MMA: Czy Ronda Rousey powróci na tron?

Sportowiec z prawdziwego zdarzenia powinien potrafić podnosić się po porażkach. Mówi się, że bardzo trudno wchodzi się na szczyt, ale prawdziwą sztuką jest się na nim utrzymać. I nawet jeśli się przegra, to nic się nie dzieje. Pod warunkiem, że w miarę szybko wróci się na swoje miejsce. Jak po latach będziemy oceniać zawodniczkę jaką jest Ronda Rousey? To wyjaśni się już po jej najbliższym pojedynku z Amandą Nunes podczas gali UFC 207.

Od czasu jej sensacyjnej porażki z Holly Holm minął rok czasu. W tym czasie zawodniczka nie udzielała się zbyt często w mediach. Wiadomo tylko, że ciężko zniosła porażkę, co również odbiło się na jej sylwetce. Udało się jej jednak zmobilizować i zobaczymy na co stać byłą mistrzynię UFC.

Wiele osób z otoczenia zawodniczki jest zaniepokojonych jej dziwnym zachowaniem. Jednym z nich jest jej były partner Brendan Schaub. Powiedział on między innymi: „To, co mnie martwi na temat Rondy, to jej całkowity brak w mediach i obwinianie za to dziennikarzy. A przecież to te same media, dzięki którym znalazła się w miejscu, w którym jest. To trochę przerażające.”

ronda-rousey-ufc-laczy-nas-pasja

Trochę zastanawiający jest też fakt, że Rousey zasugerowała niedawno, że to może być jedna z jej ostatnich walk. Czyżby po ewentualnym zwycięstwie chciała przejść na sportową emeryturę? Kto wie. Ostatnio mocno skrytykowała  Floyda Mayweathera i Conora McGregora, zarzucając im, że ich motywacją do sportu są tylko i wyłącznie duże zarobki.

Jeśli pieniądze są dla was motywacją, to piep****e się! Pieniądz Mayweather, Pieniądz McGregor. Widzę, że oni rzucają haczyk, a ludzie to kupują. Kult pieniądza w naszym społeczeństwie jest bardzo głęboki. Dzieje się tak dlatego, że to najprostszy sposób, by zwrócić na siebie uwagę i zabawiać innych, ale to nie znaczy, że jest to właściwa droga. Wszystko, co potrzebuję do szczęścia, to ja i mój partner w naszym domku w lesie oraz nasze dzieci lepiące bałwana. To byłoby super.”

Zobaczymy jak potoczy się jej najbliższy pojedynek. Amanda Nunes to bardzo dobra i groźna rywalka. Stać ją na pewno na pokonanie Amerykanki. Zapowiada się świetne widowisko godne zakończenia tego roku w UFC.

Komentarze