Memoriał Huberta Wagnera – ostatni sprawdzian przed Eurovolley 2017

Czy ostatnie dni spędzone w Spale pomogły zrobić siatkarskiej reprezentacji Polski krok we właściwą stronę? Tym kierunkiem jest oczywiście medal podczas nadchodzących Mistrzostw Europy, które za kilkanaście dni rozpoczną się w naszym kraju. Odpowiedzi na to i wiele innych pytań miał dać występ Biało-czerwonych w XV Memoriale Huberta Wagnera. Na inaugurację tej imprezy Polacy ulegli Francuzom 2:3.

 

Kibice w liczbie około 7 tysięcy pojawili się w krakowskiej Tauron Arenie, żeby z pewną dozą niepewności oglądać poczynania podopiecznych Ferdinando De Griorgiego. Trzy spotkania podczas Memoriału legendarnego szkoleniowca, podparte wcześniejszymi sparingami z aktualnym wicemistrzem Europy – Słowenią, miały Włochowi pomóc wybrać kadrę na Eurovolley 2017. Skład reprezentacji ma zostać podany po 3-dniowym turnieju.

W pierwszym meczu imprezy Polacy zmierzyli się z Francją. Trójkolorowi to nie tylko aktualni mistrzowie Starego Kontynentu oraz zwycięzcy tegorocznej edycji Ligi Światowej. To główni faworyci do wygrania nadchodzących Mistrzostw Europy. Tak twierdzą fachowcy, tak twierdzą bukmacherzy z LV BET ( stawki na zwycięzcę ME TUTAJ!), tak twierdził w rozmowie z Łączy nas Pasja Andrea Anastasi (całość rozmowy TUTAJ):

– Ostatnią wielką imprezę, czyli Ligę Światową wygrała Francja, która jest w świetnej formie (…).Na pewno Francja i Polska to dwie drużyny, które mają wielkie szanse, żeby daleko zajść – mówił włoski szkoleniowiec.

Tak więc już na otwarcie Memoriału kibice zobaczyli dwóch największych faworytów do końcowego triumfu w najważniejszej imprezie sezonu. I już po pierwszych wymianach widać było, że mamy do czynienia z inną Polską, niż ta, która w kiepskim stylu zaprezentowała się podczas ostatniej edycji Ligi Światowej. Widać było efekty wytężonej pracy, jaką nasi siatkarze włożyli w treningi w minionych tygodniach oraz taktyczny zamysł włoskiego szkoleniowca. Biało-czerwoni wygrali pierwszego seta, po czym ich gra załamała się nieco w drugiej partii. Nie zwiesili jednak głów i mimo przegranej trzeciej odsłony potrafili jeszcze wrócić do meczu i doprowadzić do tie breaka. Decydująca partia miała swoją dramaturgię, Polacy przegrywając 2:7 potrafili się podnieść i mimo, że ostatecznie przegrali minimalnie, 13 do 15, tak jak cały mecz 2:3, to wynik ten, a przede wszystkim postawa Orłów, może napawać optymizmem.

De Giorgi uważa, że gra naszej reprezentacji wygląda coraz lepiej i trudno się z nim nie zgodzić. Zaznacza także, że zostało jeszcze trochę czasu, żeby poprawić niektóre mankamenty w grze Biało-czerwonych, a pozostałe dwa spotkania podczas Memoriału Huberta Wagnera będą ku temu znakomitą okazją.

Już dziś o godzinie 15 Polacy zmierzą się z rewelacją ostatniej edycji Ligi Światowej, trzecią w ostatecznej klasyfikacji tej imprezy Kanadą. Ostatniego dnia turnieju natomiast podopieczni Ferdinando De Giorgi zmierzą się z nieobliczalną Rosją, którą także wymienia się w gronie faworytów do wygranej w europejskim Czempionacie. W piątek Sborna pokonała Kanadę 3:1.

Warto pamiętać, że mimo, że Polacy w meczach tych na pewno zagrają o zwycięstwo, nie wyniki w tej chwili są najważniejsze. Oczywiście wygrane podnoszą morale w drużynie i pozwalają wzmocnić pewność siebie, wyrobić w sobie nawyk zwyciężania. W tym momencie jednak De Giorgi dokonuje jeszcze ostatecznej selekcji, sprawdza poszczególnych zawodników, dopracowuje elementy techniczno-taktyczne. Dlatego rezultaty podczas Memoriału Huberta Wagnera mają znaczenie drugorzędne. Chociaż wszyscy i tak będą od Orłów wymagać pewnych, efektownych wygranych. Czego im szczerze życzymy.

Michał Faran

 

 

LV BET jest legalnym bukmacherem, dumnym sponsorem Eurovolley 2017. Pełną ofertę LV BET na siatkarskie Mistrzostwa Europy, które odbędą się w Polsce między 24 sierpnia a 3 września, znajdziecie TUTAJ!

Komentarze