Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.

Lewandowski wykorzystany w politycznej walce. Turcy przejęli jego konto

W ostatnim czasie plagą są fejkowe konta naszych piłkarzy w social mediach. Na podszywanie się pod nich żalili się chociażby Igor Lewczuk, Artur Jędrzejczyk czy Bartosz Białkowski, ale to, co przytrafiło się Robertowi Lewandowskiemu, przekroczyło skalę. Najpopularniejszy polski piłkarz, ambasador nie tylko futbolu, ale i całego polskiego narodu na świecie, najprawdopodobniej padł ofiarą tureckich hakerów.

W sobotnie popołudnie na jego Twitterze pojawił się wpis, który kompletnie nie pasował ani do jego samego, ani do jego wykreowanego wizerunku. Było to zdjęcie z Mesutem Oezilem i treść propagująca Turcję. Sam tweet został usunięty, ale na profilu pojawiły się tureckie flagi.

 

O co chodzi? Sprawa jest raczej oczywista. Twitterowe konto naszego reprezentanta padło ofiarą hakerów. Innego wytłumaczenia nie ma. Wiadomo, że mieszanie polityki do piłki – i to w tak drażliwym temacie – nie jest działaniem umyślnym. Tym bardziej, że za wizerunek Lewandowskiego odpowiada sztab specjalistów, którzy – gdyby mogli – nie dopuściliby do takiego działania.

Poza tym „Lewy” od zawsze podkreślał swoją apolityczność. Przed wyborami nie skorzystał z propozycji PiS-u, który chciał, aby został twarzą polskiej delegacji na targach w Niemczech. Gdy z kolei pytali go o bojkot mundialu, podkreślał, że sport i polityka to dwie zupełnie odrębne sfery, których nie należy ze sobą łączyć.

Tego, że konto Lewandowskiego jest dla hakerów smakowitym kąskiem, chyba nie trzeba tłumaczyć. Na Twitterze zebrał ponad milion followersów, co czyni z niego znakomitą tubę propagandową. Trzymamy kciuki, żeby profil jak najszybciej wrócił do właściciela.