MMA: Arcytrudna przeprawa Karoliny Kowalkiewicz

Główne zdjęcie tytułowe jest autorstwa Pana Rafała Borucha (http://www.rafalboruch.com)

Kilka dni temu ogłoszono kolejną obronę tytuły Joanny Jędrzejczyk. Wczoraj oficjalnie poinformowano o walce drugiej damy polskiego MMA – Karoliny Kowalkiewicz. Polka zmierzy się na gali UFC 212, 3 czerwca w Rio de Janeiro z Claudią Gadelhą.

Brazylijka to numer jeden rankingu UFC kobiet w wadze słomkowej. Na swoim koncie ma tylko dwie porażki. Jedynie Joanna Jędrzejczyk była w stanie przeciwstawić się silnej reprezentantce z Kraju Kawy. Liczymy, że kolejna z Polek również poskromi niebezpieczną rywalkę.

Gadelha zwyciężała w swojej zawodowej karierze aż czternastokrotnie. Sam fakt, że będzie walczyć przed własną publicznością stawią ją w roli faworytki. Mamy jednak nadzieję, że Karolina Kowalkiewicz sprawi polskim kibicom wiele radości i wygra ten arcytrudny pojedynek.

Pochodząca z Łodzi piękna „fajterka” przegrała tylko raz, podczas całej swojej profesjonalnej kariery w MMA. Było to oczywiście z Joanną Jędrzejczyk. To właśnie pochodząca z Olsztyna mistrzyni łączy obie te rywalki. Wiele razy Karolinę przedstawiano jako zawodniczkę, która nie jest faworytką. Ona jednak pokonywała wyżej notowane przeciwniczki (za wyjątkiem Jędrzejczyk).

Polka jest zdeterminowana i na pewno zdaje sobie sprawę, że jeśli przegra, to szansa na stoczenie kolejnej mistrzowskiej walki bardzo się od niej oddali. Na przygotowanie się do tego starcia ma jednak sporo czasu. Dlatego też, jeśli będą omijać ją większe urazy, to powinna być w świetnej dyspozycji.

Taką analizę tej rywalizacji można przeczytać na portalu lowking.pl: „Walka odbędzie się na dystansie 3 – rundowym, co nie ułatwi zadania Kowalkiewicz, która słynie ze świetnej kondycji. Gadelha będzie bić się przed własną publicznością, powinno być szybsza, a i zapaśniczo może sprawić naszej zawodniczce sporo problemów.

 Z drugiej natomiast strony, defensywa zapaśnicza Kowalkiewicz stoi na dobrym poziomie, więc położenie jej na plecach nie będzie łatwym zadaniem. Dodatkowo, Polka lubi narzucać mocne tempo, jest aktywna i agresywna – kto wie, czy w trzeciej rundzie – a może nawet w drugiej? – dzięki lepszej kondycji nie zacznie przejmować sterów pojedynku w swoje ręce.”

Mamy nadzieję, że nasza reprezentantka przejmie inicjatywę od samego początku i nie pozwoli sędziom na popełnienie błędu na kartach sędziowskich. Trzymamy kciuki!

Komentarze