„Kiedy do szatni wszedł syn właściela, zaczęła się jatka”. Milik, Zieliński i spółka poszli na wojnę z klubem

Mieli być, podobnie jak przed rokiem, jedną z głównych sił włoskiej Serie A, tymczasem im bliżej przerwy zimowej, tym dalej im od miejsc premiowanych grą w europejskich pucharach. Napoli nie wygrało żadnego z czterech ostatnich spotkań. A sytuacja, jaka miała miejsce po wtorkowym starciu z Salzburgiem w Lidze Mistrzów, przelała czarę goryczy. Doszło do otwartego konfliktu!

Po ostatnim gwizdku zaledwie zremisowanego spotkania z Salzburgiem, do szatni Napoli wparował syn właściciela klub. Edo De Laurentiis zakomunikował piłkarzom, że nie wracają do domów, tylko wsiadają do autokaru i jadą prosto na obóz. Karne zgrupowanie miało odbyć się w ośrodku Castel Volturno i potrwać do końca tygodnia.

Przeciwko planom właściciela Napoli zaoponowała „starszyzna”. Najbardziej doświadczeni piłkarze wdali się w wulgarną kłótnię z Eduardo i wydawało się, że może dojść do rękoczynów.

Zdarzenia w szatni rekonstruuje „La Gazzetta dello Sport”, zwracając uwagę zwłaszcza na zachowanie Brazylijczyka Allana, który wykrzykiwał w kierunku działaczy, żeby „wsadzili sobie te swoje pieniądze…” – drużyna i tak postawi na swoim. Ostatecznie rzeczywiście pomysł karnego zgrupowania nie doszedł do skutku – zawodnicy wsiedli do samochodów i rozjechali się do swoich domów. Niesubordynacją wykazał się również Carlo Ancelotti, który opuścił oficjalną konferencję prasową, co może kosztować go nawet 50 tysięcy euro kary dyscyplinarnej. Udział w spotkaniu z mediami jest bowiem pomeczowym obowiązkiem trenera.

Co najmniej jeden piłkarz z pierwszego zespołu SSC Napoli dostanie karę finansową od właściciela klubu Aurelio de Laurentiisa (do 23.11.2019) – kurs w LV BET: 1.60

Pomysł karnego obozu pojawił się w mediach już w poniedziałek – i wywołał wściekłość wewnątrz ekipy. Raz – ze względu na samą ideę, dwa – przez to, że nikt jej nie komunikował piłkarzom, musieli o tym dowiedzieć się z prasy.

Doniesienia z szatni nie wskazują, by decydujące role w konflikcie z działaczami odegrał którykolwiek z Polaków – Arkadiusz Milik czy Piotr Zieliński. Prym wiedli Insigne, Callejon, Mertens, Koulibaly i Allan.

Mówi się, że pan De Laurentiis, znany z dyktatorskich zapędów we władaniu klubem, nie zamierza odpuścić i już konsultuje z prawnikami surowe reperkusje, jakie mogą spaść na buntowników. Pod znakiem zapytania stają również losy trenera, który lojalnie trzyma stronę zespołu.

Carlo Ancelotti straci posadę trenera Napoli do 23.11.2019 – kurs w LV BET: 2.25

Wszystkie zakłady specjalne dotyczące kryzysu w Napoli

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem