Milan z nowym trenerem. Piątek może odetchnąć…

Włodarze AC Milan zdecydowali o przyszłości Gennaro Gattuso. Jak informuje "La Gazetta dello Sport", kibiców Rossonerich w tym sezonie może jeszcze czekać scenariusz idealny, czyli zwolnienie obecnego trenera Krzysztofa Piątka - nawet pomimo awansu do Ligi Mistrzów! 

Dotychczas mówiło się, że awans do Ligi Mistrzów będzie tym, co utrzyma Gennaro Gattuso w Milanie. Zajęcie jednego z czterech miejsc okazało się być jednak niewystarczające. Największy włoski dziennik podaje, że po sezonie – niezależnie od wyników, które ostatnio drgnęły w pozytywną stronę – w Mediolanie będą mieli nowego trenera.

Milan ma wybierać spośród trzech nazwisk: Maurizio Sarriego, Leonardo Jardima i Eusebio di Francesco. Z tym ostatnim odbyły się już pierwsze rozmowy.

Z ulgą odetchnąć może Krzysztof Piątek, bo choć polski napastnik wykręcił w tym sezonie bardzo dobry wynik bramkowy, styl gry drużyny pod wodzą Gennaro Gattuso nie sprzyja stwarzaniu okazji bramkowych, a co za tym idzie – również poprawiania dorobku snajperskiego. Sytuacji jak na lekarstwo, ponadto brak chęci gry dwoma napastnikami i dzielenie się czasem spędzonym na boisku z Patrickiem Cutrone – to sprawia, że decyzję o zwolnieniu Gattuso po sezonie przyjmujemy z radością.

Na dwa mecze przed końcem Milan traci do miejsca premiowanego awansem do Ligi Mistrzów zaledwie punkt, choć od zajmującego czwartą lokatę Interu Mediolan ma rozegrany jeden mecz więcej. Forma przemawia jednak za Milanem. Lokalny rywal Rossonerich w ostatnich pięciu meczach wygrał tylko raz, zaś piłkarze Gattuso zwyciężyli w trzech starciach.

Nawet awans do Ligi Mistrzów nie powinien jednak dać pracy Gattuso: jego Milan gra topornie, a trener od dawna nic z tym nie robi.

Piątek i spółka nie potrafią grać atakiem pozycyjnym, mają problem z wyjściem z pressingu, podobnie ma się sprawa z kontratakami. Nie tworzy sytuacji jednemu napastnikowi, który jest od linii pomocy odcięty niemal całkowicie. Zastanawialiśmy się kiedyś: jak wiele strzelałby Piątek, gdyby grał w dobrej drużynie? Być może w przyszłym sezonie dowiemy się tego bez zmiany barw klubowych polskiego snajpera…