Michał Pol: Międzynarodowy Dzień Kupowania Polskich Piłkarzy

Wyglądało to we wtorek na jakąś „zorganizowaną akcję” niczym z „Chłopaki nie Płaczą”, tylko zamiast „piątaka” czołowe kluby piłkarskie dawały grube miliony za polskich piłkarzy! Najpierw „Przegląd Sportowy” wytropił, że Karol Linetty odchodzi z Lecha Poznań do Sampdorii Genua, potem że Cracovia dogadała się z Leicester City w kwestii odstępnego za Bartosza Kapustkę, wreszcie jakby tego było mało gruchnęło, że Arkadiusz Milik przechodzi z Ajaksu Amsterdam do Napoli, bijąc przy okazji rekord transferowy za polskiego piłkarza, dopiero co ustanowiony przez Grzegorza Krychowiaka, 32 miliony euro!

Znakomite wieści, nawet jeśli odejście dwóch pierwszych osłabi atrakcyjność Ekstraklasy. Gdyby zostali, pewnie na nich by się „chodziło”. Ale taka naturalna kolej rzeczy.

W Holandii już są przyzwyczajeni, odeszli do lepszych lig i klubów Zlatan, Luis Suarez, musiał odejść i Milik. Przynajmniej za piękną kwotę.

linetty-samp-laczy-nas-pasja„Kolejorz” zarobi na transferze Linettego co prawda tylko 3 mln euro plus bonusy („tylko” w porównaniu z kwotą za Milika). Sampdoria to dobry wybór na rozpoczęcie międzynarodowej kariery. Młodym Polakiem zainteresowane były jeszcze dwa inne włoskie kluby – Fiorentina i beniaminek FC Crotone, ale ci pierwsi przespali negocjacje po przyjściu nowego dyrektora sportowego, a drudzy za chwilę mogą znów znaleźć się w Serie B. W Genui Karol spotka co prawda nieobliczalnego prezesa Massimo Ferrero, ale i świetnego trenera, Marco Giampaolo, o którym sporo może mu opowiedzieć Piotr Zieliński. Współpracowali w ostatnim sezonie w Empoli i Zieliński ma mu sporo do zawdzięczenia.

Giampaolo stawia na młodych, więc Linetty na pewno dostanie swoje szanse, oby rozwinął się pod jego ręką podobnie jak kolega z reprezentacji, choć pamiętajmy, że będzie to dla niego pierwsze zderzenie z Serie A.

Zieliński zanim zaczął ją podbijać spędził sporo czasu w Italii, poznał język i okrzepł zarówno kulturowo jak i taktycznie. Nie oczekuję więc szybkiego przełomu.


Kapustka najprawdopodobniej będzie kosztował „Lisy” 5,5 miliona euro plus bonusy. Być kupionym przez mistrza Anglii, który szykuje się do obrony tytułu – bezcenne! Wreszcie polski piłkarz z pola w Premier League! Normalnie drżałbym o to, jak tak młody Polak, o takiej budowie ciała i technice poradzi sobie w najtrudniejszej i najlepszej, bo najbardziej wyrównanej lidze świata. Ale skoro – jak twierdzi „Przegląd” – Kapustkę zarekomendował Leicester (oraz Evertonowi) Steve Walsh, były asystent Claudio Ranieriego i szefem skautingu „Lisów”, odpowiedzialnym za sprowadzenie takich perełek jak Riyad Mahrez i N’Golo Kante, to facet musi się znać i mieć oko!

kapustka750

Z oczywistych względów „Kapiemu” o wiele trudno będzie wywalczyć miejsce w podstawowym składzie niż Linettemu. Ale Leicester będzie grało na tylu frontach, łącznie z tym najważniejszym czyli w Lidze Mistrzów, że okazji będzie mnóstwo. Poza tym bardzo możliwe, że odejdzie z klubu najgroźniejszy rywal, czyli Mahrez.

Liczę, że nie pójdzie na wypożyczenie, zwłaszcza do Championship, bo nie pomogłoby mu to w rozwoju. Z przyzwyczajenia drżymy o to jak młody Polak poradzi sobie w silnej lidze, ale to już nie ten etap, nie ci piłkarze.

Kapustka ma umiejętności oraz co bardzo ważne – wiarę w siebie. Podchodzi do sprawy bez kompleksów. Jest przebojowy, a w dodatku w klubie będzie miał rodaka, który go wprowadzi do drużyny, Marcina Wasilewskiego.

Pewnie w Bundeslidze aklimatyzacja trwała by krócej, pamiętajmy, że potrzebował jej nawet Robert Lewandowski. Ale nie uważam, żeby rzucano go na zbyt głęboką wodę.


milik-ajax-laczy-nas-pasja

Przed Arkadiuszem Milikiem zadanie najtrudniejsze, ale i najwspanialsze: zastąpić w Napoli Gonzalo Higuaina, „króla strzelców” minionego sezonu Serie A, który przy okazji został rekordzistą wszech czasów pod względem liczby strzelonych bramek. W dodatku przechodzi za gigantyczną kwotę (choć trzykrotnie niższą od tego do Juventus Turyn zapłacił za Higuaina) – jako bramkostrzelna gwiazda Ajaksu (47 goli w 75 spotkaniach – najlepszy wynik od czasu Suareza, lepszy od Zlatana) i reprezentacji Polski.

Że pudłował na Euro 2016? A Higuain nie pudłował w barwach Argentyny w finale mistrzostw świata czy Copa America? Myślę, że nikogo w Napoli to nie obchodzi, bardziej cieszą się z łatwości z jaką dochodzi do sytuacji strzeleckich.

Milik może się w Napoli jeszcze rozwinąć. Będzie trenował pod okiem kolejnego szkoleniowca mającego świetną rękę do młodych trenerem – Maurizo Sarriego, który także pracował z Piotrem Zielińskim.

Podsumowując: to był dobry dzień dla polskiego futbolu – nawet jeśli oficjalne potwierdzenia spłyną w ciągu tygodnia – pokazujący miejsce w jakim znajduje się nasza piłka. Chcą naszych w Europie. To nie koniec, za chwilę kluby zmienią następni!

Komentarze