnie przekraczał próg oktagonu największej na świecie organizacji MMA. W debiucie przegrał z Timothym Johnsonem, ale już walkę później zrewanżował się wygrywając z Viktorem Pestą przez efektowne wysokie kopnięcie na głowę. Wiele osób sądziło, że Marcin daleko zajdzie w kategorii ciężkiej UFC i wiele nadal tak uważa, ale Polak musi jeszcze sporo udowodnić w klatce, jeśli chce być brany poważnie pod uwagę przy planowaniu zestawień najlepszej piętnastki dywizji. Henrique jeszcze nikogo mocnego nie pokonał, a w konfrontacji z nieco bardziej znanymi nazwiskami, przegrywał z kretesem. Jest to zawodnik, z którym Marcin Tybura „musi” wygrać, by nie zostać zepchnięty na ostatnie miejsca kategorii ciężkiej. Nasz rodak startuje jednak z dogodnej pozycji faworyta i tym razem bukmacherzy to jemu dają większe szanse na wygraną. Brazylijczyka nie można lekceważyć – potrafi zarówno poddawać, jak i nokautować rywali.

Na gali oprócz tych trzech najważniejszych wydarzeń, pojawi się również były mistrz półciężkiej Rashad Evans, który podejmować będzie australijskiego judokę Dana Kelly’ego. Bardzo interesującym starciem będzie też to z udziałem byłego mistrza K-1, DREAM, Strikeforce i pretendenta do tytułu UFC, Alistaira Oveerema. Popularny „Reem” zetrze się z równie słynnym uderzaczem, Markiem Huntem. Obaj znani są z ciężkich rąk i fani sportu mogą się spodziewać, że walka rozstrzygnie się w stójce. Faworytem bez zaskoczenia jest Overeem, jednak w tym boju może zdarzyć się naprawdę wszystko, a sam Hunt znany jest z żelaznej szczęki – w przeciwieństwie do Aliego.

UFC 209 będzie bardzo interesującym widowiskiem, którego nie wolno wręcz przegapić! Dwie walki o pas. W jednej wyczekiwany rewanż, w drugiej konfrontacja dwóch zawodników, którzy już dwukrotnie mieli ze sobą walczyć i są u szczytu kariery! Na karcie walk walczy Polak, a oprócz niego mnóstwo innych zawodników, którzy zrobią wszystko by zakończyć swoje pojedynki przed czasem i zmyć słabe wrażenie, jakie po sobie pozostawiła poprzednia gala UFC. Sobotnia gala będzie prawdziwą ucztą dla koneserów mieszanych sztuk walki!

Bonus do 3333PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem