MMA: Koniec przygody Mameda z KSW?

O tej sytuacji mówiono już przed KSW 39, gdyż podczas konferencji prasowej jeden z dziennikarzy zapytał Mameda, czy po tej walce jego przygoda z KSW dobiegnie końca. Słusznie zauważono, że zawodnikowi z Olsztyna kończy się kontrakt z federacją i jak do tej pory nie jest wiadomo, czy umowa zostanie przedłużona. Sam zainteresowany powiedział, że bez względu na rezultat walki z Borysem Mańkowskim decyzja zapadanie we wrześniu. – W wakację będę odpoczywał, muszę to wszystko sobie poukładać w głowie – powiedział Mamed, po którego słowach pojawiło się jeszcze więcej wątpliwości.

Khalidov z Mańkowskim wygrał podczas walki wieczoru na KSW, ale po pojedynku został wygwizdany przez ludzi zebranych na Stadionie Narodowym. Sytuacja ma miejsce już nie po raz pierwszy, gdyż przed rokiem w Ergo Arenie zwycięstwo Mamed również zostało skwitowane przez kibiców lawiną gwizdów. Wtedy zawodnik czeczeńskiego pochodzenia okazał się lepszy od Aziza Karaoglu.

W jednym z wywiadów Mamed powiedział ostatnio, że jego zdaniem nie zasługuje na takie traktowanie ze strony publiczności, która jeszcze niedawno wiwatowała każde jego zwycięstwo. Khalidov, który pod szyldem KSW stoczył 20 pojedynków, był przez długi czas koniem pociągowym dla całej federacji. Kibice przestali mu kibicować w momencie, gdy na świecie była coraz bardziej napięta sytuacja polityczna. Khalidov, który jest muzułmaninem, kilkukrotnie przyznał, że jest w pełni oddany swojej religii. Jego wpisy na Facebooku i słowa wypowiedziane podczas wywiadów nie zostały dobrze odebrane w Polsce, stąd pojawiło się wiele osób, którym zachowanie Mameda zaczęło przeszkadzać.

Szczególnie odczuwalne było to na Narodowym, gdy naprzeciwko Mameda stanął Borys Mańkowski cieszący się dobrą opinią wśród kibiców mieszanych sztuk walki w naszym kraju. Mając do wyboru Polaka i Czeczena z polskim paszportem publiczność była zdecydowanie za tym, żeby to Borys zwyciężył.

Włodarze KSW nie brali wcześniej pod uwagę takiej możliwości, żeby Mamed mógł walczyć jednocześnie dla KSW i innej federacji. W marcu zrobiono wyjątek i Khalidow wystąpił w Manchesterze podczas gali ACB. Coraz głośniej mówi się o tym, że na wypadek niepodpisania kontaktu z KSW, Mamed zostanie pełnoprawnym zawodnikiem właśnie ACB. Czeczeni bardzo zabiegają o to, by tak się właśnie stało. Z Mamedem bardzo wiążą swoją przyszłość.

– Na tyle znam Chalidowa, że jestem mu w stanie zaufać. Dotrzymuje słowa i jeśli mówi „tak” nie zmienia swojej decyzji. Rozmawialiśmy już o ewentualnym podpisaniu kontraktu z naszą federacją, ale Mamed miał wtedy zobowiązania w Polsce. Jeśli chodzi o jego kolejną walkę w organizacji ACB bierzemy pod uwagę zawodników z Rosji – to słowa Mairbeka Chasijewa, czyli szef ACB.

Na ten moment mówi się o krótkim kontrakcie, który obejmował będzie dwie-trzy walki. – Myślę, że zaproponujemy Mamedowi dwie lub trzy walki. Oczywiście nawet jeśli się nie zgodzi będziemy zabiegać o to, by stał się częścią naszej organizacji. Nie poddamy się w kwestii zawodnika z tak dużym doświadczeniem – dodał Chasijew.

Jaką decyzję podejmie Mamed? Pewnie prędko się nie dowiemy. Maciej Kawulski powiedział, że zrobi wszystko, aby Khalidov w dalszym ciągu był twarzą KSW. – Pojadę do niego do domu i nie wyjdą, dopóki się nie dogadamy. No nic, czekamy, sami jesteśmy ciekawi, na czym to wszystko się zakończy.

 

Komentarze