Ligue 1 rusza z Neymarem na pokładzie

W ostatnią sobotę meczem o Superpuchar zainaugurowano we Francji sezon 2017/2018. Paris Saint-Germain pokonało AS Monaco 2:1. Ligue 1 startuje dziś, ale w ciemno można przewidywać, że rywalizacja o główne trofeum ponownie rozstrzygnie się między tymi właśnie dwoma klubami.

 

PSG już w tamtym sezonie miało pozamiatać w lidze do czysta i przy okazji powalczyć o końcowe zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Nikt nie przewidział jednak tego, jak bardzo na drużynie odbije się odejście Zlatana Ibrahimovicia. Paryżanie zaliczali kolejne wpadki, a zza jej pleców jak diabeł z pudełka wyskoczyła ekipa z księstwa Monako, która w wielkim stylu zgarnęła tytuł mistrzowski, a w Champions League zawędrowała aż do półfinału, czyli dalej niż Paris Saint-Germain.

I trzeba przyznać, że trwające okienko transferowe jest pokłosiem fantastycznego sezonu w wykonaniu drużyny, w której pierwsze skrzypce na środku obrony grał Kamil Glik. Stoperowi reprezentacji Polski ubywa kolegów z zespołu… Do Manchester City za łącznie prawie 110 milionów euro odszedł lewy obrońca Benjamin Mendy oraz skrzydłowy Bernardo Silva. Kolejne 40 baniek wyłożyła Chelsea za defensywnego pomocnika Tiemoue Bakayoko. A w kolejce są kolejni, jak chociażby zaledwie 18letni, rewelacyjny Kylian Mbappe. Jeśli przejdzie jeszcze tego lata do Realu bądź Barcelony, Monaco zarobi na tym co najmniej drugie tyle.

Oczywiście część z tych funduszy zespół z Księstwa już zainwestował, miedzy innymi w 20-letniego Belga Youriego Tielemansa czy stopera Terrence’a Kongolo, ale wszystko wskazuje na to, że w ogólnym rozrachunku drużyna będzie słabsza niż jeszcze kilka miesięcy temu, kiedy śrubowała rekordy strzelonych bramek w Ligue 1.

PSG miniony sezon zakończyło co prawda z Pucharem Francji na koncie, ale dla wspieranego katarskimi petrodolarami klubu to porażka, nawet biorąc pod uwagę fakt, że w półfinale tych zmagań Paryżanie pokonali Monaco i to 5:0.  W trwającym okienku transferowym z początku brakowało wielkich ruchów, ale była to cisza przed burzą. Do zespoły dołączył doświadczony Dani Alves z Juventusu Turyn, ale dziś potwierdzono prawdziwą bombę, jaką jest sprowadzenie do stolicy Francji Brazylijczyka Neymara. Kwota 222 milionów euro to rekord rekordów… Równie ważne jest to, kogo PSG zdołało zatrzymać w drużynie. Na razie nie ubył nikt znaczący, a wielką ochotę na przeprowadzkę do Barcelony miał przecież Marco Verratti. Przez najbliższe tygodnie w zespole może dojść do zmian, i to sporych, a przejście Neymara może uruchomić transferową lawinę i wywołać efekt kuli śnieżnej. Póki co w PSG najmniej potrzebnym z zawodników wydaje się…reprezentant Polski Grzegorz Krychowiak, który powinien zastanowić się chyba nad zmianą klubu…

Kto jeszcze może włączyć się do walki o mistrzostwo? Realnie rzecz biorąc – raczej nikt, natomiast o medale bez wątpienia zagra Olympigue Lyon ( już bez sprzedanego do Lokomotivu Moskwa Macieja Rybusa),  rewelacyjna Nicea z nieobliczalnym Mario Ballotellim na szpicy czy też odradzający się Olympigue Marsylia.

Nasi rodacy? Wspominaliśmy już o Gliku i Krychowiaku. W szóstej sile poprzedniego sezonu, czyli Girondins Bordeaux swoją drugą młodość przeżywa reprezentant Polski, stoper Igor Lewczuk. Z zainteresowaniem będziemy także śledzić dalsze losy kariery 22-letniego Mariusza Stępińskiego, który po dobrym wejściu do Ligue 1 obniżył nieco loty i wdał się w konflikt ze szkoleniowcem drużyny, Sergio Conceicao. Portugalczyk odszedł jednak do FC Porto, a nowym trenerem został Claudio Ranieni. Czy pod jego skrzydłami młody napastnik rozwinie skrzydła?

Na odpowiedzi na te wszystkie pytania trzeba będzie trochę poczekać. Dziś , na inaugurację rozgrywek Monaco zagra z Toulouse i jest zdecydowanym faworytem tego starcia ( stawki LV BET: Monaco 1.33, remis 5,2, Toulouse 9.7 !).

 

Pełna oferta LV BET na rozgrywki Ligue 1 znajdziecie TUTAJ.

Komentarze