Lukas Podolski oficjalnie w Górniku! Pozamiata polską Ekstraklasę?

Górnik Zabrze oficjalnie potwierdził transfer, o którym z różnym natężeniem mówiło się przez niemal całą ostatnią dekadę. Mistrz świata z reprezentacją Niemiec Lukas Podolski dotrzymał danego słowa. Właśnie podpisał kontrakt z klubem polskiej Ekstraklasy!

Niezależnie od punktu sportowej kariery, w jakim znajduje się „Poldi”, to wielka sprawa tak dla Górnika, jak i całej ligi. Trafia do niej zawodnik, który piłkarskim CV i boiskowymi osiągnięciami bije na głowę wszystkich, którzy grają i grali w Ekstraklasie. Plany Łukasza, bo przecież śmiało możemy używać także tego imienia zawodnika urodzonego w Gliwicach, w pewnym momencie stały się internetowym memem i podstawą do żartów. Lukas Podolski przy każdej okazji, pytany o sportową przyszłość, deklarował – tak, chcę w końcu trafić do Zabrza, chcę zrealizować obietnicę daną mojej rodzinie, będę grał w Górniku.

Lukas Podolski królem strzelców Ekstraklasy – kurs w LV BET: 6.50

Czas mijał, deklaracje się nie zmieniały, a Poldi co raz to wybierał inne kierunki. Zdążył zwiedzić Japonię i zagrać w Vissel Kobe. Na niespełna dwa lata pojechał do Turcji, wcale nie do topowego klubu z przyjemnego kurortu w Antalyi. Wreszcie, mając 35 lat, zrobił to, co obiecywał. Fabrizio Romano, któremu nie sposób nie wierzyć w transferowe doniesienia, informował, że mistrz świata z Niemcami wciąż miał sporo intratnych opcji. Głównie egzotycznych – mógł grać w Meksyku, w Brazylii albo w Katarze. Uznał jednak, że to już ten moment, by przywdziać koszulkę Górnika.

Klub z Zabrza za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych najpierw zgrabnie rozkręcał atmosferę wokół planowanego transferu, a wreszcie dziś potwierdził porozumienie z Podolskim.

Jak podaje Łukasz Olkowicz z Przeglądu Sportowego, już w piątek powinien trenować z drużyną.

W wywiadach wielokrotnie deklarował swoją polskość. Potrafił nie celebrować bramki strzelonej Polakom lub nie śpiewać niemieckiego hymnu. Składając podpis pod kontraktem, wyświadczył nam dużą przysługę. Wkrótce przekonamy się na co stać go pod względem sportowym. Można patrzeć na ten temat dwojako. Sceptycznie, wskazując, że oto przychodzi zawodnik, który grę w polskiej Ekstraklasie zamierza łączyć z rolą jurora w niemieckim „Mam Talent”, co już na wstępie nie brzmi poważnie. Można wyliczać bilanse bramkowe z jego ostatnich sezonów, a te nie są imponujące. W Turcji – dwa sezony, sześć goli. W Japonii – trzy sezony i w każdym pięć trafień. Ostatni raz hurtowo zdobywał bramki w roku 2015, występując jeszcze w Galatasaray Stambuł.

Podolski nie strzeli gola w debiucie – kurs w LV BET: 1.60

Będzie najlepszym strzelcem Górnika, który zajmie miejsce w TOP3 ligi – kurs w LV BET: 21.00

Z drugiej strony, to tylko i aż polska liga. Rozgrywki, w których status legendy osiągnął 36-letni dziś Flavio Paixao, wyciągnięty przez Śląsk Wrocław po egzotycznej przygodzie w Iranie. Bramkę za bramką zdobywali tu wiekowi Marcin Robak albo Igor Angulo. Zatem „sky is the limit”. Nie ma powodów, by sądzić, że Podolski w Zabrzu okaże się sportową klapą.

Artur Boruc, Jakub Błaszczykowski, Lukas Podolski – Ekstraklasa będzie mieć w nowym sezonie postaci, dla których warto włączyć telewizor lub przyjść na trybuny. Równolegle z drenażem ligi z młodych talentów, następuje dziś powrót wielu zasłużonych dla niej postaci. Lukas Podolski niesamowicie doda jej kolorytu i mamy nadzieję – zachwyci także piłkarsko.

LV BET przygotował szereg zakładów specjalnych, z których już dziś możecie skorzystać! Jeśli uważacie, że strzeli gola w debiucie, zostanie królem strzelców Ekstraklasy albo… otworzy w Polsce restaurację z kebabem (o tych planach było już głośno), kursy już na Was czekają!

Bonus do 3333PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem