Ostry komentarz Mateusza Borka w programie: „Śmiech, absurd, głupota. Protestuję!”

Sensacyjne spekulacje wypływają w ostatnich dniach od lokalnych dziennikarzy sportowych, sugerujących, że w Ekstraklasie rozważana jest zmiana zasad awansów i spadków. Dzięki przyjętym „last minute” regułom, Arka Gdynia i Korona Kielce mogłyby utrzymać się w lidze.

Sygnał do publicznej dyskusji dał w zeszłym tygodniu dziennikarz Weszlo.com Krzysztof Stanowski, pisząc: Korona i Arka powinny zostać utrzymane. Argumentował, że nie chodzi o konkretne kluby, o interesy konkretnych osób, lecz o system rozgrywek. Jak wiadomo, kolejny sezon ma być przejściowym (przed kolejną reformą), w którym z Ekstraklasy spadnie tylko jedna drużyna. „Liga z jednym spadkowiczem będzie przeraźliwie nudna, ponieważ przez bardzo długą część sezonu połowa klubów będzie grała zupełnie o nic. Mam wrażenie, że nie będzie to interesowało ani kibiców na stadionach, ani tym bardziej telewidzów” – argumentował Stanowski. Do tego dochodzi problem, jak zmieścić 37 kolejek w terminarzu rozgrywek, które z powodu koronawirusa wystartują dużo później niż zwykle, a muszą skończyć się wcześnie ze względu na Euro.

Oba te kłopoty da się rozwiązać już teraz, a okoliczności są wymarzone. Powiększamy ligę do 18 zespołów już teraz, a nie dopiero za rok. Mamy dzięki temu 34 kolejki zamiast 37, a jednocześnie utrzymujemy emocje związane ze spadkami. Nie ma nikogo poszkodowanego – czytamy na weszlo.com. Tutaj link do całości.

Skaut Arsenalu Tomasz Pasieczny napisał na Twitterze, że „z bardzo wielu źródeł słyszy, że opcja ze spadkiem jednej drużyny jest bardzo poważna”. Czytaj: nie wypływa wyłącznie z głowy dziennikarza, który uznał, że tak by było najlepiej.

Zmiana mogłaby być w interesie spadających klubów, w interesie telewizji – można wymieniać i argumentować, że „nikt na tym nie straci”. Niemniej pomysł zmiany zasad w trakcie rozgrywek naturalnie budzi opór i sprzeciw.

Nieoficjalnie, Zbigniew Boniek twierdzi, że „nigdy się pod tym nie podpisze”. Temat jednak grzeje i jest dyskutowany. Szeroko opisał go Przegląd Sportowy. Bardzo krytycznie odniósł się do niego w poniedziałkowej Misji Futbol również Mateusz Borek.

Mateusz Borek: „Śmiech, absurd, głupota. Protestuję!”

Dwie kolejki do końca i goście chcą mi zmieniać przepisy? Trzeba się zastanowić o czym ci ludzie mówią. To jest absurd! – oświadczył. – Spadkowicze muszą przejść katharsis, zastanowić się, przedefiniować swoje projekty.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem