MMA: FEN 15 Final Strike – to już dziś!

Federacja FEN to bez zwątpienia druga siła, jeśli chodzi o organizacje zajmujące się sportami walki w Polsce. No właśnie, bo organizatorzy potrafią bardzo umiejętnie łączyć ze sobą walki MMA z rywalizacją w K-1. I ta formuła zdaje swój egzamin doskonale.

Pomimo tego, że właścicieli nie stać na to, aby sprowadzać na swoje gale najmocniejsze światowe nazwiska, to zwykle potrafią ułożyć kartę walk w taki sposób, że są one bardzo widowiskowe. A o to właśnie w tym wszystkich chodzi, żeby się kibicom podobało.

I tak zapewne będzie i dzisiejszego wieczora w lubińskiej hali RCS, gdzie odbędzie się gala FEN 15 Final Strike. To właśnie za kilka godzin odbędą się dwie walki o pas w formule K-1. W pierwszej z nich zmierzą się ze sobą Paweł Biszczak z Wojciechem Wierzbickim, a w drugiej Róża Gumienna z Martiną Fendrichovą.

biszczak-wierzbicki-laczy-nas-pasja

Oto co możemy przeczytać o pojedynku Panów na oficjalnej stronie federacji: „W walce wieczoru o pas w kategorii do 77 kg walczyć będą niepokonani w klatko-ringu FEN legniczanin Paweł Biszczak, mistrz świata K-1 z 2014 roku oraz wielokrotny mistrz Polski w karate kyokushin i kickboxingu, i Wojciech Wierzbicki ze Zgorzelca, mistrz Europy w K-1 z 2014 roku, który tymczasowy pas mistrzowski zdobył na gali FEN 12 Go For it we Wrocławiu, pokonując Belga Zakarię Baitara.

Fani MMA też nie powinni czuć się zawiedzeni. W tej formule będzie do zobaczenia również kilka ekscytujących zestawień. Bardzo dobrze zapowiada się kolejny występ Marcina Zontka. Tym razem jego rywalem w klatko-ringu będzie Riccardo Nosiglia. Bardzo interesująco rokuje  rywalizacja pomiędzy Marcinem Naruszczką i Filipem Tomczakiem. Nie mniej ciekawie powinno być w pojedynku Alberta Odzimkowskiego z Oskarem Somerfeldem.

Wszystkich tych, którzy nie mają możliwości pojawienia się bezpośrednio na hali, to zapraszamy przed ekrany telewizorów. Całą galę będzie można zobaczyć na sportowych kanałach telewizji Polsat. Wydaje się, że nie ma nic lepszego w sobotni wieczór dla prawdziwego kibica, jak dobra bitka.

Komentarze