Mateusz Klich strzela Liverpoolowi! Szalony mecz na inaugurację!

Naprawdę niewiele zabrakło, by Mateusz Klich przywitał się z Premier League w najlepszy możliwy sposób. Leeds United dzielnie walczyło z Liverpoolem na jego terenie. Odrabiało straty, by ostatecznie ulec mistrzom Anglii w hokejowym stosunku 3:4. Polak zdobył pięknego gola na 3:3.

Pomocnik reprezentacji Polski to sprawdzony żołnierz Marcelo Bielsy z czasów gry w Championship. Zawsze miał inklinacje do strzelania goli. W najlepszym sezonie 2018/2019 zdobył ich aż dziesięć. W kolejnym – sześć. Teraz golem przywitał się również z najlepszą, zdaniem wielu, ligą na świecie. Do szczęścia zabrakło tylko punktów, o które beniaminek walczył naprawdę dzielnie. Podopieczni Juergena Kloppa co raz wychodzili na prowadzenie, ale Leeds odpowiadało tym samym. Mohamed Salah musiał skompletować dopiero hat-tricka, by podopieczni Marcelo BIelsy nie zdążyli wyrównać.

Egipcjanin rozpoczął strzelanie już w czwartej minucie, bezbłędnie wykonując rzut karny. Leeds nie zamierzało jednak osiadać na laurach. Tym bardziej, że swojego dnia nie miał bodaj najlepszy stoper na świecie – Virgil van Dijk. Przynajmniej w defensywie, bo sam najpierw zdobył gola na 2:1. Jednak po chwili grubo pomylił się pod własną bramką.

Van Dijk koszmarnie pomylił się przy stanie 2:1 dla Liverpoolu. Próbował zgasić długą piłkę, ale opanował ją tak, że od razu… przygotował rywalowi do strzału.

Liverpool prowadził do przerwy 3:2, bowiem drugiego gola mocnym uderzeniem pod poprzeczkę zdobył jeszcze Mo Salah. Leeds mogło się jednak podobać. Umiało brawurowo, szybko przenieść się pod bramkę rywala, wykończyć akcję. Notowało przede wszystkim bardzo dużą liczbę prób odbioru piłki. Bezwzględnie pressowało Liverpool.

Po przerwie piłkarze nieco zwolnili. Na kolejną bramkę poczekaliśmy do 66. minuty, kiedy wyrównanie dał Mateusz Klich! Wpadł w szesnastkę LFC, idealnie skleił piłkę i bez zastanowienia huknął nie do obrony!

Wielu kibiców musiało westchnąć w tym momencie z myślą: „a gdyby tak kiedyś w kadrze…”. NIestety dla sympatyków Leeds, wysiłek piłkarzy poszedł na marne. Przynajmniej w sensie zdobyczy punktowej, bowiem w samej końcówce Liverpool raz jeszcze dostał rzut karny. Za pierwszym razem po zagraniu ręką, za drugim – po ewidentnym faulu na Fabinho. W obu przypadkach Mo Salah nie miał zamiaru się mylić. Skompletował hat-tricka, zgarniając dla swojego zespołu pełną pulę.

Po tym, co zobaczyliśmy, nie mamy jednak wątpliwości, że z ekipą Bielsy nie będziemy się nudzić!

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem