MMA: JJ Champ!

    Pisaliśmy o tym szerzej w tygodniu, rozebraliśmy ten pojedynek na czynniki pierwsze. Ten wpis będzie miał charakter emocjonalny, fachowością zajęliśmy się podczas jednej z odsłon naszego cyklu poświęconemu mieszanym sztukom walki. Nie wszyscy tym żyją, nie każdy czeka w Polsce na dzisiejszą noc, ale do oktagonu największej federacji świata wychodzi polska mistrzyni świata, Joanna Jędrzejczyk. Czeka nas absolutne sportowe święto.

    W nocy z 13 na 14 maja, odbędzie się jedna z najlepiej zapowiadających się gal tego roku. Na UFC 211 ujrzymy bowiem aż dwie walki o pas mistrzowski. W pierwszej z nich w wadze ciężkiej Stipe Miocic podejmować będzie Juniora dos Santosa, a w drugiej Joanna Jędrzejczyk bronić będzie tronu przeciwko Jessice Andrade.

    Wiele osób interesujących się MMA, swoją uwagę skupia tylko na krajowe podwórko. Gal oglądamy coraz więcej, wszyscy czekają na historyczne KSW, które odbędzie się za dwa tygodnie. Najlepsi na świecie walczą jednak za oceanem. Tym razem karuzela UFC zatrzyma się w Dallas. To właśnie w tym mieście po raz pierwszy nasza wojowniczka z Olsztyna założyła pas na swoje biodra.

    Żeby niewtajemniczonych wprowadzić w rangę tego starcia, użyjemy porównania. Pamiętacie, jak Andrzej Gołota czterokrotnie walczył o pas, prawda? To dzisiejsze starcie Asi jest na tym samym poziomie jeżeli chodzi o rangę, z tym że Polka nie o tytuł walczy, a go broni. To jak walki Tomka Adamka, które panował niepodzielnie w wadze najpierw półciężkiej i potem junior ciężkiej. Często padamy ofiarą swojego minimalizmu i nie znając się na czymś nie doceniamy pewnych spraw. Tu docenić musimy, nie ma innej opcji. Trzecia najpopularniejsza Polka poza granicami naszego kraju staje przed kolejnym olbrzymim wyzwaniem w swojej karierze.

    Faworytem jest oczywiście Jędrzejczyk, która uchodzi za najlepszą kobietę ogólnie walczącą w MMA na świecie bez podziału na kategorie wagowe. Eksperci pracujący dla UFC uważają, że JJ również wśród facetów uchodzi za mistrza, którego notowania plasują się w ścisłej czołówce.

    UFC 211 to gala, której nie można wręcz przegapić, nie tylko z powodu pojedynków Jędrzejczyk i Krzysztofa Jotko, ale też i innych starć, które zapowiadają się wręcz znakomicie! Świetne zestawienia, i bardzo dobre nazwiska. Byli mistrzowie oraz legendy tego sportu – a wszystko doprawione występami naszych zawodników, z których możemy być tylko dumni! UFC 211 na papierze jest solidnym kandydatem do gali roku.

    A my trzymamy kciuki za Asię. Niech ta piękna kariera i seria zwycięstw trwa jak najdłużej.

    Komentarze