KSW 39: COLOSSEUM - wstęp do analizy

Warszawa - 27/05/2017

Już w tę sobotę największe wydarzenie w historii polskiej sceny MMA! Na Stadionie Narodowym odbędzie się gala KSW 39, a na niej: Powrót “Jurasa”, debiut Janikowskiego, hitowe starcia: Khalidov vs. Mańkowski, Pudzianowski vs. Kowalczyk, Różalski vs. Rodrigues, Gamrot vs. Parke i wiele innych pojedynków, których nie można przegapić! Zapraszamy do zapowiedzi tej największej gali MMA w naszym kraju.

W walce wieczoru hit: konfrontacja Borysa Mańkowskiego z Mamedem Khalidovem, czyli jedna z najważniejszych walk jakie kiedykolwiek zdarzyły się na polskiej ziemi. Borys jest niepokonany od sześciu bojów i od czasu porażki z Aslambkiem Saidovem w 2012 roku, wyrósł na prawdziwą gwiazdę i jednego z najbardziej szanowanych zawodników MMA. Zdołał pokonać przez te lata takich rywali jak Mohsena Bahariego, Jesse’ego Taylora czy Johna Maguire’ego. Dla Mańkowskiego będzie to z pewnością najcięższe starcie w karierze. Jednak o wiele większą gwiazdą w naszym kraju jest Mamed i to on będzie miał więcej do stracenia w tym spotkaniu. Khalidov nie przegrał od 13 pojedynków, a jego ostatnie zwycięstwo z Lukiem Barnattem, tylko potwierdza w jak mistrzowskiej jest formie. Barnatt jeszcze tak niedawno bił się w UFC i nie można powiedzieć, że nie był to najlepszy rywal jakiego można było w danej chwili ściągnąć Czeczenowi. Mimo sporego wyzwania, Khalidov znokautował go w zaledwie 21 sekund. Świetny występ dał pretekst bukmacherom by ci umieścili go w starciu z Mańkowskim, w roli dość sporego faworyta z kursem w okolicach 1.28. Walka wieczoru godna największej gali w historii tego sportu w Polsce!

Nie mniej wyczekiwany jest powrót Łukasza “Jurasa” Jurkowskiego, który od zawodowych startów odszedł w 2011 roku. Łukasz jest dziś jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy jeśli chodzi o nasze polskie MMA. Z zawodnika przebranżował się na anonsera, komentatora, publicystę i analityka sportu, dzięki czemu jego kariera po zawieszeniu rękawic na kołku, w dalszym ciągu się rozwija. Jurkowski profesjonalnie zaczął walczyć w 2004 roku i może pochwalić się uczestnictwem na pierwszych czterech galach KSW. Jego powrót do klatki jest powrotem weterana, który widział początki MMA w Polsce; który od środka obserwował wzrost tego sportu. Łukasz walczył w czasach, kiedy MMA było nawet uważane za sport, a teraz wraca, gdy nasza dyscyplina jest już utożsamiana z prawdziwą sportową rywalizacją – co też jest jego sporą zasługą. Od walk na salach gimnastycznych do stadionu narodowego – MMA przeszło naprawdę długą drogę w naszym kraju i Łukasz Jurkowski był tego naocznym świadkiem. Czy poradzi sobie w nowych czasach, po tej kilkuletniej przerwie w startach? Jego rywalem będzie inny weteran Rameau Thierry Sokoudjou, idealny wręcz rywal na przetarcie. Fani mogą go pamiętać z walk z Tomaszem Narkunem czy Janem Błachowiczem. Zawodnik ten walczył z naszymi mistrzami i dając go “Jurasowi”, organizacja KSW pokazuje, że wierzy w umiejętności Polaka, choć bukmacherzy już mniej. Faworytem starcia – choć niewielkim – jest Kameruńczyk. Pewne jest, że Jurkowski da z siebie wszystko by powrót do MMA był udany i by przygoda z zawodową jego odnogą, nie skończyła się po tej jednej walce!

