Mamy to! Polscy siatkarze medalistami mistrzostw Europy!

Polacy brązowymi medalistami mistrzostw Europy w siatkówce! Aspiracje były wyższe. Mieliśmy prawo myśleć i marzyć o ścisłym finale, ale skoro nie wyszło - sztuką było również się podnieść, otrzepać i przywieźć jednak medal do kraju, wygrywając z doświadczonym rywalem na jego terenie. To się dzisiaj udało! Powtarzamy wynik z mistrzostw w 2011 roku, nie dając szans Francji - 3:0!

Po raz drugi w fazie medalowej przyszło nam mierzyć się z ekipą mającą za sobą trybuny – o finał graliśmy na terenie Słoweńców, dzisiaj o brąz przyjmowali nas u siebie Francuzi. Niemniej polskich akcentów, jak wszędzie gdzie pojawiali się w czasie tych mistrzostw biało-czerwoni, nie mogło na trybunach zabraknąć. Kibice z całą pewnością zasłużyli w tym turnieju na złoto!

Francuzi mieli przeciwko sobie terminarz imprezy – w piątek po godzinie 23. zakończyli porażką morderczy, pięciosetowy pojedynek z Serbami, a już 18 godzin pózniej musieli wychodzić do walki medal. Zabrakło świeżości czy umiejętności? Faktem jest, że gospodarze się już z tej sytuacji nie podnieśli i choć nawiązywali walkę w każdym z setów, nie wyrwali nam ani jednego. Przegrali gładko 0:3.

Polacy nieco osłodzili kibicom czwartkowe wydarzenia z Ljubljany. Okładka Przeglądu Sportowego, z wizerunkiem Wilfredo Leona, recenzowała podopiecznych Vitala Heynena jednym słowem: Tragedia! Za mocno? Być może. Ale odzwierciedlając poziom oczekiwań, jakie rozbudzili, a potem zawiedli biało-czerwoni.

Patrząc na kursy bukmacherów: nieznacznym faworytem w walce o brąz byli Polacy, i potwierdzili to już w pierwszym secie. Francuzi wprawdzie zaczęli bardzo mocno, prowadząc 3:0, 7:3, później 9:4, ale końcówka należała już do nas, udało się skrócić dystans i wygrać tę partię na przewagi. W drugim secie podobnie – zaciętą początkowo batalię w decydującej fazie zdołaliśmy przechylić na naszą stronę i zakończyć wynikiem 25:22. Wreszcie graliśmy skutecznie środkiem. Popisaliśmy się kilkoma pięknymi akcjami, a w tych brzydszych, długich wymianach, umieliśmy wykazać się spokojem i cierpliwością. Byliśmy skuteczniejsi niż przeciwko Słoweńcom. Wilfredo Leon robił różnicę. Swoje w ważnych momentach dokładał też Michał Kubiak.

Zmierzaliśmy kolejnymi krokami do celu. Do medalu. „Jeszcze trochę, panowie, i będzie dobrze. Nie można już tego wypuścić!” – zachęcali naszych siatkarzy komentatorzy Telewizji Polskiej. I zostali usłyszani. Przycichły trybuny francuskie, widząc na tablicy wyników 23:20 dla Polski. Dwie piłki od medalu. Wilfredo Leon skończył atak, dając nam trzy piłki setowe, a zaraz po tym Michał Kubiak zaserwował po brąz! Francuzi nie mieli już wiary, że tego dnia w starciu z Polakami można jeszcze coś zdziałać.

Mamy brąz! Na twarzach naszych siatkarzy nie było widać wybuchu euforii, gdzieś ta stracona szansa na złoto musi wciąż siedzieć im w głowach, ale dziś zrobili wszystko, byśmy mogli świętować ich sukces!

Brawo, panowie!

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem