MMA: Jan Błachowicz nie zawalczy w Houston!

Kilkanaście dni temu na naszym portalu pojawił się obszerny wywiad z Janem Błachowiczem, w którym zawodnik walczący w UFC opowiadał między innymi o swojej kolejnej walce, którą stoczy w Houston z Owincem Saint Preux 4 lutego.

Do tej konfontacji jednak nie dojdzie, bo Błachowicz podczas jednego ze sparingów doznał kontuzji. Pęknięta kość śródręcza spowodowała, że zawodnik musiał przerwać przygotowania i odwołać walkę. W jego miejsce z Amerykaninem powalczy debiutujący w oktagonie UFC Vilkan Oezdemir.

Błachowicz od razu po tym, jak informacja wyszła na jaw udzielił wywiadu dla Sportowych Faktów, w którym zdradził między innymi, co konkretnie było powodem odwołania walki, jak poważny jest to uraz i że mimo kontuzji chciał wyjść do oktagonu. Oto najciekawsze wypowiedzi zawodnika:

“W trakcie drugiego sparingu trafiłem rywala w czoło. Raz, drugi i poczułem ból w prawej ręce. Dokończyliśmy sparing, ale wiedziałem, że coś jest nie tak. Miałem tylko nadzieję, że to będzie zwykłe stłuczenie. Ból okazał się jednak duży. W nocy nie mogłem spać i dlatego rano poszedłem do rehabilitanta. Zrobiliśmy prześwietlenie, które wykazało, że jedna z kości śródręcza jest pęknięta.”

“Chciałem odczekać parę dni, zobaczyć, jak ręka będzie się goić. Minęły trzy dni, a ja nie byłem w stanie nic robić tą ręką. Nie przestałem trenować, ale ta ręka była całkowicie wykluczona. W okresie sparingowym taki uraz sprawia, że praca nie jest efektywna.”

“Naprawdę chciałem wystąpić w Houston i dlatego złożyłem wniosek do USADA (Amerykańska Agencja Antydopingowa – red.). Blokada wiąże się z tym, że do organizmu mogą się dostać substancje, które są na liście dopingowej. Chciałem zgłosić ten fakt i poprosić o zgodę na leki przeciwbólowe. Poinformowałem też o wszystkim władze UFC. Kiedy matchmaker federacji zobaczył zdjęcie mojej ręki, to oczekiwanie na decyzję USADA nie miało już sensu. On od razu stwierdził, że nie wyrazi zgody na walkę z taką kontuzją.”

A my zbudowani tym, co Janek mówił nam podczas wywiadu ubolewamy, że zawodnik nie będzie mógł w Houston zawalczyć. Zbudowała nas jego postawa i to, w jaki sposób podchodzi do swoich obowiązków. Z jaką pasją opowiadał o MMA i ile ambicji ma chłopak, który całe życie podporządkował pod to, by spełniać swoje marzenia. Wierzymy w to, że ten uraz nie wpłynie negatywnie na karierę Błachowicza i już w Londynie Polak pojawi się w oktagonie.

Trzymaj się Janek!

 

Komentarze