MMA: KSW 39 bije kolejny rekord!

50 tysięcy. Słownie: pięćdziesiąt tysięcy. Tyle osób zasiądzie na trybunach PGE Stadionu Narodowego podczas KSW, które 27 maja odbędzie się na warszawskim obiekcie. Gdy KSW ogłosiło całemu światu, że rusza z projektem pod tytułem “Gala na Narodowym” z niedowierzaniem pukaliśmy się w czoło. Dziś musimy skulić ogon pod siebie, grzecznie przeprosić i prosić o wybaczenie. Na naszych oczach napisze się historia. Nie tylko polskiego MMA.

Nowym rekordem pochwalił się, a jakżeby inaczej, jeden ze sterników KSW, Maciej Kawulski. Za pomocą Twittera, a w zasadzie bardzo krótkiego komunikatu, poinformował cały świat o tym, że na Stadionie Narodowym stawi się 50 tysięcy ludzi. Choć to nie jest jeszcze do końca pewne.

Ten drugi tweet powoduje, że nie możemy włodarzom KSW jeszcze oficjalnie gratulować. To znaczy możemy, ale nie do końca wiemy czego. Wszystko bowiem wskazuje na to, że za kilka dni liczba 50 tysięcy zostanie zapomniana, a na tapecie będzie inny wynik. 52, 54, 55? Tak, na “Colloseum” może zasiąść nawet 55 tysięcy sympatyków mieszanych sztuk walki.

Na czym poprzestanie? Na tę chwilę nie mamy pojęcia. Wiadomo natomiast, że KSW zorganizuje największą galę w historii europejskiego MMA. Wielu sceptyków śmiało się do rozpuku, gdy Lewandowski z Kawulskim tytułowali swoje “dziecko” najlepszą federacją na Starym Kontynencie. Teraz hejterzy muszą uderzyć się w pierś i oddać cesarzowi co cesarskie.

A co ciekawe, galą z największą frekwencją w historii mieszanych sztuk walki, jest ta zorganizowana przez PRIDE w Tokio w 2002 roku. Wtedy na trybunach stadionu w Japonii zasiadło 70 tysięcy ludzi.

Kolejne miejsca zajmują:

UFC 193 – 56 tys.

UFC 129 – 55 tys.

Czeka nas zatem historyczne wydarzenie. Pozostało 17 dni.

Ciekawe ile biletów sprzedałoby się na te wydarzenie, gdyby na terenie naszego kraju był stadion wielkości – strzelamy – Santiago Bernabeu. Strzelamy, że dziś rozmawialibyśmy o zupełnie innych liczbach.

Nie możemy się doczekać.

 

Komentarze