Lodowaty prysznic – Polki przegrywają z Czeszkami

To, co miało być spacerkiem, okazało się horrorem bez happy endu. W drugim spotkaniu Mistrzostw Świata w Niemczech Polki uległy reprezentacji Czech 25:29. To, co z trudem udało się wypracować w pierwszym meczu turnieju Biało-czerwone roztrwoniły w drugim…

 

Kwadrans dobrej obrony to za mało

Po meczu ze Szwecją w całej pomeczowej euforii zwróciliśmy uwagę na to, że Polki świetnie grały w ataku, ale ich obrona była dość dziurawa. W spotkaniu z Czechami podopieczne Leszka Krowickiego zarówno na pierwszą, jak i na drugą połowę gry wychodziły bardzo bojowo nastawione, a agresja i twarda postawa w defensywie sprawiły, że między 1 i 7, podobnie jak między 31 i 37 minutą spotkania rywalki zdobyły zaledwie po jednej bramce. Kwadrans dobrej postawy w obronie to jednak zbyt mało, żeby wygrywać na Mistrzostwach Świata i to, czego nie potrafiły wykorzystać dzień wcześniej Szwedki, reprezentacja naszych południowych sąsiadów bezlitośnie wypunktowała…

Czeszki lepiej broniły,więc wygrały, proste… / fot. PressFocus

Straty, straty, straty…

Tym razem braków nie udało się zatuszować tym bardziej, że nasze dziewczyny zaprezentowały się znacznie słabiej w ataku niż dzień wcześniej, albo po prostu niedzielne przeciwniczki na znacznie mniej im pozwoliły. Mnożyły się straty i proste błędy, w konsekwencji których Czeszki oddały w tym spotkaniu o kilkanaście rzutów więcej. I mimo niższej skuteczności, wystarczyło to do zwycięstwa różnicą czterech goli. Szczególnie żałować można więc momentów, kiedy Polski miały przewagę pięciu trafień i przy stanie 18:13, zamiast uspokoić grę i dokładnie rozegrać piłkę, próbowały w sposób efektowny, a nie efektywny sforsować obronę rywalek. W ten sposób podały przeciwniczkom rękę, w konsekwencji  czego zdobyły kilka łatwych bramek z kontry. W końcówce naszym zawodniczkom zabrakło albo koncepcji, albo siły, albo spokoju, żeby opanować sytuację. Nie tak skuteczne jak dzień wcześniej były Kinga Achruk i Karolina Kudłacz-Gloc, a Monika Kobylińska “wstrzeliła się” dopiero w samej końcówce, zabrakło trochę wsparcia od rezerwowych. Szkoda. Ta porażka to kubeł lodowatej wody na rozgrzane głowy podopiecznych Leszka Krowickiego.

To jest turniej

Czeszki zachowały też więcej świeżości w końcówce spotkania. Dzień wcześniej ich konfrontacja z Argentyną w porównaniu z naszym meczem ze Szwecją była raczej spacerkiem, po pierwszej połowie w praktyce miały zapewnione zwycięstwo, więc w drugiej jedynie kontrolowały wynik, a liderki zespołu miały okazje odpocząć. W dodatku skończyły mecz o 4 godziny wcześniej niż Biało-czerwone, dla których wygrana ze Skandynawkami była znacznie większym wysiłkiem zarówno pod względem fizycznym, jak i emocjonalnym.

Czy można Polki jakoś usprawiedliwić? Miały dzień wcześniej trudniejszy mecz i mniej czasu na regenerację od rywalek, więc nie “latały” po parkiecie w ostatnim kwadransie tak, jak na powyższym zdjęciu Daria Zawistowska…/fot. PressFocus

W ostatnim kwadransie gry widać było tę różnicę, a ponieważ chwilę wcześniej Czeszki wyszły na pierwsze w tym meczu prowadzenie, mogły tez grać spokojniej. Dzięki temu po dwóch meczach mają na koncie dwa zwycięstwa, natomiast Polki roztrwoniły zaliczkę, którą z takim trudem udało im się wypracować w meczu otwarcia.

– Na pewno jesteśmy złe na siebie, nie wiem czego zabrakło, koncentracji czy być może sił w końcówce, tutaj można doszukiwać się wielu przyczyn. Trzeba pamiętać, że to jest turniej, każdemu może przydarzyć się słabszy dzień. Miejmy nadzieję, że dla nas to był właśnie ten mecz z Czeszkami – podsumowała spotkanie obrotowa naszej kadry, Joanna Drabik.

Dzień przerwy nasze dziewczyny powinny spożytkować na regenerację, oczyszczenie głów, a także na uważną analizę gry przyszłych rywalek. We wtorek starcie z rywalem najtrudniejszym z możliwych, czyli obrończyniami tytułu, Norweżkami…

Typuj wyniki
na
LV BET zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.

Komentarze