KSW 39 obfituje jednak w wiele więcej walk, które wręcz trzeba zobaczyć! Ciekawe będzie również starcie dwóch strongmanów, czyli Mariusza Pudzianowskiego z Tyberiuszem Kowalczykiem. Popularny “Pudzian” zbliża się już do końca swojej kariery, o czym wielokrotnie informował przed tym pojedynkiem. Pewne jest jednak też to, że obecnie jest w wielkiej formie i dawno tak dobrze nie wyglądał przed pojedynkiem. Po porażce z Marcinem Różalskim, Mariusz wrócił na zwycięski szlak i w grudniu zeszłego roku w pierwszej rundzie odprawił Popka Mikolajuwa. Tyberiusz w bilansie nie ma żadnej porażki i w trzech zawodowych walkach jakie do tej pory stoczył, kończył rywali nie przekraczając trzech minut w klatce. Jest tak skuteczny w nowej dla siebie dyscyplinie, że jego wszystkie występy można by zmieścić w jednej rundzie! Na dodatek ma ciężkie ręce i mocno bije. Będzie więc całkiem sporym wyzwaniem dla “Pudziana”. Jest to walka, która z pewnością nie dojdzie do końcowego gongu!

Norman Parke jest najlepszym rywalem, jakiego tylko KSW mogło ściągnąć Mateuszowi Gamrotowi (…) Mało jest zawodników, którzy są na wysokim poziomie i nie są zakontraktowani przez czołowe organizacje MMA, a Parke jest tu wyjątkiem.

Marcin “Różal” Różalski, który pokonał “Pudziana”, również znajduje się na rozpisce. Barbarzyńca z Płocka podejmować będzie Fernando Rodriguesa w walce o pas wagi ciężkiej. Poprzedni jego właściciel Karol Bedorf, uległ Brazylijczykowi i stracił tytuł przegrywając przez nokaut. Dla Różalskiego Fernando będzie idealnym rywalem, bowiem zawodnik z kraju kawy najbardziej lubi walczyć w stójce, czyli głównej płaszczyźnie Marcina. Tutaj też kibice sportu spodziewają się, że walka nie wyjdzie poza pierwszą rundę!

Innymi walkami o pas będą pojedynki Tomasza Narkuna z Marcinem Wójcikiem oraz Mateusza Gamrota z Normanem Parke. Po odejściu Jana Błachowicza do UFC, jego miejsce szybko zajął Tomasz Narkun i doskonale sobie radzi jako mistrz wagi półciężkiej KSW. Tym razem przyjdzie zmierzyć mu się z Marcinem Wójcikiem, który choć według bukmacherów ma mniejsze szanse na wygraną, to nie jest aż tak dużym underdogiem! Kurs na niego wynosi w chwili obecnej 2.20, a jego wyniki mówią same za siebie: 8 zwycięstw z rzędu, z czego 6 przed czasem. Nie jest to rywal, którego można lekceważyć. Tak samo ma się sprawa z Normanem Parke. Anglik jeszcze tak niedawno walczył w UFC i całkiem nieźle sobie tam radził! Wszechstronny i mocny na każdej płaszczyźnie, Norman jest najlepszym rywalem, jakiego tylko KSW mogło ściągnąć Gamrotowi. Mało jest zawodników, którzy są na wysokim poziomie i nie są zakontraktowani przez czołowe organizacje MMA, a Parke jest tu wyjątkiem. Naszych mistrzów czeka więc nie lada wyzwanie i walki te udowadniają, że nie musimy mieć zawodników za oceanem, by oglądać wielkie sportowe widowisko!

O pas zmierzą się również Marcin Wrzosek z Kleberem Koike Erbstem oraz Ariane Lipski z Dianą Belbitą, a w klatce zadebiutuje Olimpijczyk Damian Janikowski. Na koniec warto wspomnieć też o freak fightcie, który tym razem stanie się udziałem Hardkorowego Koksa (Roberta Burneiki) oraz Popka Monstera (Pawła Mikolajuwa).

Konfrontacja Sztuk Walki ogłosiła niedawno, że sprzedała już 54 tys. miejsc na Stadionie Narodowym. Jest to absolutny rekord jeśli chodzi o polskie warunki! 39. gala szykuje się więc wydarzeniem, którego nie można przegapić. Gala ta jest obowiązkowa dla fanów z racji przepychu i widowiska jakie się szykuje oraz pod kątem sportowym, bo dawno rozpiska nie była tak bardzo interesująca. Każdy pojedynek broni się sportowo (pomijając freak fight) i każdy warto obejrzeć!

Komentarze