Manchester United daje nadzieje Lipskowi i PSG

Wygrać z finalistą i półfinalistą ostatniej edycji. Mieć dwa mecze z ostatnią drużyną w tabeli, która miała bilans bramkowy 0:5. Awans do fazy pucharowej nie może się wymsknąć z rąk? Potrzymajcie Manchesterowi United piwo...

Wygrana z niedawnym finalistą Champions League, Paris Saint-Germain była tym cenniejsza, że odniesiona na wyjeździe. RB Lipsk przyjechał na Old Trafford z ogromnymi nadziejami, rozpędzony zwycięstwem w pierwszej kolejce i statusem półfinalisty ubiegłej edycji Ligi Mistrzów. Drużyna Juliana Nagelsmanna została jednak zbita na kwaśne jabłko i odprawiona z pięciobramkowym kwitkiem.

Przed Manchesterem United stanęła niemal formalność. İstanbul Başakşehir przegrał z drużynami, które musiały uznać wyższość „Czerwonych Diabłów”. Dwa spotkania z tureckim zespołem mogły w 100% „przyklepać” awans do fazy pucharowej, ale po pierwszym z nich sytuacja zaczyna się komplikować.

Manchester United przegrał niespodziewanie 1:2, a gol Anthony’ego Martiala był tylko honorowym.

Dla tureckiego klubu pierwszą bramkę zdobył Demba Ba. Napastnik z Senegalu kiedyś sprawił, że tytuł wymsknął się z rąk Liverpoolowi wykorzystując poślizgnięcie Gerrarda. Teraz wyślizgnie z rąk awans do fazy pucharowej „Czerwonym Diabłom”? W tym meczu piłkarze Solskjaera oddali tylko dwa strzały celne na bramkę, ogólnie próbując rzadziej od gospodarzy – a przecież od 12. do ostatniej minuty mieli niekorzystny wynik. W tabeli po połowie fazy grupowej mają po 3 punkty więcej od każdego z rywali (PSG i Lipsk czeka jeszcze bezpośredni mecz), ale z awansu niemal pewnego stał się pełny obaw i wątpliwości…

Robert Lewandowski z dwiema bramkami, Bayern – genialną końcówką!

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem