Łyżwiarstwo szybkie: Zbigniew Bródka wraca na właściwe tory

Do dzisiaj nie możemy zapomnieć tego, ile emocji dostarczył nam Zbigniew Bródka, w czasie kiedy zdobywał tytuł mistrza olimpijskiego w łyżwiarstwie szybkim na dystansie 1500 metrów podczas ostatnich Igrzysk Olimpijskich w Soczi. O Polaku było bardzo głośno w środkach masowego przekazu i wydawało się, że zagości on w świadomości polskiego kibica na dłużej. Na nieszczęście

Do dzisiaj nie możemy zapomnieć tego, ile emocji dostarczył nam Zbigniew Bródka, w czasie kiedy zdobywał tytuł mistrza olimpijskiego w łyżwiarstwie szybkim na dystansie 1500 metrów podczas ostatnich Igrzysk Olimpijskich w Soczi. O Polaku było bardzo głośno w środkach masowego przekazu i wydawało się, że zagości on w świadomości polskiego kibica na dłużej.

Na nieszczęście dla samego sportowca, dzisiaj „przeciętny” kibic sportowy w naszych kraju sporty zimowe kojarzy głównie ze skoczkami narciarskimi i Justyną Kowalczyk. O osiągnięciach Zbigniewa Bródki wiedzą tylko najbardziej zagorzali fani łyżwiarstwa szybkiego.

Już dzisiaj rozpoczynają się mistrzostwa świata w Gangneung. Mistrz olimpijski wystartuje w tej imprezie. O tym, co się u niego dzieje opowiedziała redakcji sport.pl – Ewa Białkowska, która odpowiada za szkolenie w Polskim Związku Łyżwiarstwa Szybkiego:

Właśnie się odnalazł, startuje coraz lepiej, jest wyraźnie odbudowany pod względem psychicznym. Może źle się wyraziłam, bo psychicznie to on zawsze był bardzo mocny, mentalnie zawsze jest przygotowany świetnie. Jak to w sporcie bywa, chciał zrobić coś nowego, poeksperymentować.

Myśmy wszyscy myśleli, że to przyniesie dobre efekty, okazało się, że zaszkodziło. Wiadomo, że Zbyszek nie jest już młodym zawodnikiem [rocznik 1984], dlatego musi szukać nowych bodźców. Przez długi czas nie sprawdzało się to, czego próbował, a teraz znalazł sposób na powrót do czołówki i dlatego odżył też psychicznie.

Po czym dodała jeszcze jeden z zaskakujących dla wielu osób faktów z życia Bródki:

Cały czas jest czynnym strażakiem, ma pewne ułatwienia, żeby mógł trenować, ale bywa, że wraca, ze zgrupowania albo po prostu z zajęć i idzie na służbę. Musi się w swojej jednostce stawiać i normalnie służyć, jak inni strażacy. Jakoś ciągle stara się jedno z drugim godzić. Nie słyszałam, żeby ktoś ze światowej czołówki musiał szukać pieniędzy poza łyżwiarstwem. Niestety, u nas tak nie jest, nasi zawodnicy muszą więcej myśleć o tym, jak utrzymać rodzinę.”

Nam pozostaje wierzyć w to, że najtrudniejszy sportowo okres Zbigniew Bródka ma już za sobą. W jednej z niedawnych rozmów zawodnik sam przyznał, że każdy kolejny start i trening to dla niego przygotowanie do przyszłorocznych zimowych Igrzysk Olimpijskich w Pjongczang.

Nas najbardziej cieszy to, że Zbigniew Bródka otwarcie mówi, że wierzy w to, że obroni najważniejsze w swojej karierze złoto. Nam nie pozostaje nic innego, jak mu kibicować w rozpoczynających się dzisiaj mistrzostwach świata, a także w całych przygotowaniach do przyszłorocznego sezonu olimpijskiego.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem