MMA: 2 lata temu Joanna Jędrzejczyk wskoczyła na szczyt!

    Dwa lata – tak naprawdę tylko mały fragment naszego życia. Biorąc pod uwagę, że średni wiek życia człowieka to około 77 lat – tak naprawdę niewiele. Ale dokładnie 24 miesiące temu na biodrach Joanny Jędrzejczyk po raz pierwszy zawisł pas mistrzyni UFC i – jak sama wielokrotnie zapowiadała – wtedy właśnie, tego pamiętnego 14 marca 2015, po raz ostatni po jej walce Bruce Buffer wykrzyczał: “Annnn new!”

    Wtedy jeszcze Joanna Jędrzejczyk. Niepokonana pretendentka z Polski, która miała wielką ochotę na to, by rozdawać karty w największej federacji na świecie zrzeszającą zawodników specjalizujących się we wszechstylowej walce wręcz. Po usłyszeniu werdyktu już JJ Champion, czyli dziewczyna, która zdaniem wielu już wtedy była melodią przyszłości i jedną z twarzy amerykańskiej federacji.

    Jędrzejczyk przed tym pojedynkiem stoczyła w UFC dwie walki: z Julianą Limą i Claudią Gadelhą. Obie brazylijski wytrzymały z JJ pełen dystans, ale to Polka dwukrotnie okazywała się być lepsza. Do walki o pas Asia podchodziła zatem z ośmioma zwycięstwami na koncie w mieszanych sztukach walki. Wcześniej trenowała w Muay Thai i tylko niewiedza przeszkodziła jej w tym, że Jędrzejczyk nie została zawodową pięściarką.

    “W 2009 roku mieszkałam w Holandii i trenowałam Muay Thai. O MMA dopiero zaczynałam myśleć, a w zasadzie, to moi trenerzy namawiali mnie do tego, bym spróbowała swoich sił we wszechstylowej walce wręcz. Byłam jedyną osobą w klubie, która trenowała z zawodnikami walczącymi w MMA, a która regularnie jeździła na zawody w Muay Thai czy K1. Miałam już wtedy predyspozycję do tego, by spróbować swoich sił w MMA, ale jakoś nie byłam do tego pomysłu w pełni przekonana(…) Swego czasu zastanawiałam się poważnie nad boksem. Gdybym szybciej wiedziała, na jakim poziomie jest Polski boks amatorski i jak wygląda system szkolenia, to pewnie trenowałabym boks.”

    Jędrzejczyk wybrała jednak MMA i równo dwa lata temu rozbiła w drugiej rundzie Carle Esparze. Potem czterokrotnie broniła mistrzowskiego pasa, w tym ostatnio, w listopadzie 2016 rok, walcząc i wygrywając z Karoliną Kowalkiewicz przez decyzję sędziów.

    Jędrzejczyk jest powszechnie uważana za najlepszą zawodniczkę bez podziału na kategorie wagowe zrzeszoną przez UFC. Polka jest jedną z twarzy całej organizacji, a jej popularność za oceanem przechodzi ludzkie wyobrażenie. Profil na Facebooku JJ śledzi 473 tysiące użytkowników, na Instagramie ten wynik jest jeszcze bardziej imponujący – 686 tysięcy. Dziś Jędrzejczyk jest drugą najpopularniejszą Polką na świecie obok Agnieszki Radwańskiej i jedną z najpopularniejszych twarzy kojarzonych z Polską za granicami naszego kraju.

    Jakie plany na przyszłość ma Jędrzejczyk? Z pewnością nie przegrywać. Dziś Asia jest na szczycie, ale zdaje sobie sprawę z tego, że nic nie trwa wiecznie i trzeba znaleźć odpowiedni moment na to, by od sportu odejść: “Ja nigdy nie przegram, nigdy. Wszystkich pokonam, zostanę legendą UFC i skończę walczyć w odpowiednim momencie. Obiecuję.”

    Póki co Asia ma niespełna 30 lat i przed nią jeszcze kilka ładnych lat uprawiania sportu na najwyższym poziomie. Dziś z wielkim sentymentem wspominamy to, co wydarzyło się równo 24 miesiące temu. Mamy nadzieję, że kolejne rocznice to tylko kwestia czasu.

     

    Komentarze