MMA: UFC Fight Night: Andrei Arlovski vs. Marcin Tybura

Już w najbliższą sobotę pojedynek na szczycie! Marcin Tybura w drugiej walce wieczoru, podejmować będzie legendę sportu, byłego mistrza wagi ciężkiej Andreia Arlovskiego! Co jeszcze czeka nas na UFC Fight Night 111? Zapraszamy do zapowiedzi gali! Nas z pewnością najbardziej interesować będzie pojedynek byłego mistrza z naszym rodakiem. UFC dało niesamowitą szansę Marcinowi Tyburze i

Już w najbliższą sobotę pojedynek na szczycie! Marcin Tybura w drugiej walce wieczoru, podejmować będzie legendę sportu, byłego mistrza wagi ciężkiej Andreia Arlovskiego! Co jeszcze czeka nas na UFC Fight Night 111? Zapraszamy do zapowiedzi gali!

Nas z pewnością najbardziej interesować będzie pojedynek byłego mistrza z naszym rodakiem. UFC dało niesamowitą szansę Marcinowi Tyburze i zestawiło go z mocno rozpoznawalnym nazwiskiem. Na dodatek zestawienie to wcale nie wypada na niekorzyść dla Polaka, bo to on w oczach bukmacherów jest wielkim faworytem z kursem 1.38. Ku zaskoczeniu wielu, to były mistrz jest underdogiem z 2.80 przy nazwisku! W przypadku zwycięstwa, pozycja Marcina w organizacji bardzo się umocni i otworzą mu się drzwi do jeszcze większych pojedynków – już ze ścisłą czołówką. Tybura do największej na świecie organizacji MMA, przeszedł jako mistrz M-1 i jeden z najlepszych zawodników w Europie. Oczekiwania wobec niego były więc wielkie. W debiucie jednak przegrał z Timothym Johnsonem, ale już dwie kolejne walki zwyciężył przez TKO/KO i fani na nowo zaczęli wierzyć, że Marcin zajdzie daleko w UFC. W zupełnie inne sytuacji jest Arlovski, który ma aż cztery porażki z rzędu! Z czego trzy przez TKO. Były mistrz wagi ciężkiej mimo że jest już jedną nogą na emeryturze, to nadal jest niebezpieczny i potrafi dać niezłe show (jak z Travisem Brownem). Lata spędzone w klatce, dziesiątki bojów sprawiły, że nawet jako emeryt jest w stanie wygrać z każdym innym zawodnikiem wagi ciężkiej. Marcina czeka więc ciężka przeprawa, ale jeśli uda mu się pokonać Arlovskiego, wskoczy do najlepszej dziesiątki rankingu i jego kariera nabierze tempa. Można śmiało powiedzieć, że będzie to najważniejsza walka w jego karierze. W dywizji ciężkiej bardzo łatwo można awansować do topu, a z tego topu niedaleko już do walki o pas. Bój z Arlovskim wyznaczy ścieżkę kariery Marcinowi i wszyscy mamy nadzieję, że ścieżka ta prowadzi na sam szczyt!

https://www.youtube.com/watch?v=jHXfShB-5SU

W walce wieczoru singapurskiego wydarzenia, Holly Holm zmierzy się z Bethe Correią. Co łączy te dwie zawodniczki? Odpowiedź jest jedna: Ronda Rousey. Różnica jednak polega na tym, że Bethe została przez Rondę zdewastowana, a Ronda przez Holly. To właśnie dlatego faworytką spotkania jest Holly. Nie tylko pokonała wielką Rousey, ale wręcz ją ośmieszyła! Niestety po tym ogromnym zwycięstwie, straciła pas i obecnie ma już trzy porażki z rzędu. Z nowej supergwiazdy żeńskiego MMA, Holly – co smutne – zdegradowana została do miana kolejnego boksera bez zapasów i parteru, który nie radzi sobie w pełnym MMA. Fani również mocno zaniżyli umiejętności Rousey po tej porażce. Z niepokonanej mistrzyni, która mogłaby rywalizować z mężczyznami, Ronda została zwykłą judoczką, która nigdy nie nauczyła się walki w stójce i która pokonywała swoje rywalki jedną techniką. Paradoksalnie dywizja kobieca kobiet mocno ucierpiała na tym, że Holly Holm znokautowała Rondę Rousey. Kickboxerka bez parteru i grapplerka bez stójki – tak dziś wyglądają wspominki o Hollyi Rondzie. Czy ta pierwsza zmieni tę opinię? Ma na to świetną szansę w starciu z Correią.

Gala obfitować będzie też w inne pojedynki, które są nawet lepsze niż bój, który został wybrany na walkę wieczoru! Kartę główną rozpoczynać będzie konfrontacja Tareca Saffiedine’a z Rafaelem dos Anjosem. Choć obaj mają bardzo kiepski okres kariery (dwie porażki), to nadal uznawani są za bardzo groźnych zawodników dywizji lekkiej. Rafael był mistrzem UFC, a Tarec Strikeforce. Dla obu więc będzie to szansa na to by wrócić na szczyt. Trzecia klęska z rzędu może dla któregoś z nich okazać się bardzo bolesna. Możemy zatem spodziewać się świetnego boju, w którym każdy z nich da z siebie wszystko! Saffiedine jest świetnym kickboxerem, a dos Anjos radzi sobie tak samo dobrze w stójce, jak i parterze. Z racji tej wszechstronności, to właśnie ten drugi jest faworytem, choć błędem byłoby przekreślać szanse Tareca.

Na gali ujrzymy też takie nazwiska jak Gomi, Tuck, Hyun Kim, Covington czy Scoggins i Caceres. Wartym odnotowania faktem jest to, że odbędzie się ona w Singapurze i będzie to druga gala w tym państwie. Poprzednia edycja odbyła się w 2014 roku. Widać, że UFC zaczyna wracać do miejsc w których organizacja nie odniosła sukcesu (słabe liczby), z jeszcze lepszymi rozpiskami oraz atrakcjami czekającymi na fanów. Dobrze to wróży przed wydarzeniem w Polsce, które planowane jest na jesień. Po dosyć nieciekawej karcie walk jaką UFC przygotowało na Kraków, może tym razem i my doczekamy się o wiele lepszych nazwisk i solidnych rywali dla naszych zawodników!

UFC Fight Night: Holm vs. Correia zapowiada się dość kameralnie, ale nie znaczy to, że gala będzie nudna. Wręcz przeciwnie! Nazwiska, które będą walczyć, gwarantują dobre, albo przynajmniej przyzwoite show.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem